Reklama


Ćwiczenia tunelowe w Naprawie

28/11/2025 17:25

Jakie są zadania Policji przed, w trakcie i po ćwiczeniach tunelowych? Czego nie widać gołym okiem, a jest bardzo ważne? Jak wygląda idealny scenariusz ćwiczeń? Refleksją na bazie dotychczasowych ćwiczeń w tunelu pod Luboniem Małym podzielił się Kamil Szumny z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie w rozmowie z Anną Bałdygą (GDDKiA).

Anna Bałdyga, GDDKiA: Nie ma co ukrywać, w przypadku nagłych zdarzeń, to nie Policja najbardziej rzuca się w oczy. Działania na miejscu zdarzenia zazwyczaj podejmuje dopiero po tym, jak swoje zadania skończą inne służby. Nie inaczej było w trakcie ćwiczeń w tunelu pod Luboniem Małym wiosną tego roku, gdzie Policja podjęła czynności dopiero po strażakach i chemikach. Jaka jest zatem rola Policji w całym procesie?

Aspirant Kamil Szumny, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie: To prawda, że na miejscu zdarzenia zazwyczaj pierwsi są strażacy, choć nie zawsze. Policjanci również są gotowi do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym w wypadkach. Jednak trzeba mieć świadomość, że Policja odpowiada przede wszystkim za zabezpieczenie miejsca zdarzenia, ewakuację i koordynację całego ruchu. O ile trudniejsza byłaby akcja ratownicza strażaków, gdyby tunel był w całości zapchany autami, które „dojechały” już po wypadku? Jak długi mógłby utworzyć się korek po obu stronach tunelu, gdyby szybko nie zostały wyznaczone bezpieczne objazdy? Czy służby ze specjalistycznym sprzętem mogłyby bez przeszkód dotrzeć na miejsce i udzielać pomocy? Myślę, że odpowiedź jest oczywista.

Reklama

[AB] Ale na ćwiczeniach ruch „odcinamy” przed ich rozpoczęciem…

[KS] To podstawowa różnica pomiędzy ćwiczeniami a prawdziwą sytuacją. Podczas ćwiczeń możemy skierować wszystkie auta na objazdy i… na spokojnie przejść przez każdy element scenariusza zdarzeń. Jednak w prawdziwej sytuacji to jest żywioł, trzeba działać szybko i w warunkach niepełnej informacji. Do tego dochodzą emocje kierowców: strach i panika. Zapanować nad tym jest trudno, ale w trakcie ćwiczeń akurat tych elementów nie trenujemy.

Reklama

[AB] A propos organizacji ruchu na miejscu zdarzenia, nawet z samą organizacją objazdu może być kłopot. W realnej sytuacji, te elementy również są bardzo dynamiczne. Przed wyznaczeniem objazdu trzeba najpierw sprawdzić czy dana trasa jest np. odśnieżona albo…

[KS] …czy nie zdarzył się na niej inny wypadek. Dokładnie tak. A to dopiero początek działań. Poza aktywnym wspieraniem innych służb w działaniach ratowniczych, naszą rolą jest ustalenie przyczyn zdarzenia. I nie chodzi tu tylko o ukaranie sprawców, choć to też ważne. To Policja prowadzi czynności dochodzeniowo-śledcze, protokołuje, przeprowadza oględziny i ustala świadków, często jeszcze przez wiele godzin po zdarzeniu.

Reklama

[AB] Dlaczego dokumentacja fotograficzna, zbieranie śladów i przesłuchania świadków na miejscu zdarzenia są aż tak istotne? Gdy tylko strażacy i służby medyczne odjeżdżają z miejsca wypadku, oczekiwanie szybkiego, ponownego otwarcia przejazdu rośnie w postępie geometrycznym. Cierpliwość kierowców jest wtedy na niskim poziomie, najdelikatniej mówiąc.

[KS] Niedokładne oględziny mogą skutkować brakiem dowodów i umorzeniem postępowania. Może to powodować także trudności z dochodzeniem roszczeń od ubezpieczyciela. Poza tym niezabezpieczenie miejsca grozi kolejnymi wypadkami. A nieodpowiednio zabezpieczone ślady…

Reklama

[AB] …szybko się zacierają, to fakt. Co jest zatem najtrudniejsze podczas akcji tunelowej?

[KS] Myślę, że komunikacja przy ograniczonej widoczności, w warunkach zakłóceń (np. huk, hałas) oraz paniki uczestników. Wtedy naprawdę trudno jest przekazywać nawet najprostsze komunikaty. Innym, nieoczywistym elementem jest szybkość i kierunek rozprzestrzeniania się dymu, a co za tym idzie pojawiające się trudności w rozpoznaniu kierunku zagrożenia przez kierowców. Z naszej perspektywy kluczowym elementem jest sprawna ewakuacja i koordynacja pozostałych służb

Reklama

[AB] Wielu z tych elementów nie jesteśmy w stanie w pełni zasymulować w ćwiczeniach, jaka jest zatem największa korzyść z prowadzenia regularnych ćwiczeń z perspektywy Policji?

[KS] To co dobrze wychodzi i naprawdę warto jak najczęściej testować to: komunikację między służbami, dostęp i dojście do miejsca zdarzenia w tunelu, jak również ustalenie miejsca „zatrzymania” pojazdów poszczególnych służb, aby nie przeszkadzały sobie wzajemnie w prowadzonych czynnościach. Bardzo cenne jest także sprawdzanie elementów zarządzania ruchem wokół tunelu i jego wlotów. Pamiętajmy, że po każdych kolejnych ćwiczeniach, służby i ich poszczególni pracownicy, coraz lepiej znają i „czują” sam tunel, a ta okoliczność może być bardzo pomocna w sytuacji realnego zdarzenia.

Reklama

[AB] Jak w takim razie wyglądałby idealny scenariusz ćwiczeń z perspektywy Policji?

[KS] To scenariusz, który po pierwsze zakładałby udział wielu służb, w tym z Wydziałów Ruchu Drogowego, Dochodzeniowo-Śledczego oraz Prewencji. Po drugie, utrudnienia byłyby bardziej realistyczne (np. prawdziwy dym czy brak światła). Jeden z kolegów strażaków relacjonował mi swoje wrażenia po ćwiczeniach. Z jego perspektywy sztuczny dym, który ani nie parzył ani nie gryzł, nie pozwalał w pełni zweryfikować zachowania własnego organizmu, w sytuacji skrajnej.

Reklama

[AB] Coś jeszcze?

[KS] Po trzecie, i chyba najtrudniejsze, to element zaskoczenia. W idealnej sytuacji o ćwiczeniach powinni wiedzieć tylko wybrani dowódcy. Ale jak utrzymać tajemnicę, jeśli ogół kierowców i mieszkańców jest informowany z kilkudniowym wyprzedzeniem o mających się pojawić utrudnieniach?

[AB] To ja może odwrócę to pytanie. Czy realistyczne ćwiczenia zawsze są idealnym rozwiązaniem?

[KS] Ćwiczenia realizowane w prawdziwych lub mocno zbliżonych do nich warunkach, mogą same przekształcić się w zdarzenie. Ćwiczenia to moment nauki i testowania, ale w bezpiecznych warunkach. Weźmy pod uwagę, że poziom umiejętności osób biorących udział w działaniach, może być bardzo zróżnicowany. Dlatego całkowite ukrycie informacji o ćwiczeniach niesie spore ryzyko dezinformacji (zwłaszcza w obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych). To także ryzyko wizerunkowe dla służb i naprawdę potężne utrudnienia drogowe.

Reklama

[AB] Skoro całkowita tajemnica nie wchodzi w grę, to może chociaż ćwiczenia w porze nocnej?

[KS] To świetny pomysł! Podpisuję się pod nim obiema rękami. Pozwala to na działania w warunkach ograniczonej widoczności, a poza tym ruch pojazdów w nocy jest dużo mniejszy, więc i zakłócenia dla kierowców byłyby mniej odczuwalne. To jeden z dyskutowanych kierunków, gdy rozmawiamy o jakościowej stronie ćwiczeń. Ale rozważamy także zwiększenie liczby pozorantów, bardziej realistyczną charakteryzację obrażeń, jak również zdarzenia wtórne, tj. korki lub kolejne wypadki na trasie ewakuacji z miejsca zdarzenia. Do tej listy chętnie dorzucę jeszcze większe wykorzystanie dronów i np. termowizji, aby móc lokalizować osoby w tunelu na podstawie ciepłoty ich ciała.

Reklama

[AB] Co było najbardziej zaskakujące dla Ciebie w zdarzeniach tunelowych jak do tej pory? Mam na myśli nie tylko ćwiczenia.

[KS] Szybkość, z jaką potrafi rozprzestrzenić się dym mimo wentylacji czy trudność z ustaleniem kierunku przemieszczania się dymu i ludzi. Nadal zaskakują mnie także zachowania kierowców, np. zostawianie pojazdów na środku jezdni, blokując dojazd służb.

[AB] W panice ciężko się kontrolować, a zostawianie kluczyków w stacyjce jest wbrew wszelkim nawykom. Auta są dla nas cenne. Jednak z perspektywy służb dużo łatwiej jest ewakuować samochody, ochronić je przed np. pożarem czy wyciekiem szkodliwej substancji lub też przywrócić normalny ruch po zdarzeniu - jeśli są dostępne do uruchomienia i można je przestawić. Inaczej pozostają lawety, a taki proces trwa wiele godzin.

Reklama

[KS] Komunikaty alarmowe GDDKiA faktycznie kładą na to duży nacisk. Ale warto spojrzeć szerzej na tę kwestię i zadbać o więcej szkoleń dla kierowców na temat zasad zachowania się w tunelach w sytuacjach zagrożenia. Ze swoich obserwacji powiem, że większość kierujących tych zasad nie zna w pełni, a w sytuacji zagrożenia łatwo zapomnieć nawet i to, co już się wie.

[AB] Zarówno Generalna Dyrekcja, jak i Policja regularnie powracają z akcją: nie zatrzymuj się, nie zawracaj, nie jedź pod prąd w tunelu…

[KS] …a i tak kilka razy w roku mamy głośne przypadki łamania tych zakazów. Powiedziałbym wręcz, że wyobraźnia kierowców podpowiada im coraz to nowe scenariusze do realizacji. Powszechne szkolenia na szeroką skalę powinny zmniejszyć ten problem.

[AB] Tunel pod Luboniem Małym oddaliśmy pod koniec 2022 r. Od tego czasu, średnio raz do roku odbywają się tam duże ćwiczenia – czy można powiedzieć, że policjanci biorący w nich udział, są już doskonale przeszkoleni?

[KS] Absolutnie nie czujemy się weteranami tych ćwiczeń. Trzy lata to bardzo krótki okres, aby realnie poznać i „wyczuć” obiekt. Akcje ratownicze czy organizację ruchu możemy ćwiczyć w różnych miejscach i to oczywiście robimy. Jednak ćwiczenia w tak specyficznym obiekcie, jakim jest tunel, dają nam bezcenne doświadczenie, zwłaszcza w zakresie komunikacji i koordynacji z innymi służbami. Jeszcze długo nie zabraknie nam scenariuszy, które będziemy chcieli przećwiczyć. Niestety obecna rzeczywistość wciąż dopisuje nam nowe.

[AB] Jak oceniasz profesjonalizm pracowników CZT?

[KS] Stopień ich przygotowania do ćwiczeń i realnych zdarzeń w tunelu oceniam wysoko. W trakcie ćwiczeń mogłem wielokrotnie zaobserwować profesjonalizm i sprawność działania obsługi tunelu, a także duże, o wiele większe niż kiedyś, wsparcie elektroniczne w procesie zarządzania tunelem. Także codzienna współpraca przy zdarzeniach na mniejszą skalę, ale wciąż stwarzających niebezpieczeństwo, jest bardzo dobra. To pracownicy CZT pierwsi reagują, wysyłają komunikaty do kierowców, zamykają tunel i powiadamiają służby - są więc realnym wsparciem i kluczowym elementem dbania o bezpieczeństwo w tunelu. Ogromnie się cieszę, że udało nam się osiągnąć tak wysoki poziom koordynacji działań.

[AB] Dzięki za te słowa, a tunel, jak wspomniałeś, faktycznie jest niezwykle nowoczesny. Specjalne czujniki nieustannie monitorują poziom gazów (dwutlenek azotu i dwutlenek węgla), przejrzystość i temperaturę powietrza oraz prędkość wiatru. W razie potrzeby uruchamiane są specjalne dmuchawy. Sygnał komórkowy jest wzmocniony, a komunikaty bezpieczeństwa od dyspozytora, kierowca usłyszy w swoim samochodowym radiu. Na koniec może jeszcze jakaś osobista porada dla kierowców na wypadek zagrożenia?

[KS] Spokój i opanowanie, bo panika może szybko przekształcić zwykłe zdarzenie w katastrofę. Jeśli jednak już jesteśmy w sytuacji niebezpiecznej, to ochrona życia własnego i pasażerów jest najważniejsza. Z perspektywy czysto ludzkiej naprawdę nic więcej się nie liczy.

 

[AB] Bardzo dziękuję za rozmowę!

[KS] Ja również!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama