Aż 54 bramki obejrzeli w niedzielne przedpołudnie i wczesne popołudnie kibice, którzy wybrali się na Orlika w Suchej Beskidzkiej, by śledzić na żywo zmagania w inauguracyjnej kolejce wiosennej edycji Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego.
Ciekawe widowisko na otwarcie sezonu
W pierwszym meczu nowego sezonu spotkały się kurowski Monter z białczańskim Relaxem. To zwiastowało duże emocje i tych faktycznie nie zabrakło.
Lepiej spotkanie rozpoczęli kurowianie, którzy wyszli na prowadzenie po strzale Macieja Świerkosza, ale na tego gola odpowiedział Mateusz Pacyga. Natomiast Mieczysław Targosz zrewanżował się Starowiczowi. Potem Monter rozszalał się na dobre i po golach Bartłomieja Zawory i dublecie Adriana Brytana odskoczył na -jak się pozornie wydawało- bezpieczną odległość.
Wystarczyła jednak chwila, no może kilka minut, by Relax wrócił do gry. Sygnał do pościgu dał kapitan – Michał Bargiel, a po nim piłkę w siatce umieścił Mariusz Mateusz Pacyga. Monter szybko się otrząsnął z letargu i po drugim golu Brytana oraz bramce Pawła Wolanina odzyskał kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Co prawda białczanie jeszcze próbowali walczyć (gol Targosza), ale ostatnie słowo należało do Dominika Gracjasza, który ustalił rezultat. – Pierwszy mecz po zimowej przerwie nigdy nie jest łatwy. Niemniej całkiem dobrze się nam układał, choć z Relaxem zawsze gra się ciężko. Prowadziliśmy do przerwy 5:2, ale na początku drugiej połowy w nasze szeregi wdarł się chaos i straciliśmy dwa gole. Otrząsnęliśmy się i sami też dwa zdobyliśmy. Jesteśmy zadowoleni z 3 punktów i optymistycznie patrzymy w przyszłość – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera.
Monter Kurów – Relax Białka 8:5
Bramki: Brytan (3), Gracjasz, Świerkosz, Wolany, Starowicz – Pacyga (2), Targosz (2), Bargiel
* * * * * *
Black Shadows pierwszym nauczycielem nowicjuszy
W drugim spotkaniu kolejki zaprezentowali się pierwsi z debiutantów – Twarde Mecenasy. Ich potencjał sprawdziły zawojskie Black Shadows, dając surową lekcję futbolu.
Twarde Mecenasy długo opierały się zawojanom. Gdy już jednak stracili bramkę, to szybko poszło. Napoczął ich dubletem Grzegorz Bartyzel, a po nim wyczyn ten skopiował Mateusz Bienias. A to był dopiero początek. Kolejne gole zdobyli Łukasz Dudziak, Mecenasy strzeliły sobie jednego same, Grzegorz Głuszek i Michał Ficek. A dzieła zniszczenia dopełnił drugim dubletem Mateusz Bienias.
- 27 kwietnia czas na inaugurację sezonu. Naszym przeciwnikiem zostają Twardzi Mecenasi. W pełni skupieni przygotowujemy się do meczu i nie chcemy popełnić na początek żadnego błędu. Godzina 9.00 i w pełni zmobilizowani oczekujemy pierwszego gwizdka. Nie lekceważąc przeciwników gramy swoje. Już po kilku minutach niepewności Grzegorz Bartyzel strzela pierwszego gola w nowym sezonie po chwili powtarza wyczyn i cieszymy się z drugiej bramki. Worek się otworzył, a my co chwila stwarzamy sytuację, bronimy jak Lwy. Licznik zatrzymuje się na 10, a Dawid Bartyzel utrzymuje czyste konto. Otwarcie sezonu jak z marzeń, ale dobrze wiemy, że przeciwnik jest debiutantem. Za tydzień czeka nas mecz z bardziej doświadczoną drużyną jaką jest Relax Białka. Jak to mawiał klasyk "tanio skóry nie sprzedamy" – komentuje Dawid Bartyzel, rzecznik prasowy Black Shadows.
Black Shadows Zawoja – Twarde Mecenasy 10:0
Bramki: Bienias (4), G. Bartyzel (2), Dudziak, Ficek, samobójcza, Głuszek
* * * * * *
Szlagier dla Woodici
W trzecim spotkaniu kolejki doszło do hitu kolejki. Wszak konfrontacja Woodici z Los Asfaltos jest nim bez względu na aktualną formę tych drużyn, czy dyspozycję dnia.
Pierwsza połowa była popisem juszczynian, a w szczególności Arkadiusza Piątka, autora hat-tricka. Nie był on jednak klasyczny, bo na 2:0 przymierzył Mateusz Surmiak. - Wyszliśmy gołą 6 i dopiero w trakcie meczu dotarło 2 kolejnych zawodników. Woodica wykorzystała szybkość swoich zawodników choć szczerze trzeba przyznać, że trzy z czterech bramek straciliśmy po dziecinnych błędach. Niestety też nie udało się wykorzystać żadnej okazji bramkowej, choć było kilka dobrych – mówi Rafał Pietrusa z Los Asfaltos.
Po zmianie stron kibice zobaczyli już tylko jednego gola. Honorowe trafienie dla suszan zanotował Paweł Cieślewicz. - W drugiej połowie zwarliśmy szyki, nauczeni ostatnim meczem, gdy się odkryliśmy i skończyło się pogromem. Bliskie krycie się opłaciło, bo strzeliliśmy bramkę, nie tracąc żadnej. Niedosyt może wynikać tylko z powodu głupich błędów, gdy ostatni zawodnik zamiast wybić piłkę wdaje się w kiwkę lub czeka z podaniem. Generalnie mecz toczony fair i mógł się podobać – podsumowuje Rafał Pietrusa.
Woodica Juszczyn – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 4:1
Bramki: Piątek (3), Surmiak – Cieślewicz
* * * * * *
Golden Street zaczęło sezon z przytupem
Po latach przerwy dla ALPS powróciła BVB Budzów, choć w nowym składzie. Na początek spotkało się z suską Golden Street, doznając bolesnej porażki.
- Zagraliśmy swoje. Mecz od początku do końca pod naszą kontrolą. Skupienie i walka do końca. Nie ma co się rozwodzić więcej na temat spotkania. Widać nowy zespół, jeszcze brak zgrania. Zrobiliśmy swoje i najważniejsze są 3pkt i na „zero” z tyłu – mówi Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street po efektownej wygranej 12:0.
Golden Street Sucha Beskidzka – BVB Budzów 12:0
Bramki: Szarlej (4), Sumera (3), Ł. Gołuszka (3), Szwed, Fidelus
* * * * * *
Nadwagasspor przebudził się na moment, ale zbyt krótki
Podobnie jak starcie Golden Street z BVB Budzów, tak i mecz Mucharz Team z Nadwgassporem Lachowice zakończyło się pogromem. Różnica jest taka, że tym razem nowicjusz na chwilę postawił opór…
Po hat-tricku Pawła Wajdzika i bramce Arkadiusza Lizaka Mucharz Team prowadził już 4:0. Wówczas nastąpił zryw Nadwaggasporu, który po trafieniach Dominika Kachla i Kamila Ponikwi odrobili połowę strat. Tyle tylko, że 11 kolejnych bramek było już dziełem ekipy znad Jeziora Mucharskiego. – Coś tam grali. Nie można powiedzieć, że nie. Widać, że umiejętności piłkarskie mają, ale musi dużo wody upłynąć, aby naprali Orlikowego ogrania, bo to zupełnie inna specyfika. Nie wolno ich jednak lekceważyć i sądzę, że komuś punkty powinni urwać – mówi Dominik Gajda, kapitan Mucharz Team.
Mucharz Team – Nadwagasspor 13:2
Bramki: Wajdzik (7), Lizak (3), Tłok, Basiura, D. Gajda – D. Kachel, Ponikwia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze