W wieku 67 lat zmarł znakomity przed laty napastnik Babiej Góry Sucha Beskidzka, Andrzej Sołek. - To najskuteczniejszy zawodnik w historii Babiej Góry - wspomina swojego boiskowego kolegę, Marek Banaś.
Wychowanek Babiej Góry Sucha Beskidzka Andrzej Sołek, który w tym klubie występował w rozgrywkach B-klasy, A-klasy i ligi okręgowej (koniec lat 70-tych, lata 80-te - przyp. red.), słynął z bardzo oryginalnej celebracji po zdobyciu gola.
- Andrzej podbiegał pod trybunę kibiców Babiej Góry i odgarniał do tyłu włosy. Nazywaliśmy go Panenką (na cześć słynnego czeskiego napastnika Antonina Panenki - przyp. red.). Był świetnie wyszkolony technicznie i nie sprawiało mu różnicy, którą częścią ciała trafia do bramki. Andrzej grał w ataku, był niesamowicie skuteczny, a że miał świetnych pomocników: Stanisława Świerkosza i Piotra Banasia, którzy dogrywali mu piłki, to tych goli było naprawdę mnóstwo. W ataku występował z Adamem Wysmołkiem i Tomaszem Chudziakiem. Czy takich zawodników już w Babiej Górze nie ma? Na pewno nie ma tak skutecznych - mówi Marek Banaś.
Reklama
Po zakończeniu kariery, Andrzej Sołek był stałym bywalcem trybun stadionu przy ulicy Mickiewicza.
Pogrzeb legendarnego zawodnika Babiej Góry odbędzie się w piątek 1. marca o godzinie 14 w Kościele Parafialnym w Suchej Beskidzkiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Nie mówi się źle o zmarłych…..przegrał z alkoholem taka prawda.
Nie mówi się źle o zmarłych…..przegrał z alkoholem taka prawda.