Reklama


Długo kazał czekać na swoją debiutancką płytę. Efekt jest jednak piorunujący! (wideo)

10/10/2020 13:20

Sześć lat temu Kamil Kołodziejczyk pojawił się w telewizyjnym muzycznym show „X Factor”. I choć szybko pożegnał się z programem, to wydawało się, że w błyskawicznym tempie zrobi karierę. Życie potoczyło się inaczej, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Na współpracę z nim zdecydowała się plejada znakomitych artystów i debiutancka płyta „Na dzień dobry” to krążek o jakim wielu może tylko pomarzyć.

 

Długo wydawało się, że będący liderem zespołu Zbyrcoki, Kamil Kołodziejczyk wybuchł niczym supernowa. Spektakularnie, ale równie szybko, co na krótko. Pojawił się w „X Factor”, który dla niejednego muzyka stał się mniejszą lub większą trampoliną do świata showbiznesu. Został zauważony, ale potem zapomniany. – Nic się nie działo. Wróciłem do Zawoi i zająłem się pracą. Pewnie niejedną stodołę postawiłem – mówi Kamil Kołodziejczyk, nawiązując do rozmowy z jurorami muzycznego show i wykonywanego na castingu utworu „Płonie stodoła” Czesława Niemena.       

Reklama

Grubo ponad dwa lata temu zawojanin uznał, że musi wykorzystać swój talent. – Pomyślałem, że trzeba coś po sobie zostawić i niekoniecznie muszą to być budynki – wspomina, śmiejąc się. I jak postanowił, tak zrobił. Zawziął się i zaczął komponować muzykę oraz pisał do niej teksty. – Teksty mi nie szły. Nie jestem tekściarzem – przyznaje. I chwała mu za to. A jeszcze większa za niebrnięcie w banalne, puste tekściki. Perkusista Artur Malik polecił mu nawiązanie współpracy Michałem Zabłockim. – Michał napisał mi dwa teksty. Nagrywanie tych kawałków tak mi się spodobało, że postanowiłem pójść na całość. Urodził mi się w głowie plan na płytę – mówi zawojanin.

Gdy Kamil Kołodziejczyk nabrał już przekonania, że to jest ten moment i czas za radą gitarzysty Jacka Królika skontaktował się ze Stanisławem Głowaczem (bardziej znanym jako Staszek Głowacz) Jachówki, który sam ma już w dorobku kilka własnych płyt, a po jego teksty sięgają uznani polscy wokaliści. – Nie znaliśmy się wcześniej. Pisałem teksty dla niego, nie dla siebie. Musiałem go poznać, poobserwować. Nie ukrywam, że się zaprzyjaźniliśmy. Kilka razy on był u mnie, innym razem ja u niego. Dzięki temu te teksty są o nim, o jego emocjach i jego wnętrzu. Swego rodzaju portret psychologiczny i jego spojrzenie na świat – mówi Staszek Głowacz, który napisał teksty do ośmiu utworów. A przy tym namówił do współpracy jeszcze tak uznane osobistości świata polskiej muzyki jak Mietka Jureckiego i Roberta Chojnackiego. Związany przez lata z Budką Suflera Mietek Jurecki jest autorem muzyki do utworu „Kredka do serc”, a znany z wybornej gry na saksofonie, kompozytor, instrumentalista Robert Chojnacki wyczarował „Rogatą duszę”. Muzykę do pozostałych utworów napisał Kamil Kołodziejczyk. – Płyta jest spójna, ale zarazem różnorodna. Są utwory rockowe, popowe, ale i jazzowe. Starałem się, by każdy znalazł w niej coś dla siebie – mówi artysta, który na swoim debiutanckim krążku postanowił umieścić 11 piosenek. Wśród nich jest ludowa „Ej, Gronicku, Gronicku” w nowej aranżacji, będąca hołdem dla Pawła Burdyla, wielkiego miłośnika gór i przyjaciela Kamila Kołodziejczyka, a który zginął w trakcie wspinaczki w Tatrach.

Reklama

Płyta powstała w DMP Studio w Wieliczce pod okiem kompozytora, aranżera i producenta Adama Drzewieckiego. – Trwało to wiele miesięcy, bo musiałem wygospodarować czas i zdobyć fundusze. Mogę śmiało powiedzieć, że Adam bardzo mi pomógł, ale to Staszek Głowacz jest ojcem chrzestnym płyty. Dodawał otuchy i mobilizował gdy pojawiały się chwile zwątpienia, bo i takie były – odkrywa kolejne sekrety Kamil Kołodziejczyk. – No kilka razy musiałem go kopnąć wiadomo w co (śmiech), ale współpraca układała nam się bardzo dobrze. Kilka razy byłem z nim w studiu, ale głównie sam jeździł. Znakomicie śpiewa, ma bardzo ciekawą barwę głosu. Płyta jest mądra, z niebanalnymi tekstami – rekomenduje Staszek Głowacz. Dodaje, że rzadko decyduje się pisać teksty po angielsku, ale dla Kamila jeden popełnił. – Od razu powiedziałem, że ma to być zaśpiewane ładnym angielskim, a nie „polskim angielskim” i się postarał. – chwali wokalistę.    

Premiera płyty już w czwartek, 15 października w Empiku. Już teraz można ją także zamówić na stronie internetowej wytwórni BNB Records.

Reklama

„Na dzień dobry”

01. NA DZIEŃ DOBRY

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Staszek Głowacz

02. KREDKA DO SERC

muzyka: Mieczysław Jurecki, tekst: Staszek Głowacz

03. WCZORAJ TY, JUTRO JA

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Michał Zabłocki

04. NIGDY OBOK

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Staszek Głowacz

05. KONKRETNY SMAK

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Staszek Głowacz

06. ROGATA DUSZA

muzyka: Robert Chojnacki, tekst: Staszek Głowacz

07. WIEM, CZEGO CHCĘ

Reklama

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Staszek Głowacz

08. CHŁOPAK I DZIEWCZYNA

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Michał Zabłocki

09. PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Staszek Głowacz

10. EJ, GRONICKU, GRONICKU

melodia ludowa, opracowanie: Kamil Kołodziejczyk

11. I DON’T WANNA PRAY FOR YOUR LOVE

muzyka: Kamil Kołodziejczyk & Adam Drzewiecki,

tekst: Staszek Głowacz

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości