Mieszkańcy Małopolski popierają „siłowe” sposoby walki ze smogiem. Chodzi o karanie tych, którzy palą śmieci, o kontrolowanie prywatnych palenisk. Najbardziej radykalni w tym są m.in. mieszkańcy subregionu podhalańskiego.
Małopolskie Obserwatorium Rozwoju Regionalnego przeprowadziło badanie ankietowe ws. sposobów walki ze smogiem wśród mieszkańców województwa.
Wynika z niego, że wciąż spotykają się z sytuacjami palenia śmieci – co czwarty respondent jest tego częstym świadkiem. Co trzeci – choć sporadycznie – słyszał o takich przypadkach. Prawie 40 procent Małopolan deklaruje, że nie spotkało się nigdy z taką sytuacją.
Co ciekawe, wpływ na dostrzeganie tego niezdrowego zjawiska ma wykształcenie – im lepiej wyedukowani respondenci, tym więcej z nich deklaruje, że często spotykają się z takim postępowaniem. Nie bez znaczenia jest też płeć - więcej kobiet niż mężczyzn zauważa przypadki palenia śmieci.
Na tym nie koniec. Ankietowani zgadzają się na wysokie kary za palenie śmieci – niemal co czwarty z mieszkańców jest za takim rozwiązaniem (79,3 procent). Wśród nich to krakowianie i mieszkańcy Podhala w największym odsetku są za karaniem palących śmieci (odpowiednio 83,4 i 81 procent).
- Eksperci MORR sprawdzili również, czy mieszkańcy zgadzają się na kontrole służb publicznych w domach. Wedle zdecydowanej większości Małopolan służby powinny mieć prawo do częstych kontroli materiału spalanego w domowych paleniskach – podaje Biuro Prasowe UMWM.
Twierdzi tak aż 80,1 procent ankietowanych, a jedynie 15 procent jest temu przeciwna. Na częste kontrole zgadzają się najchętniej – podobnie jak w przypadku karania za palenie śmieci – mieszkańcy Krakowa i subregionu podhalańskiego (ponad 82 procent).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze