Wrzesień w suskim Centrum Kultury i Filmu im. Billy'ego Wildera zapowiada się jak podróż przez niemal wszystkie filmowe gatunki. Najmłodsi spotkają Pucia i poznają Zygzaka McQueena, starsi wrócą do kultowego „Terminatora 2”, a miłośnicy mocniejszych wrażeń dostaną „Naznaczonego” oraz „Resident Evil”. Nie zabraknie też kina wojennego, dokumentu, koncertu André Rieu i prawdziwej uczty dla kinomanów – „Do utraty tchu”.
„Pucio kocha zwierzaki” to spokojna, edukacyjna animacja skierowana przede wszystkim do przedszkolaków. Film stawia na krótkie historie, naukę i oswajanie dzieci ze światem zwierząt. „Superfutrzak i złośliwa wiewiórka” proponuje więcej przygody – jedenastoletnia Emilia zyskuje supermoce i musi nauczyć się, że bohaterstwo nie zawsze wymaga nadzwyczajnych zdolności.
Z kolei „Marsupilami” przenosi na ekran jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci z francusko-belgijskiego świata komiksów. Ekscentryczne stworzenie z niezwykle długim ogonem gwarantuje familijną zabawę.
„Auta” Pixara to propozycja, która po latach nadal działa na dwóch pokoleniach. Historia Zygzaka McQueena, który odkrywa, że życie nie polega wyłącznie na wygrywaniu, wciąż zbiera bardzo dobre oceny widzów. Animacja zachwyciła również dbałością o samochodowe szczegóły.
Jeszcze większy kaliber ma „Terminator 2: Dzień Sądu – 35. rocznica”. Film Jamesa Camerona pozostaje jednym z najważniejszych widowisk science fiction w historii kina. Przełomowe efekty specjalne wykorzystane przy tworzeniu T-1000 wyznaczyły standardy dla kolejnych produkcji.
Fani grozy mogą wybierać między kilkoma propozycjami. „Naznaczony: Wyjście z mrocznego wymiaru” kontynuuje popularną serię, choć jej kolejne odsłony spotykają się z bardziej podzielonym odbiorem. „Miłość, śmierć i dojrzewanie w Camp Miasma” świadomie bawi się konwencją slashera i estetyką horrorów z lat 80.
Największą niewiadomą jest „Resident Evil” – nowe filmowe otwarcie świata inspirowanego grami Capcomu. Reżyser Zach Cregger chciał zachować charakterystyczne dla gier poczucie zagrożenia i ograniczonych zasobów.
„Niebo nad Normandią” opowiada o meteorologu Jamesie Staggu, którego prognozy miały ogromne znaczenie dla decyzji o rozpoczęciu lądowania aliantów w 1944 roku. Krytycy zwracają uwagę na napięcie i aktorstwo, mimo że widz zna historyczny finał.
„Gwiazdozbiór Psa” zabiera nas natomiast do świata po pandemii. Pilot Hig, jego pies i stary samolot próbują przetrwać w rzeczywistości, w której normalne życie praktycznie przestało istnieć. Film stawia bardziej na atmosferę i melancholię niż widowiskową akcję.
Wrześniowym wydarzeniem dla kinomanów będzie „Do utraty tchu” Jean-Luca Godarda. Film z 1960 roku stał się symbolem francuskiej Nowej Fali, a charakterystyczne jump cuty i zdjęcia paryskich ulic na zawsze zmieniły język kina.
„Nowa fala” Richarda Linklatera opowiada natomiast o powstawaniu tego przełomowego filmu. To interesujący filmowy eksperyment: najpierw można zobaczyć dzieło Godarda, a następnie historię jego narodzin.
Swoich fanów ma Pedro Almodóvar. Jego najnowsze „Gorzkie święta” to kino skupione na emocjach, relacjach i skomplikowanych więziach między bohaterami.
„Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego” to dokument wykorzystujący materiały archiwalne i opowiadający o życiu duchownego, jego rodzinie, chorobie, wierze i podejściu do drugiego człowieka.
Na zupełnie inną atmosferę można liczyć podczas „André Rieu. Niech żyje Maastricht!”. Koncertowy seans przenosi widzów na wielką muzyczną imprezę organizowaną przez słynnego holenderskiego skrzypka.
„100 dni: Misja Zeus” kontynuuje historię bohaterów „100 dni do matury”, którzy szturmem zdobyli polskie (w tym suskie) kina. Tym razem szkolne perypetie ustępują miejsca znacznie poważniejszej misji. Pierwsza część okazała się dużym sukcesem frekwencyjnym, dlatego nowa odsłona ma już własną publiczność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze