Jałowiec Stryszawa został pierwszym w historii triumfatorem Małego Pucharu Polski Podokręgu Wadowice.
Pierwsza kolejka suskiej klasy A zostanie rozegrana w przyszły weekend. Mamy nadzieję, że przedsmak emocji, które będziemy przeżywać obserwując te rozgrywki, zaserwował nam sobotni mecz Garbarza Zembrzyce z Jałowcem Stryszawa w ramach Małego Pucharu Polski Podokręgu Wadowice.
W spotkaniu dwóch drużyn, które można uważać za faworytów zbliżających się rozgrywek, padło aż sześć goli. Garbarz prowadził co prawda 1:0 oraz 2:1, ale ostatecznie musiał uznać wyższość spadkowicza z okręgówki.
Ozdobą spotkania był gol zdobyty przez Michała Gronia, chociaż zarówno akcje Garbarza, jak i Jałowca, wielokrotnie skłaniały w tym meczu do braw.
Jałowiec przystąpił do tego spotkania bez kilku kluczowych zawodników. W talii trenera Mateusza Harańczyka zabrakło dziś: Arkadiusza Witka, Bartłomieja Ićka, Roberta Głuszka, Radosława Bargla, Kamila Bielarza i Jacka Smyraka.
- Młodzi zawodnicy, którzy wystąpili dziś pod nieobecność bardziej doświadczonych kolegów, zaprezentowali się z dobrej strony - przyznał trener Jałowca.
W drodze do finałowej potyczki z Garbarzem, Jałowiec nie spotkał się z żadną drużyną z naszego powiatu! To jest totalna nowość w porównaniu do poprzednich edycji pucharu Polski, gdzie decydujący bywał geograficzny klucz. Jałowiec w tegorocznej edycji wyeliminował z rozgrywek takie zespoły jak: Jubilat Izdebnik, Jastrzębianka Jastrzębia i Żarek Barwałd Górny.
- Uważam, że zmiana formatu rozgrywek jest bardzo udana - przyznał.
Wygrana z Garbarzem spowodowała, że klub ze Stryszawy nie tylko otrzymał pamiątkowy puchar, ale także i nagrodę finansową. Jałowiec awansował również do kolejnej rundy fazy finałowej PP, gdzie jego rywalem będzie IV-ligowy Beskid Andrychów.
Nie pucharowe wojaże, ale ligowe rozgrywki są w tym sezonie celem numer jeden dla Jałowca. Zespół ze Stryszawy zbierał generalnie bardzo pochlebne recenzje za swoją grę w okręgówce. Za wrażenia artystyczne punktów jednak nie przyznawano i Jałowiec po rocznej przerwie wrócił do A-klasy.
- Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, żeby zająć jak najwyższe miejsce w lidze. Mam nadzieję, że będzie to pierwsze miejsce - podsumował trener Jałowca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze