Istnieje duża szansa, że na terenie gminy Maków powstaną dwie nowe sieci gazowe. Trwają już prace projektowe, choć niekiedy opracowujący dokumentację napotykają na opór mieszkańców.
- Spotkałem się z projektantami nitki gazowej z Białki do Kojszówki. Mamy tam spore problemy. Mówię my, choć gmina nie jest to inwestorem. Nitka ma przechodzić przez tereny prywatne – mówi Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego. Informuje, że osoby, do których zgłaszają się projektanci nie zawsze z entuzjazmem podchodzą do faktu, że projektowana linia ma przebiegać przez ich działki. Burmistrz nie kryje, iż to go dziwi, gdyż w jego ocenie uzbrojenie działki w sieć gazową to dobrodziejstwo. Nie brakuje jednak i takich, którzy godzą się na wkopanie rur, choć na razie nie planują ogrzewania domów gazem. Wyrażając zgodę na przekop zostawiają sobie możliwość wykonania przyłącza.
- Nie oszukujmy się. Dobudowanie kolejnych sieci, rozwój infrastruktury, czy to wodociągowej, czy to kanalizacyjnej, czy gazowej, czy elektrycznej, czy światłowodowej to rozwój. Będzie służyło nie tylko nam, ale i naszym dzieciom – apeluje burmistrz do mieszkańców. Zwraca uwagę, że uzbrojenie działki w kolejne sieci podnosi wartość takiej nieruchomości. – Do uzgodnienia zostało jeszcze kilka przejść. W ostatniej fazie przedstawiciel spółki gazowniczej niezależnie od projektantów będzie rozmawiał z mieszkańcami i będzie próbował ich namówić. Mam nadzieję, że to przedsięwzięcie dojdzie do skutku – mówi Paweł Sala.
Równolegle projektowana jest budowa sieci gazowej z Białki do Skawicy. Jak mówi burmistrz, w tym przypadku powinno być łatwiej, gdyż większość nitki ma być wykonana w pasie drogi wojewódzkiej, a zatem uzgodnienia trzeba dokonać z jednym podmiotem, a nie z szeregiem mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze