Niedługo piesi pokonujący przejście na granicy Suchej Beskidzkiej i Makowa Podhalańskiego będą mogli czuć się bezpieczniej. Pasy zostaną bowiem doświetlone. Koszty inwestycji są jednak ogromne.
Temat doświetlenia przejścia dla pieszych na ul. Makowskiej, będącej częścią drogi krajowej 28 nie jest nowy. 31 maja suska Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie przejęcia przez samorząd zadania zakładającego właśnie realizację tej inwestycji. Zgodnie z nią szacunkowa wartość przedsięwzięcia została wówczas określona na 50 tys. zł. Już wtedy było jasne, że gmina zrealizuje inwestycję i pokryje jej koszty, a następnie zostaną one zrefundowane w całości przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Podczas piątkowej sesji Rady Miasta temat montażu doświetlenia powrócił. Kierownik Referatu Rozwoju Miasta Rafał Adamek poinformował, że z uwagi na wzrost cen materiałów i usług koszty inwestycji wyniosą o 10 tys. zł więcej, czyli około 60 tys. zł. Co ważne, w dalszym ciągu w całości finalnie pokryje je GDDKiA.
Rada Miasta przyjęła nową uchwałę i inwestycja dojdzie do skutku. Niemniej jej koszty pokazują jak obecnie wygląda rynek usług budowlanych i nie tylko. Burmistrz Stanisław Lichosyt dodał, że pełni funkcję 20 lat i jak sądził nic już nie jest w stanie go zaskoczyć. Jak zauważył, pomylił się.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze