Maks Matyasik (Soudal Quick-Step U19) zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej 60. edycji prestiżowego wyścigu Aubel-Thimister-Stavelot w Belgii. Pochodzący z Jordanowa kolarz przez cztery etapy rywalizował na trasie liczącej łącznie ponad 315 kilometrów. Zmagania zakończył jednak pechowym upadkiem – niespełna dwa kilometry przed metą ostatniego etapu!
Aubel-Thimister-Stavelot to jedna z ważniejszych imprez w kalendarzu młodzieżowego kolarstwa. Tegoroczna, jubileuszowa 60. edycja składała się z czterech etapów, a łączny dystans wyścigu wyniósł 315,3 km.
Maksymilian Matyasik (Soudal Quick Step U19) Od początku rywalizacji prezentował się bardzo dobrze. Mimo upadku w ostatnim etapie, przesunął się o cztery pozycje i uplasował się na 6. miejscu w klasyfikacji generalnej.
Końcówka wyścigu nie była jednak dla niego szczęśliwa. Na ostatnim etapie, około dwa kilometry przed metą, Matyasik przewrócił się na ostrym zakręcie.
- Moja wina. Miałem pustą drogę, był ostry zakręt, jechałem zbyt szybko, około 80 km/h, i się nie wyrobiłem - relacjonuje
Upadek nie wpłynął jednak na jego miejsce w klasyfikacji generalnej. Wszystko dzięki obowiązującej w wyścigu strefie ochronnej.
- Praktycznie nic nie straciłem, bo była to strefa ochronna. Jeżeli coś się stanie dwa kilometry przed metą, nie tracisz czasu - wyjaśnia Matyasik.
Wypadek miał jednak swoje konsekwencje zdrowotne. Kolarz ma kilka szwów pod kolanem i przez najbliższy tydzień nie będzie mógł trenować na rowerze.
Mimo pechowego zakończenia Matyasik może być zadowolony z całego startu w Belgii. Szóste miejsce w klasyfikacji generalnej wymagającej etapówki jest kolejnym dobrym wynikiem w jego długim sezonie, który zaczął się na dobre w marcu.
W sierpniu kibice nie zobaczą jednak wychowanka UKS Zawojak Zawoja na kolejnych wyścigach. Jak podkreśla sam zawodnik, przerwa była zaplanowana niezależnie od kraksy.
- Nie będę już startował w sierpniu i nie jest to spowodowane wypadkiem. Tak miałem zaplanowane. Teraz regeneracja i przygotowywanie się do mistrzostw świata i Europy, które odbędą się na przełomie września i października. Po drodze czeka mnie jeszcze etapówka w Szwajcarii na początku września - mówi.Reklama
Decyzja o odpoczynku ma być elementem przygotowań do najważniejszej części sezonu.
- Mam już przejechane trochę wyścigów, sezon jest długi, więc żeby nie być przetrenowanym na końcówkę, muszę odpocząć - tłumaczy zawodnik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze