Pustostanów, porzuconych na pierwszy rzut oka budynków, na terenie suskich gmin niestety nie brakuje. Gorzej, gdy opuszczone, zaniedbane budynki zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców. Wobec podobnego problemu zostały postawione władze Makowa Podhalańskiego. Niestety, wedle polskiego prawa, gmina niewiele może zrobić na terenie, który do niej nie należy.
Jeden z takich niebezpiecznych budynków znajduje się na posesji przy ulicy Wolności. Zdaniem Jana Sternala mieszkańca makowa zagraża on bezpieczeństwu. Zabudowania ledwo się trzymają, chwieją i grożą zawaleniem.
Władze gminy świadome są problemu. Ale...
- To jest posesja prywatna – wyjaśnia Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego. - Robiliśmy w tej sprawie spotkania. Nadzór budowlany został poinformowany o problemie, odbyło się spotkanie na gruncie, przybył nawet jeden z właścicieli. Został on zobligowany do zabezpieczenia budynku, jednak sprawa nie jest łatwa, bo właścicieli nieruchomości jest kilku.
I nie wiadomo, kto ma pokryć koszty owego zabezpieczenia.
- Gmina za tę posesje nie ponosi odpowiedzialności – zaznacza włodarz Makowa. - Właściciel prywatny otrzymał decyzję nadzoru, wie co ma zrobić i powinien się do tego zastosować.
Powinien – owszem. Lecz czy to zrobi, zanim dojdzie do jakiegoś nieszczęśliwego wypadku? Warto więc zachować czujność, i do opuszczonych budynków jednak bez potrzeby się nie zbliżać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze