Od kilku tygodni słowa „koronwirus”, „covid-19”, „SARS – nCoV-2” odmieniane są przez wszystkie przypadki. Chiński wirus rozłożył życie społeczne, rozkłada polską gospodarkę, ale i położył na łopatki sport. Tak ten profesjonalny, jak i amatorski.
Gdy kilka tygodni temu kolejne związki sportowe zawieszały swoje rozgrywki łudzono się, że jest to sytuacja przejściowa, która potrwa kilka tygodni, no może góra miesiąc, dwa. Pandemia koronowirusa nie została jednak ujarzmiona i stało się. Być może uda się jeszcze zakończyć sezon w piłkarskiej ekstraklasie oraz na drugim i trzecim poziomie rozgrywek. Bez publiczności mają odbywać się mecze zużlowe. Wciąż jednak nie wiadomo czy na murawy wybiegną piłkarze niższych lig.
Sytuacja jest jaka jest. Koronawirus storpedował niemal wszystko. Dopiero 4 maja odmrożone zostaną orliki, ale przebywać będzie mogło nich jednorazowo maksymalnie sześciu zawodników i to bez prawa przebierania się w szatniach, a tym bardziej brania prysznica. W tej sytuacji wiosenny sezon Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego nie odbędzie się. Bo i odbyć się nie może. Wszak nie wiadomo kiedy zespoły w pełnych składach dostaną zielone światło do stanięcia do walki o punkty.
Pozostaje wierzyć, że jesienią się uda. Oby!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze