Prawo i Sprawiedliwość mierzy się z jednym z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii. Wewnętrzny konflikt doprowadził do wyraźnego podziału pomiędzy zwolenników prezesa Jarosława Kaczyńskiego a środowisko skupione wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Polityczne pęknięcie widoczne jest również w okręgu wyborczym nr 12, obejmującym powiaty suski, wadowicki, chrzanowski, myślenicki i oświęcimski.
Po stronie Jarosława Kaczyńskiego pozostają posłowie Rafał Bochenek, Mariusz Krystian, Filip Kaczyński i Władysław Kurowski. Ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego związał się natomiast Łukasz Kmita, który znalazł się w grupie parlamentarzystów skupionych wokół stowarzyszenia Rozwój Plus.
Bezpośrednią przyczyną kryzysu było ultimatum postawione przez kierownictwo PiS. Politycy związani ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego mieli podpisać deklarację lojalności i zrezygnować z działalności w tej organizacji. Ci, którzy tego nie zrobili, mają zostać usunięci z partii. Formalne decyzje w tej sprawie ma podjąć Komitet Polityczny PiS. Sami parlamentarzyści związani z Morawieckim podkreślają, że nie składali rezygnacji z członkostwa w partii.
Poseł Mariusz Krystian w przesłanym nam komentarzu zaznacza, że w polityce najważniejsza powinna być lojalność wobec wartości i ugrupowania.
– Są w polityce wartości, które zdecydowanie górują nad osobistymi ambicjami. Jedną z nich jest lojalność i wierność wartościom. Ja szedłem z samorządu do polityki, aby walczyć o sprawy Polski i naszego regionu. Taką możliwość mam w Prawie i Sprawiedliwości. Dla mnie to jedyna formacja polityczna, która w sposób wiarygodny przedstawia program dla Polski i Polaków – mówi Mariusz Krystian.
Parlamentarzysta uważa, że wewnętrzne podziały osłabiają opozycję.
– Dziś powinniśmy skupić się przede wszystkim na tym, aby odsunąć antypolski rząd Tuska od władzy i aby Polska powróciła na ścieżkę suwerennej polityki i rozwoju gospodarczego. Wszelkie rozłamy to utrudniają, dlatego uważam za złą decyzję moich kolegów o odejściu z Prawa i Sprawiedliwości – dodaje poseł.
O sytuację zapytaliśmy również Filipa Kaczyńskiego. Poseł nie ukrywa, że obecny kryzys jest niekorzystny dla całego środowiska politycznego PiS, ale ma nadzieję na jego ponowne zjednoczenie.
– Nie będę ukrywał, że nie jest to pozytywna historia dla naszego obozu, ale głęboko wierzę, że ostatecznie w kolejnej kadencji Sejmu wszyscy spotkamy się w nowej większości szerokiego obozu prawicy i zmienimy zły rząd koalicji 13 grudnia. Ambicje w polityce to rzecz naturalna. Szkoda jednak, że w tym wypadku wzięły górę nad skupieniem się na walce o Polskę – komentuje Filip Kaczyński.
Poseł zwraca również uwagę, że sytuacja nadal jest dynamiczna.
– Już dzisiaj dowiadujemy się, że niektórzy posłowie złożyli jednak oświadczenie i pozostaną w Prawie i Sprawiedliwości. To dobry prognostyk, a do jutrzejszego Komitetu Politycznego pozostała jeszcze cała doba – zaznacza.
Łukasz Kmita deklarował wcześniej, że mimo działalności w stowarzyszeniu Rozwój Plus chce nadal należeć do Prawa i Sprawiedliwości. Nie podporządkował się jednak ultimatum władz ugrupowania i opowiedział się po stronie środowiska Mateusza Morawieckiego. Jego dalszy formalny status w PiS zależy teraz od decyzji partyjnych władz.
Rozłam na krajowej scenie politycznej ma więc również swój wyraźny regionalny wymiar. Większość posłów PiS z okręgu nr 12 pozostaje przy Jarosławie Kaczyńskim, natomiast Łukasz Kmita znalazł się w grupie Mateusza Morawieckiego. Najbliższe decyzje władz partii pokażą, czy podział zostanie formalnie przypieczętowany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze