Z Żarnówki koło Makowa Podhalańskiego wykonano niezwykłe zdjęcie Galaktyki Wir (M51), oddalonej o 23 miliony lat świetlnych. Ten spektakl na nocnym niebie udowadnia, że nawet z małych miejscowości można podziwiać tajemnice wszechświata. Wystarczy ciemne niebo, sprzęt i cierpliwość, by zobaczyć spiralne ramiona Galaktyki Wir – prawdziwy skarb dla miłośników astronomii.
Takie zdjęcia zwykle kojarzą się z dużymi obserwatoriami, a tymczasem powstało… w Żarnówce pod Makowem Podhalańskim. Matteo Cibelli uchwycił na nocnym niebie Galaktykę Wir (M51) – jeden z najbardziej rozpoznawalnych „spiralnych” obiektów w kosmosie, oddalony od Ziemi o ok. 23 miliony lat świetlnych.
Na fotografii widać nie jedną, a dwie galaktyki. M51 wchodzi w silną interakcję grawitacyjną z mniejszym towarzyszem (NGC 5195). To właśnie to „kosmiczne przeciąganie liny” sprawia, że ramiona spiralne są tak wyraźne i fotogeniczne – a w ich wnętrzu dochodzi do intensywnego powstawania nowych gwiazd.
– To niesamowite, że takie obiekty można obserwować z naszego regionu – podkreślają pasjonaci astrofotografii. – Wystarczy odpowiedni sprzęt, cierpliwość i dobre warunki pogodowe.
Dla mieszkańców Makowa Podhalańskiego i okolic to czytelny sygnał: nocne niebo nad Beskidami potrafi zaskoczyć tak samo jak dzienne panoramy. W czasach, gdy coraz więcej miejsc w Polsce walczy ze zjawiskiem zanieczyszczenia światłem, każde udane ujęcie wykonane z mniejszej miejscowości pokazuje, że wciąż mamy tu przestrzeń na „ciemniejsze” obserwacje – zwłaszcza poza centrami miast i głównymi drogami.
Podobne zdjęcia powstają dziś w różnych częściach kraju – od Podlasia po Bieszczady – ale coraz częściej także w Małopolsce. Żarnówka dołącza tym samym do mapy miejsc, z których da się nie tylko oglądać gwiazdy, ale i fotografować obiekty odległe o dziesiątki milionów lat świetlnych.
Czym jest Galaktyka Wir (M51)?
M51 to jedna z najlepiej zbadanych galaktyk spiralnych na nocnym niebie. Leży w gwiazdozbiorze Psów Gończych i jest na tyle jasna (ok. 8,4 magnitudo), że w ciemnym miejscu bywa widoczna już w dobrej lornetce, a w teleskopie pokazuje zarys słynnej „spirali”. Najłatwiej szukać jej wiosną (marzec–maj), w okolicy gwiazdy Alkaid – ostatniej w dyszlu Wielkiego Wozu.
Ciekawostką jest to, że M51 była pierwszą galaktyką, w której rozpoznano strukturę spiralną. W ostatnich dekadach obserwowano w niej także supernowe (m.in. w latach 1994, 2005 i 2011). Różowawe obszary widoczne na fotografiach to z kolei obłoki wodoru – miejsca, gdzie „rodzą się” nowe gwiazdy.
Zdjęcie z Żarnówki przypomina jedno: nie trzeba jechać na drugi koniec świata, by zobaczyć coś naprawdę wyjątkowego. Czasem wystarczy spojrzeć w górę – nad Makowem Podhalańskim kosmos potrafi dać pokaz, którego nie da się zapomnieć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze