W niedzielę rozegrano 5 kolejkę rozgrywek II ligi ALPS w Białce.
A więc zaczynamy:
Początek meczy od godz. 9:00 na prośbę zespołów mających grać pierwszy mecz tego dnia.
Godzina 9:00 RKS Huwdu 3 : 0 ZrobioneZdrewna.pl
Niestety cóż można tu napisać skoro drużyna zabiegająca się o zmianę terminu nie przyjeżdża (ZZD)na ustaloną godzinę? Drużyna z Bieńkówki fatygowała się rano,poświeciła czas i co zobaczyła ...pusty orlik,a zgodziła się na zmianę terminu pod wpływem rywala ,takich rzeczy nie szanujemy i jest to opinia większości graczy występujących w tamtejszej lidze .Zobaczymy co będzie za tydzień .Drużyna RKS Huwdu z tego weekendu wywiozła 3 pkt i tylko to było plusem dla nich przed kolejnymi meczami.
Godzina 10:00 Relax 7 : 3 Zawojski
W drugim meczu tej kolejki działo się a działo .Chłopaki z tutejszego Relaxu po porażce we wcześniejszej kolejce wcale się nie załamywali tylko ostro przystąpili do tego meczu z chęcią wygranej .Mecz przebiegał pod ich dyktando,szybkie akcje bokami i gra na dobrze utrzymującego się napastnika dały wysoki rezultat z przodu,jednak czasami przeszkadzało to w utrzymaniu pewnych szyków w obronie co poskutkowało kontrami w których Zawojski upatrywał swoje szanse .Mecz twardy i szybki a takie kibice lubią .Mamy nadzieję ze za tydzień obie drużyny dadzą z siebie jeszcze więcej i widowiska nie zabraknie w końcu walczy się albo o awans albo o utrzymanie.
Godzina 11:00 Lachy 10 : 6 Beton 2
Mecz beniaminków .Chyba największa negatywna niespodzianka tej ligi to Beton 2,który jak do tej pory mimo dobrego młodego składu ugrał tylko 1pkt.No cóż tak bywa mam nadzieję że chłopaki powalczą twardo i uzbierają jeszcze kilka punktów gdyż nawet mecz z lachami pokazał że przód jest ale tyłu nie widać co pokazuje aż 41 straconych bramek .Co do drugiego beniaminka można powiedzieć że dewiza "spokojnie i do przodu" pasuje jak ulał ,mimo iż nie każdy mecz im wyszedł taktyka w ich drużynie wygląda tak samo oparta na kilku doświadczonych filarach z nutą desperackiej młodości."Mogą urwać jeszcze nie jednemu punkty i liczyć się w końcowej klasyfikacji,a ten starszy z 10-tką w napadzie dobry jest... "-powiedział jeden z stałych bywalców na orliku i ja także się pod tym podpisuje.
Godzina 12:00 Domy Proeko 2 : 2 Dream Team Sucha Beskidzka
A na zakończenie były już mocne fajerwerki.Niepokonany dotąd zespół Dream Teamu w licznym zawsze składzie po raz pierwszy grał przeciw drużynie która frekwencją im nie ustępowała,więc ich stała taktyka ubić wymęczonego rywala nie miała w tym meczu sensu,także dokonali kilku korekt by "wyheblować" rywala ,ale jak się okazało niestety błędnych. Drużyna Domy Proeko bardzo dobrze rozszyfrowała taktykę przeciwnika i szybkimi atakami środkiem pola czyhała na złe ustawienie obrońców Dream Teamu i dzięki temu ustrzeliła 2 bramki do przerwy,chodź mogła znacznie więcej ."Wynik 2:0 do przerwy pokazał że nie taki straszny ten Dream Team " mówili koledzy zawodników Domy Proeko w przerwie,jednak były to słowa rzucone na wiatr,gdyż zdesperowany zespół ze Suchej Beskidzkiej w drugiej połowie rzucił się do odrabiania taktyką tzw. Husarią czyli bliskim i ciągłym pressingiem na połowie rywala (tak mi wytłumaczył to kapitan Dream Team). Mecz dla Domy Proeko zrobił się ciężki, zaczęli gubić się w rozegraniu jak i ustawieniu ,co spowodowało wyrównanie i walkę do ostatniej sekundy o utrzymanie remisu gdyż wiele,ale naprawdę wiele akcji suskiej drużyny zostało źle wykończonych o co powinni mieć piłkarze pretensje tylko do siebie .Także wynik 2:2 sprawiedliwy za pierwszą połowę dla Domy Proeko a za drugą dla Dream Teamu. Odpocząć chłopaki i za tydzień takie same zaangażowanie,gdyż punkty czekają i awans także.
Przemysław Danek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze