Ireneusz Witkowski z Suchej Beskidzkiej okazał się jednym z jedenastu uczestników mundialowej sondy Sucha24.pl, którzy trafnie przewidzieli skład finału mistrzostw świata, następnie wskazali mistrza i wicemistrza świata. Jak sam przyznaje, nie stała za tym jednak szczegółowa analiza, lecz przede wszystkim intuicja.
Kolejną osobą po Nicoli Madejczyk, Marku Barzyckim i Pawle Gąstale, która zwyciężyła w naszej mundialowej sondzie jest Ireneusz Witkowski. Aktualnie to znany lokalny pasjonat fotografii, który w przeszłości był związany z lokalnym sportem m.in. jako spiker na meczach Babiej Góry Sucha Beskidzka.
- Minęły czasy, gdy oglądałem mecze piłkarskie od deski do deski czy chodziłem z radyjkiem i słuchałem transmisji. Mój wybór składu meczu finałowego był po prostu strzałem, poprzedzonym krótką analizą. W tej chwili bardziej absorbują mnie inne dyscypliny sportowe jak siatkówka czy lekkoatletyka - mówi Witkowski.
Reklama
Zapytany o przebieg turnieju podkreśla, że zarówno Hiszpania, jak i Argentyna zasłużenie wywalczyły awans do finału.
- Dojście do finału przez obie drużyny na pewno było zasłużone. Niejednokrotnie forma dnia, ale również szczęście i zbieg okoliczności mają wpływ na wyniki meczów - ocenia.
Sam finał, jego zdaniem, spełnił oczekiwania kibiców. Trzeba przyznać, że odważna teza.
- To był zacięty mecz. Obie drużyny dawały z siebie wszystko, aby zwyciężyć - podsumowuje.
Ireneusz Witkowski przyznaje również, że przed turniejem nie gdybał a propos tego, jak na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku zaprezentowałaby się reprezentacja Polski.
- Nie robiłem żadnej analizy dotyczącej ewentualnej postawy naszej kadry na mistrzostwach świata - zaznacza.
Po zakończeniu mundialu zwrócił uwagę na coraz bardziej wyrównany poziom światowego futbolu.
- Mundial pokazał, że nie ma już drużyn zdecydowanie słabych i zdecydowanie dobrych, jak miało to miejsce kilkadziesiąt lat temu - uważa.
Wśród wydarzeń, które zapamiętał negatywnie, wskazuje próbę wpływu polityków na decyzje boiskowe.
- Za niedopuszczalną uważam próbę wpływu na wynik meczu poprzez interwencję prezydenta USA w sprawie czerwonej kartki - mówi, wyjaśniając, że właśnie to miał na myśli jako największy minus turnieju.
Reklama
Co ciekawe, mimo trafnego wytypowania finalistów, Ireneusz Witkowski przyznaje, że podczas mistrzostw nie śledził wszystkich spotkań.
- Obejrzałem tylko kilka meczów i to nie w całości - dodaje z uśmiechem.
ZOBACZ TAKŻE:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze