Reklama


Piłkarskie szachy

16/10/2022 11:15

Kolejne tygodnie przyniosły kolejne mecze do obserwacji. W dzisiejszym tekście pokażę ciekawe sytuacje zarówno z Ekstraklasy, jak i Premier League. Nowym trenerem zespołu Brighton został Roberto De Zerbi, co sprawiło, że postanowiłem analizować każde spotkanie tej drużyny. Na potrzeby artykuły obejrzałem kilka meczów Rakowa (system gry 1-3-4-3) przeciwko drużynom grającym na czterech z tyłu. Weryfikacją i punktem odniesienia był mecz z Miedzią. Właśnie tak wygląda analiza rywala. Oglądasz kilka spotkań przeciwnika i szukasz… Jeśli grasz 1-4-4-2 to może najlepiej oglądać potencjalnego rywala przeciwko drużynom grającym podobnie do Twojej drużyny.

"Podchodzimy do kolejnych spotkań zastanawiając się, gdzie możemy szukać swoich przewag. Jako Warta w Ekstraklasie tych przewag nie mamy zbyt wiele, więc podchodzimy do tego na trzy sposoby... Pierwszy: gdzie możemy szukać przewag jakościowych? W meczu z Rakowem nie możemy, więc szukamy dalej: czy możemy szukać przewag strukturalnych / pozycyjnych albo liczebnych? Jeżeli chodzi o liczbę zawodników w danym sektorze, to jest to trudne. Raków dużo przesuwa, dużo biega, więc dosyć szybko to zneutralizuje. Jedyne co nam zatem zostało na inauguracyjny mecz Ekstraklasy, to przewaga strukturalna” – mówił Dawid Szulczek.

Reklama

W analizach użyłem kilka razy pojęcia baza 2, więc gwoli wyjaśnienia. Głównym założeniem w ataku jest zdobywanie przestrzeni, na grafice podzieliłem to na „bazy”. Co jako drużyna musimy zrobić, aby zdobyć bazę 1 (za plecami napastników przeciwnika), później dalej – jak minąć linię pomocy, no i baza 3 (strefa strzału, za plecami obrońców). W obronie też bronimy ”baz”.

                                                                                      System 1-3-4-3        

Reklama

Ustawienie w obronie 1-5-2-3 i niżej 1-5-4-1.

W meczu z Liverpoolem Brighton bardzo często mijało pressing przeciwników, zdobywało kolejne bazy, czyli przestrzenie za kolejnymi liniami obronnymi. Ułatwiała to struktura ataku, którą przyjmowali goście. De Zerbi przygotował zespółw ustawieniu 1-3-4-3, natomiast Liverpool zagrał w standardowym 1-4-3-3. Wahadłowi Brighton ustawiali się bardzo wysoko, „wiążąc” bocznych obrońców Liverpoolu. W powstałą przestrzeń za plecami trójki środkowych pomocników gospodarzy schodzili zawodnicy z pozycji numer „10”. Po odpowiednim rozegraniu robiło się 2x1 w bocznych sektorach.

Reklama

W kolejnym meczu Brighton zagrało z Tottenhamem. De Zerbi powtórzył ustawienie 1-3-4-3, natomiast Conte wybrał 1-3-5-2. To z czym problem miał Liverpool, czyli sytuacje 2x1 bocznego obrońcy z „dziesiątką” i wahadłowym zostało zneutralizowane przez ustawienie na trójkę z tyłu. Do schodzącej „dziesiątki” wychodził skrajny środkowy obrońca i nie było żadnej przewagi.

Dany wariant może być skuteczny na jedno ustawienie, ale na inne już niekoniecznie. Piłka to szachy.

Tottenham sprawiał problemy defensywie Brighton przez strukturę ataku. 1-3-5-2 sprawia, że mamy trzech obrońców, dwóch wahadłowych i przede wszystkim trzech środkowych pomocników. Brighton wychodzi do pressingu w układzie 1-5-2-3 (dwóch środkowych pomocników). Problemem jest ten trzeci środkowy pomocnik, który na zdjęciu ustawia się szeroko na boku.

Reklama

Przed meczem Raków – Miedź dwa tygodnie spędziłem na analizie meczów Rakowa przeciwko drużynom grającym na czwórkę obrońców. Raków to drużyna, która gra w ustawieniu 1-3-4-3.

Raków w budowaniu gry wykorzystuje układ 3+2, trzech środkowych obrońców i dwóch środkowych pomocników. Wahadłowi podobnie jak u De Zerbiego ustawiają się wysoko. Jak drużyny grające na 4 z tyłu radziły sobie z tymi zawodnikami?

Zarówno Pogoń, Legia, jak i Radomiak obniżały skrzydłowego lub skrzydłowych. Robiło się z tego ustawienie 1-5-4-1. Skrzydłowi mieli dużo biegania w tył.

Reklama

Raków szukał długich zagrań na wychodzących na wolne pole wahadłowych.

Teraz ewentualne luki. Legia po odbiorze szukała przestrzeni za plecami obrońców Rakowa. Z uwagi na to, że wahadła wychodzą wysoko siłą rzeczy nie ma ich w momencie straty z tyłu.

Radomiak z kolei posyłał dalekie, bezpośrednie podania w strefę pomiędzy trójkę obrońców a dwóch środkowych pomocników Rakowa. Po którymś takim zagraniu i ataku na piłkę dużej liczby rywali trener Papszun krzyknął z ławki, żeby obniżyć ustawienie. Dwaj środkowi pomocnicy ustawieni w poziomie mogą być minięci jednym podaniem.

Reklama

Kiedy doszło do meczu Raków – Miedź goście zastosowali po raz pierwszy w sezonie inne ustawienie – wyszli system na system: 1-3-4-3 vs 1-3-4-3. W obronie Miedź zagrała 1-5-4-1. Raków musiał kombinować i szukać różnych rozwiązań, żeby przedostać się między strefę pomocy i obrony Miedzi.

Miedź w momentach odbioru piłki szukała błyskawicznych podań w kierunku szybkich zawodników z przodu - szczególnie Kobackiego.

Jedna z takich akcji omal nie skończyła się golem. Chciałem pokazać, jak może wyglądać analiza przeciwnika przed meczem i ewentualne wykorzystanie w meczu.

Reklama

Zakończę meczem Warty na Łazienkowskiej. Legia zagrała w ustawieniu 1-3-4-3, podobnie jak Warta, było to starcie systemów jednoimiennych. Były jednak różnice w pressingu Warty między pierwszą a drugą połową.

W pierwszej do trójki środkowych obrońców Legii wychodziła dwójka zawodników Warty. Legia miała więc przewagę w pierwszej linii 3x2, licząc bramkarza nawet 4x2. Dwaj środkowi pomocnicy Legii byli kryci przez dwóch środkowych pomocników Warty. Mateusz Kopczyński (defensywny pomocnik) krył Macieja Rosołka („dziesiątka”). Wahadłowi pilnowali wahadłowych. Jeden z trójki środkowych obrońców krył drugą „dziesiątkę” -Muciego, a Carlitos miał przeciwko sobie dwóch stoperów.

Reklama

Po przerwie zmiana w pressingu. Z 1-5-3-2 przeszli na 1-5-2-3. Krycie 1x1. Już pierwsza akcja przyniosła wysoki odbiór i okazję bramkową.

W momencie krycia 1x1 ważną rolę pełnią skrajni stoperzy. W poniższej sytuacji Josue zszedł niżej, do bazy II, za plecy środkowych pomocników Warty. Ivanov nie poszedł za nim, co sprawiło, że Legia utrzymała piłkę i rozegrała groźną akcję.

A jak budowała grę Warta? Legia w pressingu 1-5-2-3. Warta budowała w układzie 3+2/3+3. Środkowi pomocnicy schodzili do boku, a wahadłowi szli wysoko, wiążąc wahadła Legii.

Reklama

Jeśli ktoś jest zainteresowany tematyką analizy gry to zapraszam do udziału w środowym webinarze Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Tam będzie można pokazać te i inne zagadnienia w formie wideo, w formie prezentacji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama