Nie żyje Łukasz Litewka. 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca zginął w tragicznym wypadku drogowym. Informację o jego śmierci przekazał rzecznik Nowej Lewicy, Łukasz Michnik.
Jak poinformowała policja, doszło do zderzenia samochodu osobowego z rowerzystą. Mimo podjętych działań, życia polityka nie udało się uratować — zginął na miejscu.
Łukasz Litewka był aktywistą i politykiem cenionym za swoje zaangażowanie społeczne oraz wrażliwość na los innych. Znany był z pomocy potrzebującym, zarówno ludziom, jak i zwierzętom. Organizował akcje wspierające adopcje oraz angażował się w inicjatywy na rzecz poprawy ich losu. Interweniował także w sprawach dotyczących schronisk, w tym m.in. w Nowym Targu.
Już w momencie ślubowania poselskiego zwrócił na siebie uwagę opinii publicznej. Podczas ślubowania jako jedyny z klubu Lewicy zdecydował się na dodanie słów „Tak mi dopomóż Bóg”, podkreślając w ten sposób swoje przywiązanie do wiary i osobistych wartości. Wcześniej jasno deklarował, że nie zamierza zmieniać swoich poglądów ani przekonań, zaznaczając jednocześnie, że każdy ma prawo wierzyć w to, co uznaje za słuszne.
Wśród współpracowników, wolontariuszy i osób zaangażowanych w liczne inicjatywy społeczne uchodził za człowieka o wielkim sercu, autentycznego i zawsze gotowego do działania. Jego odejście to ogromna strata dla wielu ludzi szczególnie tych, którzy wspólnie z nim angażowali się w akcje pomocowe, charytatywne i działania na rzecz zwierząt. Dla wielu był nie tylko politykiem, ale także inspiracją i realnym wsparciem.
To tragiczne wydarzenie pozostawia po sobie pustkę wśród tych, którzy mieli okazję go poznać i współpracować z nim na co dzień. Jego działalność i zaangażowanie na długo pozostaną w pamięci osób, którym pomógł.
Rodzinie i bliskim składane są kondolencje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze