Tragiczny finał nocnych poszukiwań w Beskidzie Wyspowym. Na zboczach góry Lubogoszcz odnaleziono wrak śmigłowca Robinson R44 Raven II. Pilot maszyny zginął na miejscu. W akcji uczestniczyło ponad 70 strażaków, ratownicy oraz specjalistyczne grupy dronowe.
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy z środy na czwartek na pograniczu powiatów limanowskiego i myślenickiego. Około godziny 1:30 służby otrzymały informację o możliwym wypadku lekkiego śmigłowca w rejonie Beskidu Wyspowego.
Z uwagi na trudny, górski i zalesiony teren natychmiast rozpoczęto zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą. Do działań skierowano strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, policjantów oraz ratowników.
Punkty koncentracji służb zorganizowano w kilku lokalizacjach, a poszukiwania prowadzono na pograniczu gmin Mszana Dolna, Kasina Wielka i Wiśniowa.
Jak poinformował kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, do działań zaangażowano znaczne siły ratownicze.
– O godzinie 1:30 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące śmiertelnego wypadku lekkiego śmigłowca na terenie kompleksu leśnego w rejonie góry Lubogoszcz. Około godziny 7:40 strażacy odnaleźli miejsce wypadku. W działaniach uczestniczyło ponad 70 strażaków PSP i OSP. Wykorzystano również grupę dronową z powiatu bocheńskiego oraz quady – przekazał kpt. Hubert Ciepły.
Ratownicy przez wiele godzin przeczesywali rozległe obszary leśne. Dodatkowym utrudnieniem były nocne warunki oraz ograniczona widoczność w górzystym terenie.
Przełom nastąpił około godziny 7:40 rano. Ratownicy odnaleźli wrak śmigłowca na zboczach góry Lubogoszcz, pomiędzy Kasinką Małą a Kasiną Wielką.
Na miejscu ujawniono szczątki śmigłowca Robinson R44 Raven II. Niestety, znajdujący się na pokładzie pilot poniósł śmierć.
Służby zabezpieczyły teren katastrofy, a na miejscu rozpoczęły się czynności mające wyjaśnić okoliczności tragedii.
Wiele wskazuje na to, że śmigłowiec wykonywał lot w rejonie Kasiny Wielkiej i Mszany Dolnej. Według informacji opublikowanych przez portal Małopolska Alarmowo, analiza danych z serwisu Flightradar24 pokazuje, że ślad maszyny urwał się w okolicach Kasinki Małej.
Ostatni sygnał został zarejestrowany o godzinie 1:06 czasu lokalnego.
Tuż przed utratą kontaktu śmigłowiec miał poruszać się z prędkością około 119 węzłów, czyli około 220 kilometrów na godzinę. Maszyna znajdowała się na wysokości około 2900 stóp, co odpowiada około 880 metrom nad poziomem morza.
To właśnie w tym rejonie służby skoncentrowały później działania poszukiwawcze.
Na obecnym etapie nie wiadomo, co doprowadziło do katastrofy śmigłowca w rejonie Lubogoszczy.
Śledczy będą analizować przebieg lotu, stan techniczny maszyny, warunki pogodowe oraz wszystkie okoliczności, które mogły mieć wpływ na utratę kontroli nad śmigłowcem. Na miejscu tragedii cały czas pracują policjanci i prokurator.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze