W sobotni wieczór zakończyły się zmagania w Suskiej Lidze Futsalu. I choć tytuł mistrzowski już tydzień wcześniej zapewnił sobie Luksus Team, to emocji nie brakowało do gwizdka kończącego ostatnie spotkanie.
Beskid z Nadwagassporem sobie postrzelali
Na początek mecz już tylko o lepsze samopoczucie. Bo i Beskidowi, jak i Nadwagassporowi „nie groziło” podium. Obejrzeliśmy radosny futbol i dużą ilość goli.
Kanonadę rozpoczęli lachowiczanie. Pierwszy z gola cieszył się Jan Śpiewla, a chwilę później Antoni Hutniczak. Gdy ekipa Beskidu się przebudziła, to na dobre. Kontaktową bramkę zdobył Jakub Burtan, wyrównał Hubert Kobroń, a Michał Leśniak wyprowadził swój zespół na prowadzenie, które podwyższył Burtan. Ustrzelił dublet, kompletując w ten sposób hat-tricka. A to nie był koniec, bo na 6:2 przymierzył Sebastian Gwiżdż.
Za sprawą Jarosława Małysy i Jakuba Śpiewli Nadwagasspor nieco zmniejszył straty, ale Hubert Kobroń i Łukasz Jamrozik przywrócili status quo. Tyle, że Śpiewla i Małysa ponowili ofensywę i znowu przewaga Beskidu stopniała do dwóch bramek.
Nieznacznie prowadzenie podwyższył Burtan, który -jak się potem okazało- rozpoczął kompletowanie drugiego w tym meczu hat-tricka. Zanim jednak go upolował, to Jakub Śpiewla i Karol Harańczyk spowodowali, że Nadwagasspor ponownie złapał kontakt.
Po wymianie ciosów Leśniak (na 10:8), a w zasadzie ciosu w rywala i uderzenia w samego siebie (samobójcze trafienie Sebastiana Gwiżdża) wynik wciąż był na styku. Sprawę wyjaśnił Jakub Burtan. Ponownie ustrzelił klasyczny dublet, którym skompletował drugiego w tym starciu hat-tricka, ustalając rezultat na 12:9. - Patrząc na trzy ostatnie spotkania, to w meczu z Bystrzanką zagraliśmy przyzwoite zawody, lecz niestety w ważnych momentach zabrakło agresywniejszej gry w defensywie oraz skuteczności w grze ofensywnej. Mimo nieznacznej porażki pokazaliśmy się z niezłej strony. W meczu z Woodicą przegrywamy zasłużenie, popełniając wiele błędów w grze obronnej oraz w wyprowadzeniu piłki. Można powiedzieć, że przeciwnik nas wypunktował. Ostatni mecz z zespołem Nadwagasspor to zwycięstwo, ale z dreszczykiem małych emocji, które troszkę sami sobie sprokurowaliśmy – podsumowuje finisz rozgrywek Jakub Burtan, kapitan Beskidu i bohater ostatniego meczu. - Mecze Suskiej Ligi Futsalu były dla nas bardzo fajnym przerywnikiem w przerwie między rozgrywkami. Dziękujemy za możliwość uczestnictwa i jak wszytko dobrze pójdzie to widzimy się w nowej edycji – dodaje.
Beskid – Nadwagasspor 12:9
Bramki: Burtan (6), Leśniak (2), Kobroń (2), Gwiżdż, Jamrozik, – Śpiewla (4), Małysa (2), Hutniczak, Harańczyk, samobójcza
* * * * * *
FC MTS wypuścił medal z rąk
W tym sezonie FC MTS potknął się nie raz i nie dwa. Na finiszu rozgrywek miał jednak nadal wszystko w swoich rękach, a co bardziej prawdziwe nogach. No i dał plamę w rywalizacji ze Zmarnowanymi Talentami.
Przed spotkaniem ze Zmarnowanymi Talentami ekipa FC MTS była w dość osobliwej sytuacji. Miała świadomość, że tylko wygrana pozwoli im utrzymać miejsce na podium, bo Skomielna Czarna oddała walkowerem mecz z Woodicą i juszczynianie bez wychodzenia na parkiet przeskoczyli grzechynian w tabeli. Smak ewentualnego triumfu FC MTS mógł być tym większy, że na finał Lukus Team mierzył się z Wolnymi Strzelcami, do których grzechynianie tracili raptem dwa punkty. Zatem mieli realne szanse nawet na wicemistrzostwo.
Boisko zweryfikowało jednak wszystko. Co prawda Michał Groń zdołał jeszcze odpowiedzieć na trafienie Oliwiera Knapczyka, ale potem dość nieoczekiwania na placu gry niepodzielnie rządzili zawodnicy Zmarnowanych Talentów. Po drugim golu Knapczyka i trafieniu Igora Kwaśniewskiego prowadzili już 3:1. Co prawda Dominik Chorąży pokusił się o gola kontaktowego, ale co z tego, gdy potem piłkę siatce umieścili Kwaśniewski i Igor Sułocha. Na otarcie łez trafił jeszcze Michał Groń, który jak się okazało dwie godziny później zapewnił sobie w ten sposób triumf w klasyfikacji strzeleckiej. Został najlepszym napastnikiem ligi z dorobkiem 33 bramek. Przed sobotnią kolejką identyczny dorobek jak snajper FC MTS miał Damian Kusper z Luksus Team, ale, tu wyprzedzamy fakty, z Wolnymi Strzelcami ukłuł tylko raz. - Niestety przegrywamy ostatni mecz i kończymy ligę na 4 miejscu. Mamy niedosyt, bo chcieliśmy skończyć na podium. Powalczymy za rok. Gratulacje dla zwycięzców – komentuje Michał Groń, kapitan FC MTS.
Zmarnowane Talenty – FC MTS 5:3
Bramki: Knapczyk (2), Kwaśniewski (2), Sułocha – M. Groń (2), Chorąży
* * * * * *
Skomielna Czarna odpuściła
O ile w Amatorskiej Lidze Powiatu Suskiego mogą występować wyłącznie zawodnicy, którzy na co dzień nie grają w rozgrywkach odbywających się pod auspicjami PZPN. W Suskiej Lidze Futsalu jest inaczej i część drużyn czy też pojedynczy zawodnicy potraktowali zmagania jako formę przygotowań do rundy wiosennej czy po prostu odskocznię. Nie zapomnieli jednak o zielonej murawie. I właśnie szykujący się do wiosennych potyczek zawodnicy ze Skomielnej Czarnej uznali, że nie pogodzą sparingu z występem w SLF, przekazując, że oddają mecz z Woodicą walkowerem.
Woodica - Skomielna Czarna 5:0
* * * * * *
Thunder Team postawił się Peaky Blinders
W przedostatnim spotkaniu kolejki i całego sezonu Peaky Blinders zmierzyli się z Thunder Team. I ponownie na boisku działo się.
W tej edycji SLF Thunder Team jeszcze nie zapunktował. Ale ponownie zaczął z animuszem i po golach Mateusza Pudalika i Szymona Toczka zawojanie wyszli na dwubramkowe prowadzenie i mogli zacząć wierzyć, że może rzutem na taśmę się uda. Jednak po Dwóch bramkach Wojciecha Kordyla, przedzielonych hat-trickiem Kacpra Nieckuli to Peaky Blinders wygrywali już 5:2.
Jeżeli ktoś myślał, że to koniec emocji, to był w dużym błędzie. Zawojanie to hardzi piłkarze. Mateusz Pudalik zmniejszył dystans do rywali, a następnie Dawid Smyrak ustrzelił dublet i zrobiło się 5:5! Ostatnie słowo należało jednak do Peaky Blinders, a konkretnie Wojciecha Kordyla.
Peaky Blinders – Thunder Team 6:5
Bramki: Kordyl (3), Nieckula (3) – Smyrak (2), Pudalik (2), Toczek
* * * * * *
Wisienka na torcie
Organizatorzy ligi mieli nosa układając terminarz. Na sam jej koniec zostawili spotkanie, które było przysłowiową wisienką na torcie, a gdyby wyniki wcześniejszych konfrontacji były nieco inne, to być może byłoby wręcz meczem o wszystko!
- Czekają nas jeszcze derby i możliwość odegrania się Wolnym Strzelcom za dwa poprzednie sezony. Byłoby to dla nas takie postawienie wisienki na torcie. Aby tak się stało musimy podejść do meczu w pełnym skupieniu i nie myśleć o tym, że jesteśmy już mistrzami. Mam nadzieję że uda nam się zakończyć ligę niepokonanymi. W sobotę się okaże, która drużyna zwycięży derby – mówił tydzień temu Dominik Blańda, kapitan Luksus Team. I początek meczu zdawał się sugerować, że świeżo upieczony mistrz zwycięży drugich w stawce Wolnych Strzelców, którzy po porażce FC MTS byli już pewni wicemistrzostwa (wyprzedzali Woodicę dzięki wygranej w starciu bezpośrednim). Wynik otworzył Tomasz Jagielski, a prowadzenie Luksus Team podwyższył Damian Kusper, któremu tym samym brakowało jeszcze jednego gola (jak już wiemy, nie udało mu się go zdobyć) do zrównania się w klasyfikacji strzelców z Michałem Groniem.
Wtedy przebudzili się Wolni Strzelcy. Po golu Mateusza Sendora „złapali kontakt”, a wyrównał Tomasz Koźlak. I zabawa zaczęła się od nowa. Więc ponownie szala przechyliła się na stronę Luksus Team, bo trafił Daniel Gromczak. Do stanu równowagi wróciła za sprawą Patryka Trybuły, a Jakub Saleh sprawił, że finalnie opadła na stronę Wolnych Strzelców. - Wiedzieliśmy, że ten mecz i tak już nic nie zmieni, ale chcieliśmy wygrać. Jak dotąd derby wygrywaliśmy i tym razem również nie zawiedliśmy. Mecz od pierwszej do ostatniej minuty był bardzo zacięty, ale w końcówce pokazaliśmy kto rządzi – cieszy się Mateusz Chorąży, kapitan Wolnych Strzelców.
- Derby za nami jak i cała liga. Cieszymy się bardzo z mistrzostwa, choć pozostaje niedosyt z powodu porażki w derbach. Niestety kolejny raz musieliśmy uznać wyższość Wolnych Strzelców. Mecz bardzo zacięty i pełen emocji, gdyż graliśmy przeciwko naszym kolegom – mówi Dominik Blańda, kapitan Luskus Team. Jednocześnie dziękuje każdej drużynie z którą przyszło zmierzyć się jego zespołowi w tej edycji. - Były to dla nas niezapomniane emocje i na pewno za rok znów się widzimy i mam nadzieję, że w końcu uda nam się wygrać jeden z najważniejszych dla nas meczów. Dziękuję jeszcze raz w swoim imieniu i całej drużyny Luksus Team za piękną rywalizację i życzę każdemu z osobna sukcesów w sporcie jak i życiu osobistym – kontynuuje. Na koniec jeszcze kieruje słowa do jednej osoby! - Od siebie jeszcze chciałem bardzo podziękować mojej drugiej połówce, która zawsze przy mnie była i mnie wspierała!
Wolni Strzelcy - Luksus Team 4:3
Bramki: Sendror, Koźlak, Trybuła Saleh – Jagielski, Gromczak, Kusper
* * * * * *
Po zakończeniu zawodów dwie najlepsze ekipy odebrały okazałe puchary. Ponadto wręczono nagrody indywidualne. Najlepszym bramkarzem został Marcin Szklarz (Luksus Team), MVP ligi – Damian Kusper (Luksus Team), a najlepszym strzelcem Michał Groń (FC MTS)
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Luksus Team | 10 | 27 | 97 | 49 |
| 2 | Wolni Strzelcy | 10 | 25 | 60 | 40 |
| 3 | Woodica | 10 | 22 | 82 | 36 |
| 4 | FC MTS | 10 | 20 | 86 | 53 |
| 5 | Bystrzanka | 10 | 18 | 65 | 44 |
| 6 | Zmarnowane Talenty | 10 | 16 | 72 | 67 |
| 7 | Beskid | 10 | 12 | 56 | 67 |
| 8 | Peaky Blinders | 10 | 11 | 58 | 64 |
| 9 | Skomielna Czarna | 10 | 5 | 29 | 59 |
| 10 | Nadwagasspor | 10 | 4 | 68 | 119 |
| 11 | Thunder Team | 10 | 38 | 113 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze