W sobotę w Bystrej Podhalańskiej zainaugurowano nowy sezon Suskiej Ligi Futsalu. W pięciu pierwszych spotkaniach padło łącznie 64 bramek, co daje znakomitą średnią ponad 12 goli na mecz!
Thunder Team walczył, ale Woodica miała więcej argumentów
Nowy sezon SLF rozpoczęło starcie mistrza Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego z zawojskim Thunder Team. Piłkarze juszczyńskiej Woodici udowodnili, że równie dobrze czują się na sztucznej trawie, jak i na hali.
Juszczynianie od początku zawodów imponowali skutecznością, a w szczególności prym wiódł Eryk Wróblewski, który aż dziewięciokrotnie wpisał się na listę strzelców. I to właśnie jego znakomita dyspozycja strzelecka zdecydowała w dużej mierze o sukcesie juszczynian. – Zagraliśmy jako zespół bardzo dobrze – mówi Grzegorz Guzik, napastnik Woodici. Jednocześnie jednak przyznaje, że wbrew wynikowi Thunder Team pokazał się z bardzo dobrej strony. – Od początku do końca zawojanie walczyli bardzo ambitnie. Po każdej zmianie z animuszem wchodzili na boisko i stworzyli sobie liczne sytuacje – chwali rywali.
Woodica – Thunder Team 14:4
Bramki: Wróblewski (9), Ficek (2), Piątek, Guzik, Stopka – Pudalik, Pa. Putek, P. Smyrak, Żywczak
* * * * * *
Wolni Strzelcy wrócili w formie
Od wygranej sezon rozpoczęli dobrze znani w SLF Wolni Strzelcy, którzy zmagania rozpoczęli od potyczki z debiutującym w lidze Beskidem.
Spotkanie Wolnych Strzelców z Beskidem należało z jednej strony do najbardziej wyrównanych w pierwszej serii gier, ale też do tych, w których padło najmniej bramek, bo zaledwie osiem. - Czekała nas wielka niewiadoma, ponieważ pierwszy mecz mieliśmy rozegrać z drużyną, którą jeszcze nie graliśmy. Chcieliśmy zacząć od wygranej. Okazało się, że przyszło nam się zmierzyć z bardzo dobrą drużyną, która grała bardzo stanowczo i mecz był bardzo zacięty. Dzięki konsekwencji w sytuacjach udało nam się wygrać to spotkanie – mówi Konrad Wójciak, zawodnik Wolnych Strzelców.
Nasz rozmówca indywidualną laurkę wystawił Mateuszowi Chorążemu. - Stanął na wysokości zadania, ponieważ jest to zawodnik z pola, a pokazał kunszt bramkarski i doprowadził do zwycięstwa naszej drużyny – chwali kolegę Konrad Wójciak.
Wolni Strzelcy – Beskid 5:3
Bramki: P. Bielarczyk (2), Sendor (2), B. Bielarczyk – Leśniak, Gwiżdż, Makusek
* * * * * *
Bystrzanka sobie postrzelała
Trzeci mecz inauguracyjnej kolejki przyniósł najmniej goli, ale zarazem najmniej emocji. Wszak do siatki trafiała tylko jedna drużyna.
Solidna w poprzednich latach Bystrzanka już na dzień dobry wysłała rywalom jasny sygnał, że i tym razem ligę traktuje bardzo poważnie. O sile rażenia futbolistów z Bystrej Podhalańskiej przekonali się zawodnicy Skomielnej Czarnej, a w szczególności ich golkiper, który aż siedmiokrotnie sięgał do siatki.
Bystrzanka – Skomielna Czarna 7:0
Bramki: Kaczmarczyk (3), Suwaj (2), Zembol, Sroka
* * * * * *
Spotkanie starych, dobrych znajomych dla Lukus Team
W pierwszym z dwóch wieczornych spotkań, choć już dwa wcześniejsze mecze także odbyły się po zmroku, zmierzyli się starzy, dobrzy znajomi. Wszak i Zmarnowane Talenty, i Luksus Team są stałymi uczestnikami Suskiej Ligi Futsalu.
Futbol jest grą zespołową. Niemniej sobotnie spotkanie pokazało, że niekiedy to indywidualności decydują o losach rywalizacji. Zmarnowane Talenty mocno rozłożyły akcenty. Tymczasem Luksus Team oparł swoje działania ofensywne o trzech zawodników, którzy co tu dużo pisać – zrobili robotę.
- Do meczu podeszliśmy ze spokojem z racji tego, iż był to dla nas pierwszy mecz w tym sezonie. Rywal bardzo wymagany i dobrze nam znany z poprzedniego roku. Plan na mecz wykonaliśmy tak, jak to chcieliśmy, czyli zakończyliśmy rywalizację zwycięstwem. Mecz bardzo widowiskowy z racji dużej ilości bramek. Skupiamy się w stu procentach na kolejnym starciu, gdyż chcemy poprawić w tym sezonie wynik końcowy z ubiegłego roku - komentuje Dominik Blańda, kapitan Luksus Team.
Lukus Team – Zmarnowane Talenty 9:6
Bramki: Kusper (5), Łątka (3), Szymusiak – Sieg, B. Capar, Kwaśniewski, Działowy, Sułocha, M. Capar
* * * * * *
„Liga turecka” w odwrocie
Na zakończenie kolejki obejrzeliśmy starcie Peaky Blinders z ekipą Ulanisspor, czy jak kto woli Nadwagasspor. Tak czy owak górą była pierwsza z wymienionych.
Liga turecka lata świetności ma za sobą. Trudno zatem powiedzieć czy ekipa z Lachowic sięgnęła po nazwę, która miała sugerować, że w SLF zagościła drużyna znad Bosforu, czy też jej piłkarze po prostu są fanami kebabów. Jedno jest pewne w starciu z Peaky Blinder nie mieli wiele do powiedzenia i teraz nie wiadomo czy też zjedli kebabów za mało i brakowało im sił, czy też właśnie „miesiany miesiany” wszedł za dobrze.
Peaky Blinders – Ulanisspor 11:5
Bramki: Kordyl (3), Nieckula (3), Palarczyk (2), Mazur (2), Gałka – Barcik, Bania, Kachel, Ponikwia, G. Bogdanik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze