Imię i nazwisko nowego szkoleniowca Naroża Juszczyn niewiele mówi kibicom z naszego powiatu. Przed Dawidem Szewczukiem jednak takie wyzwanie, po którym albo jego imię i nazwisko zostanie zauważone, albo szybko przepadnie.
Nie udało się prezesowi Krzysztofowi Sarnie namówić Pawła Gąstały do powadzenia Naroża także w rundzie wiosennej. Przypomnijmy, Naroże pod wodzą Gąstały w 5 spotkaniach wywalczyło dziesięć punktów (3 wygrane, remis i porażka) i wydostało się ze strefy spadkowej.
- Podobały mi się zajęcia, które Paweł serwował zawodnikom. W czasie, kiedy prowadził drużynę, zauważalny był progres fizyczny chłopaków. Chciałem, żeby Paweł prowadził zespół także na wiosnę, lecz on uznał, że nie jest na to gotowy - mówi prezes Naroża,Reklama
W poszukiwaniach nowego szkoleniowca, prezes Naroża prowadził rozmowy z kilkoma trenerami. Ostatecznie jego wybór padł na 34-letniego Dawida Szewczuka.
- Trener Szewczuk wywarł na mnie najlepsze wrażenie spośród wszystkich kandydatów. Podobała mi się jego wizja drużyny oraz pracy z zawodnikami. To młody trener i liczę właśnie na jego świeżość i inne spojrzenie na drużynę. Wszyscy wiemy, że Naroże Juszczyn ma specyficznych piłkarzy, którzy grali w wyższych ligach i chcą wygrywać. Mam nadzieję, że współpraca z trenerem Szewczukiem będzie owocna dla obu stron. Trener Szewczuk jest wciąż czynnym zawodnikiem i jeżeli zaistniałaby taka konieczność, może pojawić się na boisku - dodał Krzysztof Sarna.Reklama
Trener Dawid Szewczuk prowadził w tym sezonie grającą w lidze okręgowej śląskiej drużynę LKS Bestwina. Z powodu niesatysfakcjonujących wyników, został jednak w trakcie rundy jesiennej zwolniony. Wcześniej prowadził Solavię Grojec (A-klasa oświęcimska), Pogórze Gierałtowice, AP Unia Oświęcim oraz PULS Broszkowice.
.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze