Finał wojewódzki w siatkówkę w ramach Igrzysk Młodzieży Szkolnej odbył się w tym roku w Niepołomicach. Wystąpiła w nim drużyna ze Szkoły Podstawowej w Naprawie.
To był trzeci w tym roku szkolnym turniej dla uczniów z Naprawy w siatkówkę. Zdecydowanie najtrudniejszy, ale nie mogło być inaczej. Po wygranej w zawodach powiatowych, następnie rejonowych, chłopców ze Szkoły Podstawowej w Naprawie czekały zawody o prymat w naszym województwie.
Pięć szkół (Szkoła Podstawowa nr 2 w Andrychowie, Szkoła Podstawowa nr 4 w Niepołomicach, Szkoła Podstawowa Nr 87-Sportowa w Krakowie, Szkoła Podstawowa w Bobowie, Zespól Szkolno-Przedszkolny w Brzesku) oraz mistrzowie powiatu suskiego z Naprawy stanęli w szranki w turnieju o szkolne, siatkarskie mistrzostwo Małopolski. Zawody odbyły się w środę 7 maja w Niepołomicach.
Drużyny zostały rozlosowane do dwóch grup. Naprawa znalazła się w tej z Brzeskiem i Niepołomicami. Następnie dwa najlepsze zespoły przechodziły do półfinałów, a trzecią drużynę z fazy grupowej czekał mecz o V miejsce z trzecią drużyną z drugiej grupy.
Chłopcy z Naprawy dali z siebie wszystko, lecz nie wystarczyło to nawet do ugrania jednego seta. Konfrontacja ze szkołami, których uczniowie na co dzień trenują siatkówkę w klubach, była na pewno cennym doświadczeniem na przyszłość.
Naprawa ostatecznie zajęła szóste miejsce w turnieju. Mistrzami Małopolski zostali uczniowie z Krakowa, drugie miejsce przypadło szkole z Andrychowa, trzecie dla Niepołomic, czwarte dla Brzeska, a piąte dla Bobowej.
- Po wejściu na halę w Niepołomicach i zobaczeniu drużyn, z którymi przyjdzie się nam zmierzyć, nie mieliśmy tęgich min. Turniej ten pod względem przewagi w warunkach fizycznych czy umiejętnościach poszczególnych drużyn, przypominał ten na szczeblu wojewódzkim w tenisie stołowym. Różnica była widocznym gołym okiem, ale oczywiście podjęliśmy rękawice. Trafiliśmy do grupy z Brzeskiem oraz Niepołomicami. Potrafiliśmy doprowadzić w secie do remisu, ale potem rywal odskakiwał nam i tak na kilka punktów. Graliśmy z drużynami, w których każdy zawodnik potrafił świetnie atakować. Nie udało się nam wyjść z grupy. W meczu z Bobową, który decydował o miejscu piątym, scenariusz wyglądał podobnie. Pewne rzeczy były nie do przeskoczenia. Cieszymy się, że mogliśmy zagrać w takich zawodów - powiedział nauczyciel wychowania fizycznego ze Szkoły Podstawowej w Naprawie, Bogusław Gwiżdż.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze