13 października w sali widowiskowej suskiego Centrum Kultury i Filmu, odbył się wspaniały koncert: Andrzej Sikorowski i Maja Sikorowska z zespołem.
Trzeba przypomnieć, że krakowska grupa „Pod Budą”, w której oboje występują założona została w 1977 roku i gra poezję śpiewaną. Wywodzi się z kabaretu o tej samej nazwie, stworzonym przez Bohdana Smolenia, działającym do połowy lat 70. przy Akademii Rolniczej w Krakowie. Na scenie grupa zaprezentowała własny repertuar, utworzony przez Jana Hnatowicza – muzyka oraz Andrzeja Sikorowskiego – muzyka i teksty. Pierwszy skład grupy tworzyli: Jan Hnatowicz – gitara, Chariklia Motsiou – śpiew, Andrzej Sikorowski – śpiew, gitara, mandolina, Anna Treter – śpiew, Andrzej Żurek – gitara basowa.
Cieszy się ogromną popularnością śpiewając niebanalne, piękne, pełne wzruszeń, poetyckie teksty, a także bardzo łatwo wpadające w uszy melodie. Z powodzeniem grupa koncertowała prawie w całej Europie, w Kanadzie oraz w USA. W dorobku artystycznym posiada albumy studyjne: Grupa Muzyczna „Pod Budą” Kraków, Postscriptum, List do świata, Lecz póki co żyjemy, Jak kapitalizm to kapitalizm, 17 zim, Kolędy, Tokszoł, Żal za..., Razem; albumy koncertowe: Blues o starych sąsiadach, Naftalinowy świat i kompilacje: Złota kolekcja, Kraków, Piwna 7, Płytoteka Dziennika: Poeci piosenki.
Na niedzielny program złożyły się piosenki Andrzeja Sikorowskiego, wokalisty, lidera grupy i autora jego większości utworów, zaśpiewane w duecie z córką artysty Mają Sikorowską. Z wielką przyjemnością usłyszeliśmy największe przeboje między innymi: Kap, kap, płyną łzy, Kraków Piwna 7, Lecz póki co żyjemy, Na całość, Ale to już było oraz utwory z trzech nagranych wspólnie z Mają płyt zatytułowanych: Kraków-Saloniki, Sprawa rodzinna, Okno na Planty.
Podczas koncertu wystąpili: wspomniani wcześniej Andrzej Sikorowski, autor tekstów, kompozytor – śpiew, gitara, prowadzenie koncertu, Maja Sikorowska śpiew, także w języku greckim oraz Jacek Królik i Jarosław Meus – gitary, Tomasz Kupiec – kontrabas, Gertruda Szymańska – perkusja, instrumenty perkusyjne, Jakub Mietła – akordeon. Realizacja dźwięku Alek Galas.
Przepięknie połączono ze sobą dwa muzyczne pokolenia, dwie kultury polską i grecką. Ujmująca była opowieść o rodzinie łączącej dwie tradycje z bardzo wyraźnym i udanym liryzmem oraz z Krakowem i Salonikami w tle jako szczególnie ukochanymi miastami familii. Cudna i wymowna jest poezja śpiewana, zwłaszcza w tak świetnym wykonaniu, która wspaniale broni się będąc co najmniej na równi z innymi gatunkami muzyki. W atmosferze zadumy, wzruszeń, miłości, nadziei, radości oraz gromkich braw przebiegał śliczny, niezapomniany koncert. Owacje na stojąco z bisem świadczyły o tym, iż podobał się on zebranej widowni. Były nawet dostawiane krzesła. Andrzej Sikorowski zakończył koncert pięknym wierszem dedykowanym dla Pań i Panów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze