W ostatnich dniach poznawaliśmy kolejnych gości największej imprezy w Małopolsce. Na Zamku Suskim pojawi się czołówka polskiej sceny muzyki elektronicznej, by renesansową perłę zamienić w wielki parkiet. Stolica naszego regionu jeszcze nie widziała wydarzenia tak wypakowanego atrakcjami! Bilety dostępne są w sprzedaży. Portal Sucha24 jest patronem medialnym wydarzenia.
Pomysłodawcy i twórcy festiwalowej marki Beatland, Robert Drobny oraz Jakub „Oizo” Ścieszka przedstawili nam już 12 nazwisk z 20 zaplanowanych na line-up tegorocznej edycji. Ich rolą będzie poprowadzenie publiki przez 24-godzinną koncepcję festiwalu. To unikalna idea, której nie odnajdzie się na tegorocznej mapie imprezowej Polski. Zaproszenia do Suchej Beskidzkiej przyjęli artyści, którzy aktywnie tworzą krajową scenę Techno i House. W kolejnej dokładce programowej znaleźli się nie tylko weterani, ale również przedstawiciele nowych generacji. Nie zabraknie też pierwszego seta b2b w historii suskiego wydarzenia.
Rolę główną nadal będzie pełniła magnacka rezydencja. Jak zapewniają organizatorzy: „25 lipca zmieni się w świątynię dźwięku, a dziedziniec w jeden wspólny taneczny rytuał”. Podczas nocnej części festiwalu atrakcja turystyczna miasta zaskoczy swoich uczestników obecnością potężnego ekranu LED, na którym wizualizacje będą zsynchronizowane z systemem świetlnym. Możemy też zdradzić, że również mniejsza scena, usytuowana w jednej z trzech festiwalowych stref, będzie wyjątkową scenografią do setów.
W wyniesieniu organizacji Beatland Festival na nowy poziom pomoże tercet tak cenionych marek klubowych jak krakowskie Noce KRK oraz katowickie SiXa oraz P23. Każdy z klubów jako partner podzieli się swoim imprezowym know-how a nawet sprzętem: ostatni z nich przywiezie ze sobą potężny system nagłośnieniowy KV2 Audio.
Beatland będzie też okazją, by poznać kulturę klubową i porozmawiać szerzej o jej obecnej kondycji. Nie zabraknie paneli dyskusyjnych z reprezentantkami i przedstawicielami polskiej sceny clubbingu. Park w świetle dnia stanie się strefą wypoczynku i spotkań nie tylko ze znajomymi.
Od soft wejścia w dzień, przez narastanie wieczoru, aż po nocny peak i domknięcie o świcie - tu nic nie jest przypadkowe. Każdy moment ma swoje tempo, a każdy artysta jest częścią większej historii. Jest czas na intensywność. Jest czas na chill. Jest też czas na rozmowy, jedzenie, strefy partnerów i naładowanie baterii, żeby wrócić na parkiet dokładnie wtedy, kiedy chcesz.
— mówią organizatorzy o line-upie.

Katowiczanin pułap tysiąca imprez przebił pewnie gdzieś na początku poprzedniej dekady. Widział nie tylko młodość polskiej sceny Techno, ale też sam współuczestniczył w jej rozwoju – w latach 90. rozkręcał imprezy w legendarnym Kanty w Jaworznie, ale też w 2008 roku założył własny label Dirty Stuff Records. Od prawie 30 lat lat nie opuszcza klubowych i festiwalowych line-upów. To niekwestionowana ikona dla weteranów parkietów i każdej nowej generacji klubowiczów.
Branża imprezowa w Polsce stałaby w zupełnie innym miejscu bez Jarka Czechowskiego. Nad Wisłę sprowadzał największe nazwiska muzyki elektronicznej i wielkie marki festiwalowe. Sam był pierwszym Polakiem w zagranicznych line-upach. Nieustanną obecnością za konsolą udowadnia, żemuzyka progresywna to nie ulotny trend, ale sedno wydarzeń klubowych najwyższej klasy: z emocjami i pełnym oddaniem parkietowi.
Precyzyjnie odmierzane dawki Techno - to pierwsze, co przychodzi na myśl, gdy myśli o graniu Michela Moralesa. W ciągu dekady występowania pod swoim aliasem polski producent zagrał we wszystkich najważniejszych stolicach klubowych w Europie, Azji i obu Amerykach. Brzmienie Septa stale ewoluowało przy zachowaniu wierności swoim korzeniom – mieszance mroku i światła, która sprawia, żekażdy set wydaje się dźwiękową podróżą, a nie występem.
Pierwszy set back-to-back w historii Beatland – rzadko grający wspólnie duet rezydentów Jasna 1, czyli jednego z najciekawszych klubów nie tylko w stolicy, ale w całej w Polsce pod względem propozycji programowych. Oboje odpowiadają również za imprezowy cykl Move Mózg, który od ponad dekady jest intrygującą przestrzenią dla elektroniki i sztuki wizualnej. W swoich setach kochają eklektyzm – głębokie, ciężkie klimaty łączą z melodyjnymi brzmieniami z pogranicza Techno i Trance. Nie obawiają się klasycznego House. I posiadają cenną umiejętność muzycznej synchronizacji z publiką na parkietach.
Audiofil, barman, technik sceniczny, ale przede wszystkim Warszawiak. Stołeczną scenę klubową przeszedł wdłuż i wszerz na wszystkich frontach jako uczestnik i organizator. Wśród jego producenckich guru, od których czerpie inspiracje do własnych setów, znajdują się sami reprezentanci oryginalnych brzmień techno - BRÄLLE, Lewis Fautzi, Quelza i Vertical Spectrum. Rezydencja w legendarnym klubie Luzztro przed specyficzną publicznością nauczyła Kamila czerpać przyjemność również z miksowania Tech-House i progresywnych brzmień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze