Reklama


Byśkiniewicz kontra Szeja, czyli co to jest 0,3 sekundy?

03/07/2026 21:55

Drugi dzień Valvoline Rajdu Małopolski przyniósł kibicom dokładnie to, czego można było oczekiwać od rywalizacji czołówki Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski - walkę o każdą dziesiątą sekundy. Łukasz Byśkiniewicz i Daniel Siatkowski zakończyli piątkowe zmagania na prowadzeniu, ale ich przewaga nad Jarosławem i Marcinem Szejami wynosi zaledwie 0,3 sekundy.

Dzień rozpoczął się od zwycięstwa Łukasza Byśkiniewicza i Daniela Siatkowskiego na OS 6 BYD DYNAMICA Lanckorona, dzięki czemu załoga TVN Turbo Rally Team powiększyła przewagę nad braćmi Szeja do 2,5 sekundy. Trzecie miejsce utrzymywali Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń, którzy tracili wówczas 8,5 sekundy do liderów.

Jarosław i Mateusz Szejowie błyskawicznie odpowiedzieli na kolejnym odcinku specjalnym. Wygrywając OS 7 ŻARPŁYT - Barwałd odzyskali prowadzenie w rajdzie, a po siedmiu próbach wyprzedzali Byśkiniewicza i Siatkowskiego o zaledwie 0,9 sekundy. Na trzeciej pozycji pozostawali Rzeźnik i Kozdroń.

Reklama

Rajdowy rollercoaster trwał jednak dalej. Na drugim przejeździe przez Lanckoronę (OS 8) ponownie najszybsi okazali się Byśkiniewicz i Siatkowski, którzy odrobili 6,8 sekundy do rywali i wrócili na pierwsze miejsce z przewagą 5,9 sekundy. Za nimi nadal plasowali się Szejowie i załoga Rzeźnik/Kozdroń.

Emocji nie zabrakło również podczas drugiego przejazdu przez Barwałd. Jarosław i Marcin Szejowie zapisali na swoje konto kolejne oesowe zwycięstwo, niemal całkowicie niwelując straty. Po dziewięciu odcinkach specjalnych Byśkiniewicza i Szejów dzieliło już tylko 0,4 sekundy. W czołowej piątce doszło także do zmiany - Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot awansowali na czwarte miejsce przed Zbigniewa Gabrysia i Adriana Sadowskiego.

Reklama

Wieczorny superoes AYRA - Wadowice ponownie padł łupem braci Szejów, jednak ich zwycięstwo nie wystarczyło do objęcia prowadzenia. Przed finałowym, sobotnim etapem liderami pozostają Łukasz Byśkiniewicz i Daniel Siatkowski z przewagą zaledwie 0,3 sekundy nad Jarosławem i Marcinem Szejami. Trzecie miejsce zajmują Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń (+15,6 s), a za nimi klasyfikowani są Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot oraz Zbigniew Gabryś i Adrian Sadowski. Wszystko zatem rozstrzygnie się m.in. na drogach naszego powiatu!

W klasie 3 bezkonkurencyjni pozostają Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski. Załoga Renault Clio Rally3 systematycznie powiększała przewagę przez cały dzień i po dziesięciu oesach wyprzedza Jakuba Ulanowskiego i Rafała Fiołka o 1:24,7. Trzecie miejsce zajmują Tadeusz Bieńko i Michał Poradzisz.

Reklama

Równie ciekawie wygląda rywalizacja w kategorii 2WD. Liderami pozostają Dariusz Poloński i Łukasz Sitek, jednak Sergiusz Janowski i Krzysztof Grzenia przed decydującym dniem tracą już tylko 1,6 sekundy. Na trzecim miejscu utrzymują się Robert Hundla i Piotr Białowąs.

Po zakończeniu piątkowej rywalizacji Jarosław Szeja podkreślał, że zespół świadomie nie podejmował nadmiernego ryzyka na odcinku Lanckorona.

- Myślę, że to był całkiem niezły dzień w naszym wykonaniu. Nie chcieliśmy ryzykować na próbie Lanckorona. To właśnie tam przed rokiem podczas testów przed Rajdem Małopolski mieliśmy poważny wypadek. Czuję respekt do tego miejsca i nie chciałem zbliżać się tam do granicy ryzyka. Sobota to najdłuższy etap rajdu i wiemy, że wszystko rozstrzygnie się właśnie na odcinkach Mucharz, Stryszów i Zawoja. Walka z całą pewnością może podobać się kibicom – powiedział.

Reklama

Wtórował mu Marcin Szeja.

- Organizator przygotował naprawdę trudne odcinki specjalne. Nie ustrzegliśmy się błędów, ale jesteśmy w walce o zwycięstwo. Różnice są minimalne i wiemy, że to sobota o wszystkim zadecyduje. Po to startujemy w rajdach, aby toczyć takie pojedynki - podsumował.

Przed decydującym etapem 6. Valvoline Rajdu Małopolski sytuacja w klasyfikacji generalnej pozostaje całkowicie otwarta. Po dziesięciu odcinkach specjalnych dwóch głównych kandydatów do zwycięstwa dzielą zaledwie trzy dziesiąte sekundy, co zapowiada emocjonujący finał na trasach Mucharza, Stryszowa i Zawoi.

Reklama

W sobotę na załogi czeka finałowy etap z sześcioma oesami o łącznej długości 74,50 km. Dwukrotnie pokonają próby MOSUR / JANCARZ - MUCHARZ (15,50 km) oraz RAF-KOP – STRYSZÓW (13,15 km). Przed finałową próbą zmierzą się również na OS 12 HERN -ZAWOJA (8,60 km), a ostatnim odcinkiem rajdu będzie MOYA POWER STAGE - ZAWOJA (8,60 km).

Klasyfikacja po OS 10:

1. Byśkiniewicz/Siatkowski (Škoda Fabia RS Rally2) 42:22.5 s

2. Szeja/Szeja (Škoda Fabia RS Rally2) +0.3 s

3. Rzeźnik/Kozdroń (Škoda Fabia RS Rally2) +15.6 s

Reklama

4. Kołtun/Pleskot (Škoda Fabia RS Rally2) +41.0 s

5. Gabryś/Sadowski (Škoda Fabia RS Rally2) +44.3 s

6. Kohn/Těšínský (Škoda Fabia RS Rally2) +52.7 s

7. Chorbiński/Chrzanowski (Renault Clio Rally3) +1:53.4 s

8. Ulanowski/Fiołek (Ford Fiesta ST Rally3) +3:18.1 s

9. Bieńko/Poradzisz (Ford Fiesta Rally3) +3:58.5 s

10. Poloński/Sitek (Lancia Ypsilon HF Rally4) +4:01.1 s

Sobota, 4 lipca (6 odcinków specjalnych, łącznie 74,50 km):

  • 7:35 – serwis D (15 min): Wadowice
  • 8:08 – OS 11: MOSUR / JANCARZ – MUCHARZ (15,50 km)
  • 9:21 – OS 12: HERN – ZAWOJA (8,60 km)
  • 10:09 – OS 13: RAF-KOP – STRYSZÓW (13,15 km)
  • 11:29 – serwis E (30 min): Wadowice
  • 12:17 – OS 14: MOSUR / JANCARZ – MUCHARZ (15,50 km)
  • 13:15 – OS 15: RAF-KOP – STRYSZÓW (13,15 km)
  • 15:00 – OS 16: MOYA POWER STAGE – ZAWOJA (8,60 km)
  • po OS 16 – ceremonia mety i strefa pokazów: Rynek, Maków Podhalański
  • rozdanie nagród: scena Dni Ziemi Makowskiej

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/07/2026 22:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości