Reklama


Powrót Ekstraklasy: Analiza meczu Raków – Warta (1:0)

25/07/2022 10:06

Pod kątem taktycznym trudno było wyobrazić sobie lepszy powrót Ekstraklasy niż piątkowy mecz Rakowa Częstochowa z Wartą Poznań. Zarówno Marek Papszun, jak i Dawid Szulczek to trenerzy, którzy dbają o każdy szczegół i analizowanie gry tych dwóch zespołów, zgłębianie pomysłu na każdy mecz, to świetna droga do rozwoju. Raków z rundy na rundę idzie w górę – nieustanna ewaluacja, dodawanie kolejnych detali, wyższa jakość sprowadzanych zawodników. W opinii wielu w tym momencie nie ma lepszej drużyny w naszym kraju, a trener Papszun zaprosił do współpracy bardzo dobrych trenerów - asystentów. Trener Szulczek pracuje w klubie z mniejszymi możliwościami finansowymi, dlatego w wielu spotkaniach nadrabia taktyką, przygotowaniem strategii pod kątem przeciwnika. Wraz ze sztabem główkuje nad tym, jak wyeksponować atuty i schować deficyty swojej drużyny i analogicznie poszukać luk u przeciwnika i zneutralizować jego mocne strony.

Obie drużyny wyszły takim samym ustawieniem strukturalnym – system gry 1-3-4-3. System to tylko początek, więc znaczne różnice zauważyłem pod kątem funkcjonalnym, czyli zachowań na boisku, zachowań na poszczególnych pozycjach. Właśnie te zachowania funkcjonalne są często ważniejsze niż ustawienie na boisku.

Reklama

Opowieść rozpocznę od tego, w jaki sposób Raków zwykle podchodzi do wysokiej obrony przeciwko zespołom budującym grę na czterech obrońców. Kluczem jest rola napastnika, który „wiąże” środkowego pomocnika drużyny przeciwnej. A za atak na środkowych obrońców odpowiedzialni są zawodnicy z pozycji numer „10”. Jeśli piłka trafia w boczny sektor to wysoko wychodzą wahadłowi.

Jeśli Raków grał przeciwko drużynie rozgrywającej na trzech obrońców (system na system) to zachowania były inne. Każdy z zawodników tercetu ofensywnego miał swój punkt odniesienia. Choć często napastnik atakował centralnego środkowego obrońcę zamykając linię podania do środkowego pomocnika (krycie cieniem).

Reklama

Trenerzy Warty wiedzieli, że Raków w pressingu jest bardzo agresywny, intensywny. Chcieli trochę zmodyfikować swoje budowanie niskie, by sprawić dylemat zawodnikom Rakowa. Dlatego też w momencie budowania gry zmieniali ustawienie – strukturę na czterech z tyłu. Wahadłowy z lewej strony obniżał swoją pozycję, półlewy środkowy obrońca i środkowy obrońca pozycjonowali się szerzej, a półprawy środkowy obrońca przesuwał się bliżej prawej strony boiska. Takie ustawienie pozwalało wahadłowemu z prawej strony wyjść wyżej. Jednym z założeń było posyłanie piłek między wahadłowego a skrajnego stopera Rakowa, żeby Jan Grzesik mógł się z nimi pościgać.

Reklama

Właśnie dzięki pomysłowi, odpowiedniemu zaplanowaniu poszczególnych momentów w grze Warta potrafiła mijać pressing Rakowa Częstochowa.

Teraz organizacja gry w obronie. Warta podchodziła bardzo wysoko. Raków buduje grę w układzie 3+2 (trzech środkowych obrońców i dwóch środkowych pomocników). Warta podchodziła 1x1 w układzie 1-5-2-3. Dodatkowo dwaj skrajni środkowi obrońcy grali 1x1 z Wdowiakiem i Lopezem, czyli ofensywnymi pomocnikami Rakowa, którzy bardzo lubią zejść niżej po piłkę. Ivanov i Stavrapoulos wychodzili z nimi. Raków często posyłał długie podania, a w momencie zagrania środkowi pomocnicy Warty mieli za zadanie obniżać pozycję i walczyć o drugą piłkę.

Reklama

W pierwszej połowie plan gry Warty Poznań był skuteczny. Po przerwie, wraz z upływem czasu i kolejnymi zmianami w obu zespołach, Raków dochodził do coraz większej liczby sytuacji i ostatecznie wygrał mecz.

Na poniższym przykładzie widać, jak ważna jest gra bez piłki. Tworzenie i wykorzystywanie przestrzeni. Wahadłowy Warty dobiega do wahadłowego Rakowa, Ivi Lopez schodzi niżej wyciągając skrajnego środkowego obrońcę Warty, tworząc przestrzeń dla środkowego pomocnika, który ją wykorzystuje.    

Inną zmianą na przestrzeni całego meczu była pozycja Gutkovskisa, napastnika Rakowa, który w kilku sytuacjach schodził niżej, czasami niżej niż dwaj koledzy z ataku i albo rozgrywał, albo walczył o zebranie drugiej piłki. Tak było choćby w sytuacji bramkowej.

Reklama

Dzięki analizie i trafnej diagnozie gry przeciwnika można znaleźć i przetrenować odpowiedni sposób gry. Oczywiście na końcowy wynik składa się jeszcze więcej czynników i mimo bardzo dobrej pracy jako trener i tak możesz przegrać, ale sukces to okazja, która spotka się z przygotowaniem. Warto być przygotowanym.

Jeśli ktoś jest zainteresowany obejrzeniem całej analizy tego spotkania lub innych, to zapraszam do kontaktu.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości