W sobotę, 8 sierpnia, Grzegorz Bogdanik rozpoczął charytatywną wyprawę rowerową, podczas której zamierza pokonać około 1800 kilometrów. Trasa prowadzi z Międzylesia koło Kłodzka na Hel, a następnie do Zakopanego. Wszystko w jednym celu – aby nagłośnić zbiórkę i pomóc w leczeniu oraz rehabilitacji Doriana.

Pierwszy dzień wyprawy zakończył się sukcesem. Grzegorz wyruszył z Międzylesia i rozpoczął realizację ambitnego planu, zgodnie z którym każdego dnia chce pokonywać od 200 do 300 kilometrów. Przed nim trasa prowadząca przez znaczną część Polski i wiele godzin spędzonych na rowerze.
Wczorajszy etap zakończony sukcesem. Niestety dzisiaj awaria sprzętu i postój, ale już jedzie do mnie kolejny rower – przekazał Grzegorz.
Najważniejszym celem całego przedsięwzięcia pozostaje pomoc Dorianowi. Przez cały czas trwania wyprawy prowadzona jest internetowa zbiórka pieniędzy na jego leczenie i rehabilitację. Środki można przekazywać za pośrednictwem serwisu Pomagam.pl
Wczoraj, wraz ze startem wyprawy, na platformie X ruszyły również charytatywne licytacje 20 unikatowych koszulek sportowych. Cały dochód z aukcji zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację Doriana. Wśród licytowanych koszulek znajdują się m.in. te związane z Legią Warszawa, Wisłą Kraków, Pogonią Szczecin, Cracovią, Jagiellonią Białystok, Widzewem Łódź, a także reprezentacją Argentyny. Kolejne licytacje publikowane są na koncie @licytacjewlochu w serwisie X. KONTO [KLIKNIJ TUTAJ]
Każdy pokonany kilometr ma przypominać o najważniejszym celu wyprawy – wsparciu Doriana w walce o dalsze leczenie i rehabilitację.
Wyprawa trwa, a przed Grzegorzem jeszcze wiele kilometrów. O dalszym przebiegu charytatywnej trasy będziemy informować na łamach Sucha24.pl.
Partnerami wyprawy są SFD, WK DZIK oraz FORTUNA, którzy wspierają realizację tej wyjątkowej inicjatywy charytatywnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze