Drugi dzień Valvoline Rajdu Małopolski przyniósł kibicom dokładnie to, czego można było oczekiwać od rywalizacji czołówki Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski - walkę o każdą dziesiątą sekundy. Łukasz Byśkiniewicz i Daniel Siatkowski zakończyli piątkowe zmagania na prowadzeniu, ale ich przewaga nad Jarosławem i Marcinem Szejami wynosi zaledwie 0,3 sekundy.
Dzień rozpoczął się od zwycięstwa Łukasza Byśkiniewicza i Daniela Siatkowskiego na OS 6 BYD DYNAMICA Lanckorona, dzięki czemu załoga TVN Turbo Rally Team powiększyła przewagę nad braćmi Szeja do 2,5 sekundy. Trzecie miejsce utrzymywali Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń, którzy tracili wówczas 8,5 sekundy do liderów.
Jarosław i Mateusz Szejowie błyskawicznie odpowiedzieli na kolejnym odcinku specjalnym. Wygrywając OS 7 ŻARPŁYT - Barwałd odzyskali prowadzenie w rajdzie, a po siedmiu próbach wyprzedzali Byśkiniewicza i Siatkowskiego o zaledwie 0,9 sekundy. Na trzeciej pozycji pozostawali Rzeźnik i Kozdroń.
Rajdowy rollercoaster trwał jednak dalej. Na drugim przejeździe przez Lanckoronę (OS 8) ponownie najszybsi okazali się Byśkiniewicz i Siatkowski, którzy odrobili 6,8 sekundy do rywali i wrócili na pierwsze miejsce z przewagą 5,9 sekundy. Za nimi nadal plasowali się Szejowie i załoga Rzeźnik/Kozdroń.
Emocji nie zabrakło również podczas drugiego przejazdu przez Barwałd. Jarosław i Marcin Szejowie zapisali na swoje konto kolejne oesowe zwycięstwo, niemal całkowicie niwelując straty. Po dziewięciu odcinkach specjalnych Byśkiniewicza i Szejów dzieliło już tylko 0,4 sekundy. W czołowej piątce doszło także do zmiany - Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot awansowali na czwarte miejsce przed Zbigniewa Gabrysia i Adriana Sadowskiego.
Wieczorny superoes AYRA - Wadowice ponownie padł łupem braci Szejów, jednak ich zwycięstwo nie wystarczyło do objęcia prowadzenia. Przed finałowym, sobotnim etapem liderami pozostają Łukasz Byśkiniewicz i Daniel Siatkowski z przewagą zaledwie 0,3 sekundy nad Jarosławem i Marcinem Szejami. Trzecie miejsce zajmują Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń (+15,6 s), a za nimi klasyfikowani są Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot oraz Zbigniew Gabryś i Adrian Sadowski. Wszystko zatem rozstrzygnie się m.in. na drogach naszego powiatu!
W klasie 3 bezkonkurencyjni pozostają Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski. Załoga Renault Clio Rally3 systematycznie powiększała przewagę przez cały dzień i po dziesięciu oesach wyprzedza Jakuba Ulanowskiego i Rafała Fiołka o 1:24,7. Trzecie miejsce zajmują Tadeusz Bieńko i Michał Poradzisz.
Równie ciekawie wygląda rywalizacja w kategorii 2WD. Liderami pozostają Dariusz Poloński i Łukasz Sitek, jednak Sergiusz Janowski i Krzysztof Grzenia przed decydującym dniem tracą już tylko 1,6 sekundy. Na trzecim miejscu utrzymują się Robert Hundla i Piotr Białowąs.
Po zakończeniu piątkowej rywalizacji Jarosław Szeja podkreślał, że zespół świadomie nie podejmował nadmiernego ryzyka na odcinku Lanckorona.
- Myślę, że to był całkiem niezły dzień w naszym wykonaniu. Nie chcieliśmy ryzykować na próbie Lanckorona. To właśnie tam przed rokiem podczas testów przed Rajdem Małopolski mieliśmy poważny wypadek. Czuję respekt do tego miejsca i nie chciałem zbliżać się tam do granicy ryzyka. Sobota to najdłuższy etap rajdu i wiemy, że wszystko rozstrzygnie się właśnie na odcinkach Mucharz, Stryszów i Zawoja. Walka z całą pewnością może podobać się kibicom – powiedział.
Reklama
Wtórował mu Marcin Szeja.
- Organizator przygotował naprawdę trudne odcinki specjalne. Nie ustrzegliśmy się błędów, ale jesteśmy w walce o zwycięstwo. Różnice są minimalne i wiemy, że to sobota o wszystkim zadecyduje. Po to startujemy w rajdach, aby toczyć takie pojedynki - podsumował.
Przed decydującym etapem 6. Valvoline Rajdu Małopolski sytuacja w klasyfikacji generalnej pozostaje całkowicie otwarta. Po dziesięciu odcinkach specjalnych dwóch głównych kandydatów do zwycięstwa dzielą zaledwie trzy dziesiąte sekundy, co zapowiada emocjonujący finał na trasach Mucharza, Stryszowa i Zawoi.
W sobotę na załogi czeka finałowy etap z sześcioma oesami o łącznej długości 74,50 km. Dwukrotnie pokonają próby MOSUR / JANCARZ - MUCHARZ (15,50 km) oraz RAF-KOP – STRYSZÓW (13,15 km). Przed finałową próbą zmierzą się również na OS 12 HERN -ZAWOJA (8,60 km), a ostatnim odcinkiem rajdu będzie MOYA POWER STAGE - ZAWOJA (8,60 km).
Klasyfikacja po OS 10:
1. Byśkiniewicz/Siatkowski (Škoda Fabia RS Rally2) 42:22.5 s
2. Szeja/Szeja (Škoda Fabia RS Rally2) +0.3 s
3. Rzeźnik/Kozdroń (Škoda Fabia RS Rally2) +15.6 s
4. Kołtun/Pleskot (Škoda Fabia RS Rally2) +41.0 s
5. Gabryś/Sadowski (Škoda Fabia RS Rally2) +44.3 s
6. Kohn/Těšínský (Škoda Fabia RS Rally2) +52.7 s
7. Chorbiński/Chrzanowski (Renault Clio Rally3) +1:53.4 s
8. Ulanowski/Fiołek (Ford Fiesta ST Rally3) +3:18.1 s
9. Bieńko/Poradzisz (Ford Fiesta Rally3) +3:58.5 s
10. Poloński/Sitek (Lancia Ypsilon HF Rally4) +4:01.1 s
Sobota, 4 lipca (6 odcinków specjalnych, łącznie 74,50 km):
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze