Nie zaczął się na dobre start Maksymiliana Matyasika w Mistrzostwach Świata w kolarstwie przełajowym, a już... się zakończył.
Nie będzie miło wspominał Maksymilian Matyasik debiutu podczas przełajowych mistrzostw świata we francuskim Liévin. Tuż po starcie, jordanowianin był jednym z zawodników, który ucierpiał w wielkiej kraksie. Ostatecznie Matyasik minął linię mety jako 48 zawodnik (czas: 51:42) ze startą prawie sześciu minut do zwycięzcy, Włocha Mattia Agostinacchio.
- Nie tak wyobrażałem sobie debiut w Mistrzostwach Świata w kolarstwie przełajowym. Stanąłem na starcie bardzo dobrze przygotowany, z nastawieniem na walkę o czołowe miejsca. Jednak wszystko pokrzyżował pechowy start. Tuż po nim była wielka kraksa, wskutek czego ląduje na ziemi, a na mnie kilka rowerów. Kiedy się pozbierałem, ruszyłem jako jeden z ostatnich zawodników z bardzo dużą stratą do lidera. Walczyłem do końca, co wystarczyło na 48 miejsce. Wynik jest bardzo słaby jednak patrząc na okoliczności nic więcej nie dało się zrobić. Sezon przełajowy zakończony, to oznacza tylko jedno! Za niedługo rozpoczynam pierwsze starty na szosie wraz z moim nowym zespołem - pisze w swoich mediach społecznościowych zawodnik Soudal QuickStep DevoTeamReklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze