Podczas wyjątkowego marszu przez Jordanów, uczniowie ze szkoły podstawowej wystąpili w skarpetkach nie do pary i własnoręcznie wykonanych kapeluszach, aby uczcić pierwszy dzień wiosny oraz solidarność z osobami z zespołem Downa. Wydarzenie posłużyło jako lekcja tolerancji i integracji, pokazując że inność jest wartością, a nie przeszkodą.
Kolorowe skarpetki nie do pary, własnoręcznie zrobione kapelusze i wiosenny korowód przez Rynek – tak w środę, 18 marca, uczniowie Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Września 1939 w Jordanowie uczcili nadchodzący pierwszy dzień wiosny. Wydarzenie miało jednak drugie, ważniejsze przesłanie: było też lokalnym głosem solidarności z osobami z zespołem Downa.
Obchody połączono z Światowym Dniem Zespołu Downa, przypadającym 21 marca. To dzień, który zwraca uwagę na prawa, potrzeby i codzienne wyzwania osób z niepełnosprawnością intelektualną – także w małych miejscowościach, takich jak Jordanów i okoliczne wsie.
Uczniowie wraz z nauczycielami przeszli ulicami miasta, składając mieszkańcom życzenia: „Szczęśliwego Dnia Wiosny!”. Rozdawali kwiaty i nieśli sznur papierowych, kolorowych skarpetek – symbol akcji, która od lat jest rozpoznawalna w całej Polsce.
„Kolorowa skarpetka” to prosty znak solidarności. Data 21.03 nawiązuje do trisomii 21. chromosomu – przyczyny zespołu Downa. Z kolei skarpetki mają przypominać chromosomy widoczne pod mikroskopem. Najbardziej widoczny element – skarpetki nie do pary – ma mówić jedno: różnorodność jest czymś naturalnym.
„Skarpetki nie do pary symbolizują różnorodność i pokazują, że inność nie oznacza gorszości” – podkreślają organizatorzy inicjatywy.
Tego typu akcje – oprócz radosnej otoczki – mają bardzo konkretny cel: budować świadomość i uczyć akceptacji od najmłodszych lat. W całym kraju szkoły i instytucje organizują tego dnia marsze, warsztaty i kampanie informacyjne. W powiecie suskim podobne inicjatywy w ostatnich latach coraz częściej wychodzą poza mury placówek i trafiają do przestrzeni publicznej.
W Jordanowie dodatkowo promowano działania OREW Juszczyn i inicjatywę „Kolorowa Skarpetka”, przypominając, że wsparcie i szacunek zaczynają się od zwykłych, codziennych gestów – również na szkolnym korytarzu, przystanku czy w sklepie.
Nad bezpieczeństwem uczestników czuwali funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej oraz dzielnicowi z komisariatu w Jordanowie. Dzięki ich obecności przemarsz przebiegł spokojnie i bez zakłóceń.
Kolorowy marsz w Jordanowie pokazał, że lokalna społeczność potrafi połączyć pierwszowiosenną radość z ważnym przesłaniem o tolerancji, akceptacji i otwartości na drugiego człowieka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze