Reklama


Zakaz komórek w szkołach? Sejm debatował nad zmianami w Prawie oświatowym

01/07/2026 19:04

Czy uczniowie szkół podstawowych będą musieli pożegnać się z telefonami na terenie szkoły? We wtorek, 1 lipca, podczas 61. posiedzenia Sejmu debatowano nad sprawozdaniem komisji dotyczącym projektów ustaw o zmianie ustawy Prawo oświatowe.

Proponowane przepisy zakładają wprowadzenie zasady, zgodnie z którą uczniowie szkół podstawowych nie mogliby korzystać na terenie szkoły z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych służących do porozumiewania się na odległość. W przypadku szkół ponadpodstawowych i placówek podobny zakaz mógłby zostać wprowadzony decyzją szkoły. Projekt przewiduje także możliwość stosowania wyjątków, między innymi wtedy, gdy urządzenia byłyby wykorzystywane do celów dydaktycznych.

Reklama

Temat budzi emocje, bo dotyka codzienności tysięcy uczniów, rodziców i nauczycieli. Zwolennicy zmian podkreślają, że ograniczenie korzystania z telefonów może poprawić koncentrację dzieci, zmniejszyć rozproszenie podczas lekcji i ograniczyć problemy związane z nadmiernym korzystaniem z internetu. Przeciwnicy lub osoby mające wątpliwości pytają natomiast o praktyczne wdrożenie nowych zasad, odpowiedzialność szkół za przechowywanie urządzeń oraz koszty, które mogą spaść na samorządy.

Podczas sejmowej dyskusji głos zabrał poseł Filip Kaczyński. W swoim wystąpieniu przypomniał wcześniejsze dyskusje wokół tego tematu i zarzucił obecnie rządzącym zmianę stanowiska.

Reklama

— Kiedy minister edukacji Przemysław Czarnek pytał Radę Dzieci i Młodzieży o zdanie w sprawie zakazu komórek w szkołach, był atakowany przez obecnie rządzących. Słyszeliśmy histeryczne krzyki o „zamachu na wolność ucznia”, o „kontroli” i o „wprowadzaniu średniowiecza”. Dzisiaj te same osoby proponują nasze rozwiązania jako swój własny, rzekomo innowacyjny pomysł — mówił poseł.

Filip Kaczyński zwrócił też uwagę na organizacyjne i finansowe skutki nowych przepisów. Jak podkreślał, projekt nakłada na szkoły obowiązek przygotowania miejsc do bezpiecznego przechowywania urządzeń elektronicznych, a termin realizacji miałby przypadać do końca października.

Reklama

— Pytam więc panią minister: gdzie są na to środki w budżecie państwa? Czy zabezpieczono chociaż jedną złotówkę na szafki depozytowe, na systemy zabezpieczeń? Nie! Znowu za wasze pomysły zapłacą samorządy, albo — w formie składek na komitety rodzicielskie — sami rodzice. Skandal! — mówił z mównicy sejmowej.

Sprawa może mieć bezpośrednie znaczenie również dla szkół w naszym regionie. Jeśli przepisy wejdą w życie, placówki będą musiały nie tylko dostosować swoje statuty i regulaminy, ale także wypracować praktyczne zasady dotyczące przechowywania telefonów, wyjątków od zakazu oraz odpowiedzialności za urządzenia pozostawiane przez uczniów.

Reklama

Na razie projekt jest przedmiotem dalszych prac parlamentarnych. Już teraz jednak widać, że dyskusja o telefonach w szkołach nie dotyczy wyłącznie samego zakazu, ale także tego, kto i w jaki sposób ma go później wdrożyć w codziennym życiu szkolnym.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/07/2026 19:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości