Dziś w nocy z 28 na 29 października cofamy zegary z 3:00 na 2:00, przestawiając je z czasu letniego na zimowy. Choć temat dwukrotnej zmiany czasu co rok budzi sporo kontrowersji, wciąż jest stosowany.
W Polsce zmieniamy czas na stałe od 1977 roku. Niewątpliwą zaletą tego działania jest oszczędność energii elektrycznej, która następuje poprzez wydłużeniu dnia w czasie letnim. Dzięki temu dłużej możemy cieszyć się słońcem i wakacyjną pogodą. Kiedy dzień jest dłuższy wzrasta także bezpieczeństwo na drogach.
Według profesora Martina Young’a cofanie zegarów o godzinę jesienią zmniejsza ryzyko zawału o 10 procent, ale przy zmianie wiosennej, ryzyko to ponownie wzrasta.
Przeciwnicy zmiany czasu również mają sporo racji. Przede wszystkim jest to bardzo męczące dla ludzi, którzy muszą przestawić o godzinę swój zegar biologiczny. Podobny problem mają także zwierzęta, które nie zrozumieją, dlaczego dostają jedzenie raz wcześniej, a kolejny raz później, przez co mogą się czuć zagubione. Zmiana czasu jest też w naszych warunkach kosztowna i dla wielu biznesów skomplikowana, przede wszystkim dla komunikacji, która musi się dostosować do rozkładu jazdy. Jadące w trasę pociągi, przy zmianie czasu na zimowy, muszą zanotować dodatkowy godzinny postój, a przy zmianie z czasu zimowego na letni mają spore opóźnienia. Również banki blokują swoje usługi na czas zmiany, nie mamy wtedy dostępu do bankowości elektronicznej, często nie możemy też płacić kartą, ani wypłacać gotówki z bankomatu.
[space height="HEIGHT"]
O wypowiedź w kwestii zmiany czasu zapytaliśmy Starostę Suskiego, Józefa Bałosa:
- Jestem za pozostawieniem czasu tzw. zimowego na stałe. Projekt, który w tej chwili jest omawiany to czas letni na stałe. Jestem za tym pierwszym rozwiązaniem, bo byłby to powrót do stanu sprzed zmiany, czyli do normalności, a normalność we współczesnym świecie jest towarem wyjątkowo deficytowym. Przemawiają za tym również inne względy, chociażby kursowanie pociągów, zakłócane tą różnicą jednej godziny w nocy, kiedy zmieniany jest czas, czy bunt organizmu związany z zakłóceniem snu. Zmiana czasu wielkich korzyści ekonomicznych nie przynosi. Z wypowiedzi polityków wynika, że w kwestii unormowania tego tematu, czyli pozostawienie jednej wersji czasu bez jego zmiany, jest wyjątkowa zgoda.
Dzisiejsza zmiana czasu, z letniego na zimowy to dla jednych możliwość dłuższego snu, a dla innych czas wydłużonej pracy. Wszyscy pracownicy nocnych zmian, spędzą na swoich stanowiskach godzinę dłużej, w tym piekarze, kolejarze, służba zdrowia, pracownicy ochrony itd. Według raportu przygotowanego przez firmę ICF International, aż 76 procent Europejczyków jest niezadowolonych ze zmiany czasu. Czy wkrótce doczekamy się w Polsce ujednolicenia? Czas pokaże.
Joanna Kosman
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze