Milena Łazarz ma za sobą start w Mistrzostwach Polski Młodzieżowców (19-23 lata) w pływaniu w Oświęcimiu, który - jak sama przyznaje - nie był wcześniej planowany. Zawodniczka suskiego Jasienia wystąpiła gościnnie w barwach Galicji Kraków, wspierając klubowy skład sztafetowy. Teraz całą uwagę skupia na najważniejszym wyzwaniu tego sezonu - pokonaniu 1 sierpnia odcinka Gdynia–Hel przez Zatokę Pucką, a wszystko to w szczytnym celu dla podopiecznych OREW-u w Juszczynie.
Sztafeta z Mileną Łazarz, Julią Wiernicką, Julią Smurzyńską i Flawią Kamzol wywalczyła 5. miejsce w sztafecie 4x200 metrów stylem dowolnym oraz 7. miejsce w rywalizacji 4x100 metrów stylem dowolnym.
Oprócz startów drużynowych pochodząca z Bystrej Podhalańskiej Milena Łazarz wystąpiła także na swoich ulubionych dystansach - 400 i 800 metrów stylem dowolnym. Jak podkreśla, nie walczyła jednak o jak najlepszy wynik, lecz potraktowała zawody jako element przygotowań do znacznie większego wyzwania. Na dystansie 400 metrów Łazarz zajęła 14. miejsce (czas: 4:53.54), a w konkurencji na 800 m zajęła 12. pozycję (czas: 10:01.36).
- Start na mistrzostwach Polski był nieplanowany. Wystąpiłam gościnnie w barwach Galicji Kraków, aby wesprzeć ich skład sztafetowy. W kategorii młodzieżowców brakowało czwartej zawodniczki, a naszym celem była dobra rywalizacja sztafetowa. Jestem wdzięczna za możliwość rywalizacji u boku gwiazd polskiego pływania. Flawia Kamzol jest złotą medalistką mistrzostw Europy juniorów. Jeżeli chodzi o moje indywidualne starty, to były zachowawcze, ponieważ trening do 18 kilometrów bardzo różni się od przygotowań do krótkich dystansów basenowych. Przetestowałam tempo tlenowe. Nie ścigałam się z rywalkami, ale z własną fizjologią. Choć czucie wody w basenie i na jeziorze różni się, to jestem zadowolona z tego, jak czuję się w wodzie. Zdrowotnie wszystko jest w porządku, nic mnie nie boli. Razem z trenerem Tymoteuszem Drozdem przygotowujemy barki do długotrwałego wysiłku, aby wytrzymały podczas wielogodzinnego pływania – wyjaśnia Milena Łazarz.
Cała uwaga Mileny Łazarz skierowana jest teraz na próbę przepłynięcia odcinka Gdynia-Hel, zaplanowaną na 1 sierpnia. Każdy metr pokonany w wodach Zatoki Gdańskiej ma przybliżać wychowanków Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Juszczynie do spełnienia ważnego marzenia: budowy integracyjnej siłowni plenerowej. Tymczasem przed Mileną ostatnie tygodnie intensywnych przygotowań.
- Czuję się dobrze, nie odpuszczam i od poniedziałku wracam do treningów. We wtorek czeka mnie najważniejszy trening przed startem przez Bałtyk. Przepłynę około 10 kilometrów na jeziorze, czyli połowę planowanego dystansu, w tempie, które chcę utrzymać podczas przeprawy przez Zatokę Pucką - zapowiada Milena Łazarz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze