Niedziela przyniosła nam wiele emocji od samego poranka. O 10.00 zmagania rozpoczęli amatorzy, gdzie każdy mecz nie był o przysłowiową „pietruszkę”. Nie zabrakło dramatów, szybkich zwrotów akcji i niespodzianek.
10.00 MSS Las – Dream Team Sucha Beskidzka 4:3
Choczyński (3), Żurek – Listwan, Śmietana, Wójtowicz
Ten mecz był ważny dla obydwu ekip z uwagi na to, że istniała realna szansa na utrzymanie się w elicie. Dream Team dobrze o tym właśnie wiedział i od początku grali solidnie i z „pazurem”. Wynik otworzył Listwan, który po ładnej, składnej akcji umieścił piłkę w bramce strzałem zza pola karnego. Suszanie podwyższyli wynik na 2:0, ale wtedy MSS odpowiedział bramką kontaktową. Dream Team wykonywał swój założony plan przez większość czasu, grał dobrze, solidnie, ale w pewnym momencie odpuścił. Wtedy przebudził się Dawid Choczyński, którego krycie zawodnicy Dream Team odpuścili dwa razy w końcówce. Dawid przyzwyczaił nas, że nie marnuje okazji i tak też było tym razem. Dwie bramki w krótkim odstępie czasu dały cenne zwycięstwo MSSowi. Ta drużyna jest naprawdę solidna, dobrze broni, wyprowadza szybkie kontry, ale do tej pory zazwyczaj brakowało wykończenia. Śmiem twierdzić, że jeśli Choczyński grałby z nimi od początku edycji, to MSS walczyłby o czołówkę, a sam zawodnik teraz byłby spokojnie liderem klasyfikacji strzelców. Jego dorobek strzelecki jest imponujący 2 mecze – 12 bramek. Klasa! Dzięki zwycięstwu MSS spokojnie może szykować się do kolejnej edycji, natomiast żegnamy się z „Drużyną Marzeń”. Dalsze spotkania już definitywnie zaprzepaściły szansę suszan na utrzymanie.
11.00 Stolarze Sucha Beskidzka – Gamba Furiosa Zembrzyce 3:7
Koper, Pacyga, samobójcza – Suwada (4), Sumera (2), Czaicki
Mecz o rozdanie drugiego i trzeciego miejsca w elicie. Tego dnia obie ekipy przystąpiły do spotkania z dużymi brakami kadrowymi. W Gambie nie było 5 podstawowych zawodników, natomiast w drużynie Stolarzy do gry wrócił Głuc, ale zabrakło Łękawy, Sobaniaka oraz Raka. Gamba zagrała bardzo dobre spotkanie, solidnie, rozbijała ataki Stolarzy oraz skutecznie kontrowała. Strzelanie rozpoczął Sumera, który zaliczył dwa trafienia. Na przerwę ekipy schodziły przy wyniku 3:1 dla Gamby. Po przerwie zaczęły się emocje, bo Stolarze doprowadzili do wyniku 4:3 i złapali kontakt. Gamba jednak nie odpuściła i przeprowadziła kilka skutecznych akcji z czego zrobił się wynik 7:3. Formą błysną Wojciech Suwada, który strzelił 4 bramki. „Mimo licznych osłabień zagraliśmy dobre spotkanie. Jestem zadowolony ze zwycięstwa, bo drugi raz z rzędu zajmujemy drugie miejsce. Obawiałem się tego meczu, ale ułożyło się pozytywnie. Stara dobra gwardia Gamby pokazała, że nawet bez swoich gwiazd potrafi zagrać dobre zawody. W tym spotkaniu oddaliśmy masę strzałów z dystansu. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej” – podsumował Nosal Jakub. Ten mecz zadecydował, że Gamba w końcowej klasyfikacji zajmie drugą pozycję, a Stolarze trzecią. Trudno bowiem przypuszczać, żeby Asfaltosi, o których spotkaniu poniżej, mieliby stracić punkty z Relaxem.Mecz był emocjonujący do końca, nie zabrakło ciekawych akcji, męskiej walki, otarć i siniaków.
12.00 Monter Kurów – Los Asfaltos Sucha Beskidzka 3:3
T. Copija (2), Stachowski – Cieślewicz (3)
Tu doszło do nie lada niespodzianki. Monter zremisował z Asfaltosami. Los Asfaltos na początku szybko zdobyli dwie bramki i grali swoje. Potem nie wiedząc dlaczego wkradło się rozluźnienie w ich szeregach, co skrupulatnie wykorzystał Monter. W drugiej połowie mecz było otwarty, bo atakowali jedni i drudzy. Można tu wyróżnić postawę Pawła Ćieślewicza, który robił wszystko co w jego mocy, żeby zagwarantować 3 punkty Asfaltosom. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:3 co zdziwiło wszystkich obserwatorów. Wydawać się może, że Los Asfaltos zlekceważyli Kurowian, lecz tylko oni wiedzą co było przyczyna ich słabszej dyspozycji. Należy jednak uczciwie dodać, że Monter rozegrał dobre zawody. Dzięki temu zwycięstwu Kurów ma utrzymanie w 1 lidze bez względu co stanie się w ostatniej kolejce. Asfaltosi natomiast nie mogą sobie pozwolić na porażkę czy nawet remis w następnej kolejce, bo przy wygranej Gamby to właśnie oni zostaną mistrzami. Raczej mało realne jest, iż Asfaltosi zgubią punkty ponieważ podejmują Relax, który nie powinien sprawić im większych kłopotów.
13.00 Relax Białka – BvB Budzów 3:0
Walkower - drużyna BvB nie stawiła się na mecz. Przy tym układzie Relax jest już spokojny o utrzymanie, a BvB dołącza do Dream Teamu i żegna się z elitą amatorów.
Program dofinansowany ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowany przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce i Ośrodek Działaj Lokalnie przy Babiogórskim Stowarzyszeniu Zielona Linia




Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze