Powiedzenie mówi, że do trzech razy sztuka. Tymczasem PKP Polskie Linie Kolejowe aż siedmiokrotnie odraczały termin zakończenia przyjmowania ofert na zaprojektowanie, a następnie zmodernizowanie linii kolejowej Sucha Beskidzka – Żywiec. Wreszcie się udało!
O losach linii kolejowej łączącej Suchą Beskidzką z Żywcem można byłoby napisać nie książkę, ale encyklopedię. Skazana już na likwidację trasa, dzięki zaangażowaniu społeczników, pasjonatów kolejnictwa i samorządowców, została uratowana. Wreszcie pojawiła się szansa na jej gruntowną modernizację, aby czas przejazdu nią był konkurencyjny.
PKP PLK przetarg w formule „zaprojektuj i wybuduj” ogłosiły 17 marca, a termin składania ofert upływał pierwotnie 25 kwietnia. Jednak potem raz po raz był on odraczany. I tak aż siedem razy. Wreszcie wczoraj ostatecznie przyjmowanie ofert się zakończyło. A PKP mają w czym wybierać, bo aż 11 podmiotów chce realizować prace.
Najtańsze złożyły Swietelsky Rail Polska sp. z o.o. Kraków, która swoje prace wyceniła na nieco ponad 440,5 tys. zł (440 520 765,87 zł) oraz PORR S.A. Warszawa (lider konsorcjum) oraz Trakcja System sp. z o.o. Wrocław (partner konsorcjum) – blisko 487,7 tys. zł (487 695 000 zł). Zaś najdroższą Roverpol sp. z o.o. Warszawa (lider) + Rover Infraestructuras S.A. Walencja – Hiszpania (partner) –676,2 tys. zł (676 210 556,40 zł). Należy pamiętać, że PKP PLK przewidziała na ten cel niespełna 455 mln zł (454 911 564 zł), co oznacza, że tylko najtańsza cenowo oferta jest finansowo akceptowalna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze