Wielkimi krokami zbliża się samochodowe święto w naszym powiecie, czyli Valvoline Rajd Małopolski. Kibice z powiatu suskiego będą mogli ściskać kciuki m.in. za Michała Kuśnierza, który będzie pilotował jednego z najbardziej utalentowanego kierowcy rajdowego na świecie, Huberta Laskowskiego.
Rajd Świdnicki był debiutem duetu Hubert Laskowski/Michał Kuśnierz w rajdach na polskiej ziemi. Po sobotnich zmaganiach, zajmowali drugie miejsce przed Michałem Chorbńskim oraz Adamem Chrzanowskim. Po niedzielnym OS6 Laskowski z Kuśnierzem zostali liderami rajdu w klasie czwartej i dojechali w tej roli aż do samej mety, na której przewaga nad drugą załogą wyniosła prawie 15 sekund.
Laskowski z Kuśnierzem wygrali również prestiżowy power stage.
- Decyzja o naszym starcie w Rajdzie Świdnickim zapadła w ostatniej chwili. Z tego powodu nie mieliśmy wiele czasu na przygotowania, ale wszystko potoczyło się po naszej myśli. Naszym planem było dojechanie do mety, współpraca z firmą M-Sport i zbieranie informacji na temat samochodu. Hubert po raz pierwszy startował w Polsce, po asfalcie i nie chciał narzucać zbyt wysokiego tempa. Rozegraliśmy ten rajd tak, jak sobie to założyliśmy. Z kilometra na kilometr zwiększaliśmy prędkość i kontrolowaliśmy przewagę, którą wywalczyliśmy podczas niedzielnych oesów. Celem było również zwycięstwo w power stage i również to się nam udało. Wszystko potoczyło się po naszej myśli. Między pierwszym, a drugim dniu rajdu zastanawialiśmy się nad doborem opon. W pierwszym dniu zobaczyliśmy, że miękkie opony nie zdadzą egzaminu w niedzielę. Jak się okazało także i twarde opony w końcówce rajdu nie dawały rady. Na szczęście mieliśmy topowy zespół, różne rodzaje opon, a przy tym szeroki ich wybór. Z tego powodu mogliśmy nimi "żonglować" i korzystać z wiedzy inżynierów z M-Sportu oraz własnego doświadczenia. Warto wspomnieć, że przed rajdem odbywaliśmy testy w niskich temperaturach i przy padającym śniegu. Nowością był dla nas również samochód. Mówi się w Polsce, że Peugeot jest szybszy od Forda. Hubert pokazał, że niekoniecznie, a nasz samochód może być konkurencyjny. Mam nadzieję, że wynik osiągnięty podczas Rajdu Świdnickiego pozwoli nam pojechać w kolejnych rundach Rajdowych Rundach Mistrzostw Polski i walczyć o tytuł mistrzowski - powiedział Kuśnierz.Reklama
W najbliższy weekend odbędzie się druga runda RSMP, czyli Rajd Nadwiślański. Laskowski z Kuśnierzem w środę obiorą kurs na Lubelszczyznę, w czwartek czekają ich testy, w piątek zapoznanie z trasą i na sobotę oraz niedzielę zaplanowane są dwa dni sportowej rywalizacji.
Tymczasem kibice w powiecie suskim powoli mogą już zacząć odliczać dni do Valvoline Rajdu Małopolski. W środę 8. maja w Młynie Jacka Hotel&SPA w Jaroszowicach odbyła się konferencja prasowa przed tą największą w naszym powiecie imprezą. Jednym z zaproszonych gości był Michał Kuśnierz.
- Nie powiem, że znam odcinki rajdu na pamięć, ale z większością z dróg ma na co dzień do czynienia i ich znajomość będzie dla mnie dużą przewagą. Startowałem z Hubertem w Rajdzie Małopolski jako załoga O, stąd i on wie, co go tam czeka. Naszym celem będzie utrzymanie dobrego tempa, które zaprezentowaliśmy podczas Rajdu Świdnickiego. Mamy dużą konkurencję w klasie czwartej i rywalizujemy w niej z szybkimi, ambitnymi kierowcami. Kluczem do zwycięstwa będzie płynna, bezbłędna jazda. To będzie kolejny rajd, w którym pojedziemy przygotowaną prze M-Sport Fordem Fiestą. Pod względem czucia samochodu, Hubert jest jednym z najlepszych kierowców, z jakimi jechałem. To młody, ale już dojrzały kierowca. Bardzo szybko ustawił rajdówkę pod siebie, podczas rajdu prowadził ją bardzo dojrzale. Nie musiałem zwalniać prędkości, ani pilnować jego tempa. Bardzo mnie cieszy widok uśmiechniętego Huberta, który wykorzystuje samochód w stu procentach, a jednocześnie robi to bezpiecznie - powiedział Michał Kuśnierz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze