Jest kolejny ważny krok w realizacji jednej z największych inwestycji kolejowych w regionie. Podczas czwartkowego briefingu prasowego w Lachowicach przedstawiciele administracji rządowej, samorządów oraz PKP Polskich Linii Kolejowych przedstawili aktualny stan prac i podkreślali znaczenie przedsięwzięcia dla całego regionu. - Zakładamy, że w połowie grudnia linia zostanie ponownie otwarta dla ruchu kolejowego – powiedział dyrektora Regionu Południowego Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK Włodzimierz Żmuda
Inwestycja, finansowana w całości ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), obejmuje modernizację blisko 37 kilometrów linii kolejowej. Jej wartość przekracza pół miliarda złotych.
Jak poinformował zastępca dyrektora Regionu Południowego Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK Włodzimierz Żmuda, zakres prac jest bardzo szeroki.
- Modernizujemy 37 kilometrów linii kolejowej, ponad 50 przejazdów kolejowo-drogowych, ponad 90 przepustów oraz 10 obiektów inżynieryjnych. Powstanie również nowy peron. Efektem będzie większy komfort podróżowania i skrócenie czasu przejazdu na linii Sucha Beskidzka-Żywiec. Zakładamy, że w połowie grudnia linia zostanie ponownie otwarta dla ruchu kolejowego – powiedział Żmuda.Reklama
Burmistrz Suchej Beskidzkiej Stanisław Lichosyt podkreślał, że dla samorządów regionu jest to inwestycja o strategicznym znaczeniu.
- Dla samorządów powiatu suskiego to kluczowa inwestycja kolejowa. Zwłaszcza w kontekście modernizacji linii Kraków-Zakopane, która z punktu widzenia naszego regionu nie jest korzystna, ponieważ tracimy część ważnych połączeń dalekobieżnych. Modernizacja trasy Sucha Beskidzka-Żywiec daje nam szansę na otwarcie się na świat z innej strony i rozwój nowych połączeń. To także część historycznej, XIX-wiecznej linii kolejowej Lwów – Wiedeń. Właśnie ten historyczny kontekst był jednym z argumentów przemawiających za przywróceniem jej znaczenia. Być może w przyszłości doczekamy się również szerszych połączeń na południe Europy. Cieszymy się, że ta inwestycja doszła do skutku. Samorządy Suchej Beskidzkiej, Stryszawy i innych gmin powiatu suskiego uczestniczyły w opracowaniu koncepcji i wspierały ten projekt także finansowo. Były momenty, kiedy przestawaliśmy wierzyć, że uda się go zrealizować. Dziś możemy powiedzieć, że dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy i funduszom unijnym stał się rzeczywistością. Warto przy tej okazji wspomnieć o wielkim orędowniku tej inwestycji Witoldzie Mateuszu Sarleju, który przez lata zabiegał o jej realizację. Dużą rolę odegrało również stowarzyszenie Kolej Beskidzka, które nieustannie nagłaśniało temat i mobilizowało do działania. Cieszy nas także tempo prac. Wszystko wskazuje na to, że do końca roku inwestycja zostanie zakończona i mieszkańcy będą mogli w pełni korzystać z efektów tej modernizacji - przyznał włodarz suskiej gminy.Reklama
Wojewoda Małopolski Krzysztof Jan Klęczar podczas czwartkowego briefingu zwracał uwagę na znaczenie środków unijnych dla rozwoju mniejszych miejscowości i regionów.
- Warto mówić o funduszach, które szerokim strumieniem zmieniają codzienną rzeczywistość mieszkańców nie tylko w dużych miastach i metropoliach, ale również w regionach narażonych na wykluczenie komunikacyjne. Ta inwestycja łączy Małopolskę ze Śląskiem i Żywiecczyzną, poprawi mobilność mieszkańców, komfort życia i atrakcyjność inwestycyjną całego obszaru. Jeszcze niedawno słyszeliśmy głosy, że środki z KPO są wirtualne. Dzisiaj możemy zobaczyć efekty tych pieniędzy tutaj, na ziemi suskiej - podkreślał wojewoda.Reklama
Jeśli harmonogram prac i odbiorów zostanie dotrzymany, już pod koniec roku pociągi ponownie pojadą trasą między Suchą Beskidzką a Żywcem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze