Reklama


Żukiem spod Babiej Góry aż do Afryki. Mieszkaniec regionu w niezwykłej wyprawie dla dzieci

Stary Żuk, kilka tysięcy kilometrów przed maską i jeden cel – pomoc dzieciom z Domów Dziecka. Mieszkaniec powiatu suskiego po raz kolejny udowadnia, że wiek samochodu nie ma znaczenia, jeśli za kierownicą siedzi człowiek z pasją i wielkim sercem. Pod koniec czerwca Zawojanin wyruszył kultowym autem do Maroka wśród załóg jubileuszowej, 20. edycji charytatywnego rajdu Złombol.

Kim jest kierowca?

Za projektem „Szczurek w Kanale” stoi Mateusz Szczurek, który od kilku lat łączy miłość do motoryzacji, podróży i pomagania. Zielony Żuk stał się już rozpoznawalnym symbolem jego kolejnych wypraw. W poprzednich edycjach załoga dotarła m.in. do Norwegii, przemierzyła Skandynawię, odwiedziła Turcję, Gruzję oraz kraje Bałkanów. W tym roku poprzeczka została zawieszona jeszcze wyżej – celem jest Afryka i licząca około ośmiu tysięcy kilometrów trasa prowadząca do Maroka.

W drodze nie chodzi o czas ani miejsce na mecie

Złombol to znacznie więcej niż motoryzacyjna przygoda. To największy w Europie rajd charytatywny samochodów wyprodukowanych w krajach dawnego bloku wschodniego. Uczestnicy pokrywają wszystkie koszty wyjazdu z własnych środków – od paliwa i promów, przez noclegi, po naprawy pojazdów. Ich zadaniem jest natomiast zebranie darowizn dla dzieci z domów dziecka. Warunkiem startu samochodu w tegorocznej edycji było zgromadzenie minimum 2800 złotych, a każda przekazana złotówka trafia na cele charytatywne.

Reklama

Załoga z powiatu suskiego ten warunek spełniła z nawiązką. Na internetowej skarbonce udało się zebrać ponad 5 tysięcy złotych dzięki wsparciu prawie pół setki darczyńców. Zebrane środki pozwolą sfinansować m.in. kolonie, obozy, terapie oraz spełnianie marzeń wychowanków domów dziecka. Wsparcia można udzielać na platformie SiePomaga przez cały czas trwania podróży. Wszystkie wydatki związane z samą wyprawą uczestnicy pokrywają z własnej kieszeni.

Start dwudziestej edycji Złombolu był wyjątkowy. Meta została wyznaczona w Ras El Ma w Maroku, a na trasę wyjechało kilkaset załóg z całej Polski. Na drogi wyruszyły Polonezy, Nysy, Łady, Trabanty, Fiaty i oczywiście Żuki – samochody, które dla wielu są już motoryzacyjnymi zabytkami, ale podczas Złombolu otrzymują drugie życie.

Powiat suski wśród uczestników reprezentowali również Żuczek Sidzina Team, Marek Woźny z zespołem oraz drużyny z Grzechyni - Gucio Team i Sami Swoi. 

Reklama

Gdzie śledzić trasę?

Mieszkańcy regionu mogli przekonać się, jak daleko może dojechać stary Żuk, gdy napędza go nie tylko silnik, ale również chęć niesienia pomocy. Na profilu „Szczurek w Kanale” w mediach społecznościowych ukazywały się relacje z przygotowań do wyjazdu – od remontów samochodu, przez kompletowanie wyposażenia, aż po ostatnie testy przed startem. Najnowsze wpisy dotyczą już samej trasy. Mateusz obecnie znajduje się na promie płynącym z hiszpańskiej Almerii na kontynent, gdzie jego Żuk po raz pierwszy postawi koła.

Dla zielonego Żuka było to najtrudniejsze wyzwanie w historii – podróż z Europy do Afryki. Stary dostawczy samochód ponownie zmierzył się z drogami, których nie powstydziłyby się nowoczesne auta terenowe. Na trasie nie zabrakło wysokich temperatur i nieprzewidzianych przeszkód. Cel pozostał jednak niezmienny. Nie chodziło o bicie rekordów lub medale. Liczyło się to, aby bezpiecznie dojechać do mety i jednocześnie pomóc dzieciom, dla których organizowany był cały rajd.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Szczurek w kanale [Facebook] Aktualizacja: 01/07/2026 21:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości