Debiut w zawodach super enduro zaliczy w najbliższy weekend zawodnik MTR Osielec, Michał Fujak. I od razu będą to zawody o mistrzostwo świata w Tauron Arenie w Krakowie.
Tadeusz „Taddy” Błażusiak, sześciokrotny mistrz świata czy aktualny mistrz świata w kategorii junior Dominik Olszowy zaprezentują się w najbliższą sobotę podczas Mistrzostw Świata FIM SuperEnduro w Krakowie. Nasze oczy będą zwrócone przede wszystkim na reprezentanta naszego powiatu, zawodnika MTR Osielec Michała Fujaka, który wystartuje w kategorii open na motocyklu KTM XC 250 2t.
Każdy wyścig w sobotę będzie trwał 6 min plus 1 okrążenie, a na bramkach startowych w każdej klasie ustawi się po 14 zawodników (ustawionych w dwóch rzędach po 7 osób). Zawody będą odbywały się na widowiskowym torze, utworzonym z 1000 m3 ziemi, ogromnych opon, bali drewna i głazów. Wszystko to na oczach 14 tysięcy widzów (bilety zostały wyprzedane).
- Kiedy tylko pojawiły się zapisy do zawodów w Krakowie, od razu opłaciłem wpisowe. To była błyskawiczna decyzja, po której wiedziałem, że nie będzie już odwrotu (śmiech). Sam start w takich zawodach to już jest coś. Nie obawiam się tej rywalizacji czy tego, że coś mi się może stać. Mam doświadczenie, przejechałem wiele kilometrów na motocyklu w różnych zawodach i chcę wystartować w Krakowie - mówi Fujak, który ma za sobą starty w enduro, hard enduro, motocrossie i cross-country.
Sobotnie zawody będą jego pierwszymi w karierze w super enduro. Czym one będą się różniły od poprzednich startów Fujaka?
- Start w klasycznym enduro polega na nawet kilkugodzinnej jeździe po długiej trasie liczącej nawet 100 km. Takie zawody razem z odcinkami specjalnymi i pomiarem czasowym oraz odcinkami dojazdowymi trwają kilka godzin. Podczas zawodów hard enduro trasa przebiegała przez niesamowicie zróżnicowany teren, gdzie miałem do pokonania różne kłody, przeszkody, kamienie, podjazdy, potoki. Jak będzie z super enduro? Przekonam się w sobotę - dodaje Fujak.
W 2022 roku pochodzący z Makowa Podhalańskiego Fujak wystartował w kilku klasach i kategoriach, a zwieńczeniem sezonu będą sobotnie zawody w Krakowie.
- Próbowałem wszystkiego po trochu, bo zaliczyłem starty w Pucharze Polski enduro, pokazałem się również w hard enduro. Wszystko to przeplatałem jazdą na dużym motocyklu ADV, który w przyszłym sezonie stanie się moją "maszyną startową". Nie mogłem oczywiście ominąć zawodów na torze Przykiec - wylicza Fujak.
foto: archiwum prywatne Michała Fujaka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze