Reklama


„Jasień” przypomniał przeboje „Pod Budą”. Było nastrojowo, lekko i z humorem

08/06/2026 18:37

W niedzielę, 7 czerwca, sala Centrum Kultury i Filmu w Suchej Beskidzkiej wypełniła się muzyką dobrze znaną kilku pokoleniom słuchaczy. Miejski Chór „Jasień” sięgnął tym razem po repertuar zespołu „Pod Budą” i pokazał go po swojemu – z chóralną energią, scenicznym pomysłem i dużą dawką emocji.

Nie był to koncert, podczas którego wykonawcy po prostu ustawili się na scenie i odśpiewali kolejne utwory. „Jasień” od dawna przyzwyczaja publiczność do tego, że jego występy mają formę małych widowisk. Tak było i tym razem. Piosenki otrzymały własną oprawę, a między muzyką pojawiały się gesty, rekwizyty, humorystyczne scenki i teatralne akcenty.

Reklama

Najwięcej uśmiechu wywołała „Ciotka Matylda”. Elżbieta Fidelus stworzyła barwną i zabawną postać tytułowej bohaterki, a pojawienie się na scenie listonosza Jerzego Jasiaka dodało wykonaniu lokalnego kolorytu i lekkości. Był też kot, były sceniczne szczegóły i było sporo śmiechu na widowni.

W innym momencie na scenie pojawiła się Aleksandra Kopacz-Czaicka jako wróżka ze złotą kulą. To dobrze pokazało, w jakim kierunku poszedł cały koncert – nie tylko w stronę śpiewania znanych piosenek, ale też budowania nastroju i krótkich obrazów, które publiczność mogła przeżywać razem z wykonawcami.

Reklama

Za przygotowanie chóru i całą koncepcję odpowiadała Małgorzata Kubieniec. To pod jej kierunkiem „Jasień” konsekwentnie odchodzi od stereotypu tradycyjnego chóru. W ostatnich latach zespół udowodnił już, że dobrze odnajduje się w rockowych aranżacjach, przebojach Maryli Rodowicz, a teraz także w poetyckim repertuarze „Pod Budą”.

Chórowi towarzyszyli muzycy: Agnieszka Pająk na skrzypcach, Robert Pająk na instrumentach klawiszowych, Arek Wiech i Tomasz Walczak na gitarach oraz Tomasz Wala na perkusji. Dzięki nim znane utwory nabrały koncertowego brzmienia i większej przestrzeni.

Reklama

Publiczność mogła usłyszeć także solistów. Na scenie wystąpili m.in. Magdalena Bednarz, Emilia Trojanowska, Mateusz Front, Róża Jędrzejak oraz Małgorzata Kubieniec. Do wykonawców dołączył również dyrektor Centrum Kultury i Filmu Grzegorz Wysmołek, pokazując, że ten projekt był nie tylko koncertem chóru, ale wspólnym muzycznym spotkaniem osób związanych z lokalną kulturą.

Wieczór zakończyły długie brawa. I trudno się dziwić, bo „Jasień” po raz kolejny pokazał, że potrafi przygotować wydarzenie dopracowane, ciepłe i bliskie publiczności. Były wzruszenia, wspomnienia, humor i piosenki, które wciąż mają w sobie coś, co trafia prosto do serca.

Reklama

Po tym koncercie można śmiało powiedzieć, że Miejski Chór „Jasień” nadal idzie własną drogą. Nie boi się nowych pomysłów, lubi zaskakiwać i udowadnia, że muzyka chóralna może być żywa, różnorodna i bardzo współczesna.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/06/2026 18:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości