W naszym powiecie nie brakuje młodych, utalentowanych osób, które z pasją tworzą i powoli odkrywają przed światem swoje artystyczne oblicze. Jedną z nich jest Allesa – pochodząca z Zawoi wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka, która właśnie zdecydowała się postawić pierwszy oficjalny krok na swojej muzycznej ścieżce.
Zapraszamy do rozmowy z artystką, która nie tylko śpiewa i pisze „od dzieciaka”, ale także z ogromnym sercem wierzy w to, że muzyka jest jej przeznaczeniem. Przed Państwem kilka słów od Allesy:
Cześć, z tej strony Allesa.
Śpiewam od dzieciaka, piszę od dzieciaka, komponuję też mniej więcej od dzieciaka;) ale jakoś dopiero teraz dojrzałam do decyzji o sformalizowaniu oczywistości i mojej kurczę codzienności. Los mnie sobie jakoś śmiesznie upatrzył i postawił na drodze ludzi, którzy zabarykadowali drogę odwrotu od przeznaczenia, jakim jest muzyka, w co ogromnym sercem wierzę, ufam i dziękuję.
Dzielę się dzisiaj jedną z moich pierwszych piosenek, która powstała z potrzeby odpowiedzi na pytanie: kim jest ta bratnia dusza i o co tutaj chodzi? bo brzmi wyniośle. Jak taki Sherpa;) Za produkcję odpowiada nieoceniona Basia Czaja z Tide Tunes Studio, gitarą maluje Maestro Szymek Rewilak, a fletem upiększa i dopieszcza najzdolniejsza Ola Franiek. Tekst i muzyka przypadły mi w udziale. Niech leci w świat, czy to mały czy to duży.Reklama
Allesa: Przygodę z muzyką rozpoczęli za mnie ludzie, którzy dojrzeli podobno jakiś we mnie talent. Śpiewałam na apelach, konkursach szkolnych, akademiach. Później były lekcje gry na skrzypcach, scholki i oprawy ślubów. Ale nigdy na poważnie, bardziej dla pasji.
Allesa: Taki moment przyszedł dopiero dwa lata temu. Byłam już wtedy na studiach z psychologii, jednak cały czas jakieś uczucie niespełnienia mnie trącało w ramię. Gdy napisałam pierwsze kilkadziesiąt utworów, coś zadrżało, że nie można tego rzucić na zatracenie. A droga, której szukałam, prowadziła mnie przez całe życie. I tak stwierdziłam, że skoro mi te utwory przynoszą tak wiele ukojenia, to może ktoś jeszcze z nich skorzysta.
Allesa: Inspirują mnie emocje, uczucia, doświadczenia. Nie konkretni artyści, a potrzeba serca. Coś, czego nie potrafię sobie wytłumaczyć, muszę dośpiewać.
Allesa: Sherpa to przewodnik wysokogórski, taki który jest pół kroku za wspinaczem, niesie tlen, jest wsparciem, wie dokąd iść. Czuwa. Dla mnie to analogia pojęcia bratniej duszy. Piosenka powstała w wyniku rozmyślań właśnie nad taką osobą.
Allesa: Część powstała na kolanie w tramwaju, druga już w pokoju, również na kolanie ;) Melodia wpadła gdzieś pomiędzy. Wszystko po wielogodzinnym spotkaniu z osobą, która pokazywała mi swój pogląd na bratnią duszę. Zebrałam nasze najgłośniej wybrzmiewające w rozmowie słowa i wytłumaczyłam na swój sposób, o co – albo raczej o kogo – chodzi.
Allesa: Piosenka wskoczyła, rozesłałam znajomym i zjadłam kanapkę. Dałam cząstkę siebie, więc emocje nieco się wzmogły, ale nie aż tak jak oczekiwałam. Za długo te utwory czekają na wyjście na światło dzienne, żeby teraz się nimi stresować.
Na koniec tej rozmowy jedno jest pewne – Allesa to artystka, która nie tworzy na pokaz, ale z potrzeby serca. „Sherpa” to dopiero początek, ale już dziś pokazuje, że w naszym powiecie rodzą się prawdziwe muzyczne historie.
Życzymy Allesie, by jej utwory trafiły do tych, którzy ich najbardziej potrzebują – niech płyną z Zawoi do serc słuchaczy w całej Polsce i na świecie. Powodzenia!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze