Reklama


[WYWIAD] „W dobrej atmosferze terapia przynosi efekty”. Oliwa Jarnot o codzienności w OREW Juszczyn

13/08/2026 23:10

W pierwszą sobotę sierpnia nasz portal w roli głównego partnera medialnego i technologicznego towarzyszył Milenie Łazarz w niezwykłym wyzwaniu - przepłynięciu 18 km od Gdyni do Helu. Celem przeprawy było wsparcie zbiórki na budowę integracyjnej siłowni plenerowej dla dzieci i młodzieży z OREW Juszczyn. Od rana rozpoczęliśmy wspólne kibicowanie i specjalna transmisję na żywo ze Strefy Kibica, która powstała w Makowskim Centrum Kultury.

Gośćmi prowadzących Macieja Krzyśkowa i Ernesta Durki były osoby, które na co dzień działają dla osób z niepełnosprawnościami. Wśród nich nie mogło zabraknąć Oliwii Jarnot, dyrektor OREW w Juszczynie. W rozmowie przybliżona została idea, którą kieruje się placówka wobec swoich podopiecznych oraz kulisy codziennej pracy, jaką wykonują opiekunowie z dziećmi i młodzieżą. 

Pełny wywiad dostępny jest w transmisji z wyzwania Mileny. Poniższa wersja została zredagowana z zachowaniem najważniejszych wypowiedzi z materiału źródłowego.

Reklama

„Priorytetem jest samodzielność”

  • Sucha24.pl: Co oznacza skrót OREW i czym zajmuje się placówka w Juszczynie?

Oliwa Jarnot: OREW to Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy. Prowadzimy kompleksową terapię dzieci i młodzieży od trzeciego do 25. roku życia. Pod jednym dachem realizujemy obowiązek przedszkolny i szkolny, wczesne wspomaganie rozwoju oraz zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze. Rodzice nie muszą po zajęciach wozić dzieci prywatnie do kolejnych specjalistów, ponieważ u nas dostępni są między innymi neurologopeda, fizjoterapeuta i masażysta.

Prowadzimy rehabilitację, masaże, hydromasaże i dogoterapię. Wyjeżdżamy także na zajęcia z alpakami oraz hipoterapię. Wszystko robimy po to, aby rozwój dziecka przebiegał wielotorowo, kompleksowo i harmonijnie.

Reklama
  • Na co w pracy z podopiecznymi kładziecie największy nacisk?

Bardzo ważna jest komunikacja alternatywna i wspomagająca. Chcemy, aby dziecko potrafiło przekazać, czego potrzebuje i co czuje. Drugim priorytetem jest samodzielność. Nie chcemy wyręczać dzieci, lecz uczyć je wykonywania tylu codziennych czynności, na ile pozwala im zdrowie i indywidualne możliwości.

Te umiejętności rozwijamy później poprzez trening społeczny. Wyjeżdżamy z podopiecznymi na pizzę i lody, spacerujemy po Makowie, a z okazji Dnia Kobiet nasi chłopcy rozdają mieszkankom kwiaty. Chcemy aktywnie uczestniczyć w życiu lokalnej społeczności.

Reklama

„Wyczyn niemal ponadludzki”

  • Jak zrodził się pomysł przepłynięcia Zatoki przez Milenę?

Milena zadzwoniła do mnie i powiedziała, że chciałaby przepłynąć odcinek morza w celu charytatywnym. Byłam zaskoczona i początkowo nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Przede wszystkim dziękowałam jej za to, że pomyślała właśnie o nas. Milena pochodzi z Bystrej Podhalańskiej, a my działamy w pobliskim Juszczynie. Ta inicjatywa pokazuje, że ważne jest nie tylko wsparcie finansowe, ale też obecność, życzliwość i akceptacja.

  • Jak pani odbiera wyczyn Mileny?

Dla mnie jest bohaterką. To wyczyn niemal ponadludzki i heroiczny. Sama pływam tylko rekreacyjnie, spokojną żabką i najlepiej wtedy, gdy czuję dno pod nogami. Pełne morze to zupełnie inna rzeczywistość. Potrzebne są technika, ogromna kondycja i zapasy energii.

Reklama

  • Kto może zwrócić się do OREW o pomoc?

Zapraszamy wszystkich rodziców, którzy są zagubieni i nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Nawet jeśli dziecko ostatecznie nie trafi do naszej placówki, możemy podpowiedzieć, do jakiej instytucji się udać i jakie dokumenty przygotować. Najważniejsze jest jak najwcześniejsze rozpoczęcie terapii, ponieważ wtedy efekty są najlepsze.

Potrzebne mogą być dokumenty z poradni psychologiczno-pedagogicznej albo PCPR. Po rozpoznaniu sytuacji będziemy mogli przyjąć dziecko do nas lub wskazać inną placówkę odpowiednią do postawionej diagnozy. Chcemy również uspokoić rodziców i wesprzeć ich psychicznie, aby mogli zacząć działać.

Reklama

„Najważniejsze jest szczęście dziecka”

  • Co jest najważniejszym celem pracy ośrodka?

Najważniejsze jest szczęście dziecka. Nie chodzi o wrzucanie go w wir nadmiernej stymulacji i kolejnych bodźców. Dziecko powinno mieć poczucie sprawstwa, być dumne z siebie, czuć się bezpiecznie i przychodzić do nas z radością. W dobrej atmosferze terapia przebiega zupełnie inaczej i przynosi lepsze efekty.

  • Na co dokładnie zbierane są pieniądze?

Zbieramy na zewnętrzne urządzenia rehabilitacyjne, dostosowane również do dzieci poruszających się na wózkach. Chcemy, aby mogły wyjść z budynku i ćwiczyć na świeżym powietrzu pod opieką fizjoterapeutów. Siłownia będzie kolejnym krokiem w rozszerzaniu i urozmaicaniu terapii.

Reklama
  • Ile ma kosztować siłownia plenerowa?

Szacunkowy koszt zagospodarowania dostępnego terenu i zakupu certyfikowanych urządzeń wynosi około 70 tysięcy złotych. Sprzęt musi być profesjonalny, bezpieczny i przystosowany do potrzeb dzieci z niepełnosprawnościami, w tym osób na wózkach. Każde zakupione urządzenie będzie dla nas sukcesem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/08/2026 01:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości