Reklama


Zaczęło się od walkowera, a potem…

20/05/2026 18:12

Nie cztery, a tylko jedynie spotkania, a do tego nie tylko w Suchej Beskidzkiej, ale również w Makowie Podhalańskim obejrzeli kibice podczas trzeciej kolejki Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego.

BVB Budzów się nie zebrało

W pierwszym niedzielnym spotkaniu BVB Budzów miało zagrać z Monterem Kurów. Miało, ale nie zagrało, bo nie zdołało zebrać składu.

Trudno powiedzieć czy to pora spotkania (mecz przełożono na godzinę 7.00) czy też fatalna pogoda spowodowała, że Budzowianie stawili się na Orliku w Suchej Beskidzkiej w sile czterech zawodników. To zdecydowanie za mało, aby rozegrać zawody. Tym sposobem Kurowianie bogatsi o 3 punkty, ale mocno wkurzeni, że zostali wystawieni do wiatru, udali się do domów.

Monter Kurów – BVB Budzów 5:0 (walkower)

Reklama

* * * * * *

Wataha walczyła, ale wciąż zostaje bez punktów

Po porażkach Z Woodicą Juszczyn i Mucharz Teamem, debiutująca w ALPS Wataha zmierzyła się z Los Asfaltos. Dobra gra, pomimo porażek, dawała futbolistom z Zawoi nadzieje na pierwsze punkty.

Przystępując do meczu z Watahą drużyna ze stolicy powiatu wiedziała, że w tej drzemie duży potencjał. Postanowiła sobie jednak nic z tego nie robić i na nieszczęście dla Zawojan zagrali futbol w swoim najlepszym wydaniu. Wynik otworzył Krystian Krzeszowiak, na 2:0 prowadzenie podwyższył Kacper Kubasiak, a na 3:0 trafił Paweł Józefiak. Wataha próbowała się odgryzać, ale długo nic jej nie wychodziło, bo ich podania były skutecznie przecinane. Tymczasem po dublecie Piotra Stawowego zrobiło się 5:0.

Reklama

Zawodnicy Watahy nie spuścili głów i po golach Jacka Raka i Piotra Latonia przygrywali tylko i aż 2:5. Powrotu do meczu dla nich już nie było. Tym bardziej, że kolejno gole pozwalające skompletować hat-tricka zdobyli Stawowy i Latoń, a rezultat na 9:2 ustalił Paweł Cieślewicz.

 - Dzisiejsze spotkanie pokazało, jak dużą rolę w sporcie odgrywa rutyna i boiskowe ogranie. Choć wynik końcowy jest dla nas za wysoki i rywale strzelili nam zbyt wiele bramek, to właśnie z takich meczów wyciąga się najcenniejsze wnioski. Przeciwnik punktował nas doświadczeniem, ale my nadrabialiśmy sercem do walki. Pamiętamy, że to przede wszystkim dobra zabawa i pasja, dlatego absolutnie nie składamy broni! Ta porażka nas nie złamie – wręcz przeciwnie, motywuje nas do cięższej pracy. Wyciągamy wnioski, trenujemy dalej i z niecierpliwością czekamy na kolejny pojedynek, by pokazać nasze lepsze oblicze – komentuje porażkę Łukasz Latoń, kapitan Watahy.

Reklama

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Wataha Zawoja 9:2
Bramki: K. Kubasiak (3), Stawowy (3), Cieślewicz, Józefiak, Krzeszowiak – P. Latoń, Rak

* * * * * *

Mucharz Team liderem

Trzeci mecz i trzecia wygrana, a w nagrodę fotel lidera. Tak jednym zdaniem można opisać mecz Mucharz Team z Relaxem Białka i wpływ wyniku na układ tabeli.

Ostre strzelanie rozpoczął Rafał Wolski, a potem hat-tricka upolował Bartłomiej Gajda, ale nie klasycznego, bo w paradę wszedł mu klubowy kolega Sebastian Tłok, zdobywając gola na 4:0. Tak czy owak, Michał Bargiel zdobył bramkę dla Relaxu, gdy jego drużyna przegrywała już 5:0.

Reklama

Białczanie chcieli, próbowali, ale brakowało im argumentów. Tymczasem w szeregach ich rywali przypomniał sobie jak zdobywa się bramki Paweł Wajdzik (zaczął od dwóch), którego dublet spięli klamrą Sebastian Tłok i Basiura.

Przy wyniku 9:1 Białczanie na chwilę odżyli i po trafieniach Bargiela i Tomasza Kaczmarczyka nieco zmniejszyli straty. Tyle tylko, że na chwilę, bo drugi dublet przedzielony golem Basiury ustrzelił Wajdzik.

Okazała wygrana pozwoliła drużynie z Mucharza lepszym bilansem bramkowym wyprzedzić w tabeli Woodicę

Reklama

Mucharz Team – Relax Białka 12:3
Bramki: Wajdzik (4), B. Gajda (3), Basiura (2), Se. Tłok (2), Wolski – Bargiel (2), Kaczmarczyk

* * * * * *

Woodica wygrywa, ale jeszcze nie gromi

Woodica podobnie jak Mucharz Team ma na koncie komplet wygranych. Jednak forma Juszczynian jest jeszcze daleka od tej, jaką prezentowali w poprzednich sezonach. Mecz z Golden Street to potwierdził.

Zimą w szeregach Woodici doszło do kadrowej rewolucji i póki co widać to na boisku. Juszczynianie może nie są słabsi niż wcześniej, ale zawodnicy potrzebują czasu na zgranie się, by te słynne automatyzmy funkcjonowały o każdej porze dnia i nocy. Na razie działają one z przerwami i w niedzielę na orliku w Makowie Podhalańskim było to widać.

Reklama

Słabo dotychczas spisujący się Golden Street objęli prowadzenie po golu Pawła Gołuszki, a za sprawą Ksawerego Fidelusa wygrywali już 2:0. Przed przerwą część strat odrobił Maciej Job.

Po zmianie stron Woodica weszła na wyższe obroty. Do remisu doprowadził Robert Rusin, a potem dubletem popisał się Mariusz Antosiak. Zaś gol na 5:2 to dzieło Marcina Ceremugi. Co prawda Michał Banaś dał jeszcze Suszanom cień nadziei choćby na remis, lecz Dominik Chorąży i Maciej Job zadbali, aby wygrana nie uciekła ich ekipie.

Reklama

Woodica Juszczyn – Golden Street Sucha Beskidzka 7:3
Bramki: Antosiak (2), Job (2), Rusin, Ceremuga, Chorąży – Gołuszka, Fidelus, Banaś

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Mucharz Team 8 22 79 17
2 Woodica 8 19 56 28
3 Los Asfaltos 8 18 54 21
4 A.K.P RELAX 8 15 47 25
5 WATAHA 8 10 27 29
6 Golden Street 8 9 34 43
7 Nadwagasspor 8 7 35 51
8 Monter 8 6 19 36
9 BVB Budzów 8 0 11 112


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/05/2026 18:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości