Reklama


Bartłomiej Sałapatek: Popełniłem błąd taktyczny

09/08/2026 11:10

Finałowy mecz Małego Pucharu Polski Podokręgu Wadowice pomiędzy Garbarzem Zembrzyce i Jałowcem Stryszawa był bardzo emocjonującym widowiskiem. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale ostatecznie musieli uznać wyższość przybyszów ze Stryszawy. To był mecz dwóch faworytów do zajęcia czołowych lokat w zbliżającym się wielkimi krokami suskiej klasy A.

Spotkanie dostarczyło sporo emocji, a trener Garbarza Bartłomiej Sałapatek przyznał, że pierwsza i druga połowa były diametralnie różne.

- Prowadziliśmy do przerwy 2:1, ale trzeba oddać Jałowcowi, że również zagrażał naszej bramce. My również mogliśmy się pokusić o większą ilość goli w tej części gry. Mimo braków kadrowych w Jałowcu widać było w grze tej drużyny roczne doświadczenie nabyte w lidze okręgowej. Naszą postawę determinowała tymczasem niesamowita ambicja - przyznał trener Garbarza.

Reklama
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Druga połowa zakończyła się tymczasem zwycięstwem Jałowca 3:0.

- Popełniłem błąd taktyczny i nakazałem drużynie grać z kontry. Tymczasem to nie jest "nasza gra". Gdybyśmy w drugiej połowie zagrali tak jak w pierwszej, być może wynik byłby inny? Przy stanie 3:2 dla Jałowca świetnej okazji nie wykorzystał Kamil Kwaśniewski. Jałowiec tymczasem nas skontrował i zdobył gola na 4:2. Gratuluję Jałowcowi zdobycia Małego Pucharu Polski i życzę powodzenia w meczu z Beskidem Andrychów (środa, godz. 18, stadion w Stryszawie - przyp. red.). To zespół, który będzie faworytem w powrocie do klasy okręgowej. Mają bardzo dobrych zawodników i na pewno będą chcieli podjąć rękawicę w walce o powrót na wyższy poziom. Rozmawiałem z trenerem Harańczykiem po meczu i padło takie stwierdzenie, że Jałowiec i Garbarz znajdą się w czołowej trójce na mecie sezonu. Nie wiadomo tylko, na których miejscach - powiedział.

Reklama
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Po zakończeniu zawodów obie drużyny zostały odpowiednio nagrodzone. Garbarz za zdobycie drugiego miejsca w Małym Finale Pucharu Polski Podokręgu Wadowice otrzymał pamiątkową paterę oraz cztery piłki. Trener Sałapatek pozytywnie ocenił również samą ideę Małego Pucharu Polski. Jego zdaniem mecze z zespołami z różnych miejscowości były ciekawym doświadczeniem i pozwoliły na sportową rywalizację drużyn, które na co dzień nie zawsze mają okazję się spotkać.

- Bardzo pozytywnie oceniam te rozgrywki. Warto w nich grać. Po raz pierwszy naprawdę mi się to podobało -przede wszystkim dlatego, że drużyny były wymieszane i można było rywalizować z zespołami z różnych miejscowości. My graliśmy między innymi w Lanckoronie. To zdecydowanie lepsza formuła niż ciągłe granie tylko z najbliższymi rywalami, jak Strzelcem Budzów czy Błyskawicą Marcówka. - zakończył Bartłomiej Sałapatek
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/08/2026 11:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości