Na terenie powiatu suskiego nie funkcjonuje żadna noclegownia dla bezdomnych. Każda z suskich gmin ma swój sposób na rozwiązanie patowej sytuacji. Większość samorządów korzysta z noclegowni znajdujących się chociażby w odległym Nowym Sączu, albo Krakowie. Niektóre doraźnie wynajmują dla takich osób pokoje w motelach.
Zwłaszcza w okresie zimowym, do mieszkańców trafiają apele policji, aby reagować, w każdym przypadku zwłaszcza w okresie zimy. Jesteśmy wręcz zobowiązani, aby informować o osobach bez dachu nad głową. Często bowiem w wyniku wychłodzenia dochodzi do ich śmierci.
- Apelujemy, by nie pozostawać obojętnym wobec osób znajdujących się w sytuacji zagrażającej ich życiu – czytamy w komunikacie policyjnym. - Na ryzyko wychłodzenia najczęściej narażone są osoby bezdomne czy będące pod wpływem alkoholu. Ale także osoby starsze i samotne, które mają trudność z radzeniem sobie w codziennych czynnościach (na przykład poruszaniem się czy zadbaniem o zapewnienie odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach).
Postanowiliśmy sprawdzić, jak sytuacja wygląda w powiecie suskim. Nie ma tutaj jednak zbyt wielu bezdomnych, nawet w tych większych miastach.
Powiatowy Centrum Pomocy Rodzinie w Suchej Beskidzkiej działające w ramach starostwa powiatowego, zajmuje się jedynie osobami, które dotknęła przemoc w rodzinie, albo i też nieszczęśliwe zdarzenie losowe. Jak mówi wicestarosta suski Zbigniew Hutniczak, zapewnienie schronienia dla osób bezdomnych należy do zadań własnych gminy. Postanowiliśmy sprawdzić, jak sytuacja wygląda chociażby na terenie Jordanowa. Burmistrz Iwona Bilska, zapewniła nas, że pierwsza sytuacja, w której pojawił się temat pomocy bezdomnemu mężczyźnie miała miejsce w ostatnich dniach.
- Pan po wyjściu z leczenia odwykowego zgłosił się do mnie z prośbą o pomoc w znalezieniu lokalu do zamieszkania – mówi burmistrz Bilska. - Jeszcze w trakcie rozmowy z nim zatelefonowałam do pani kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej informując ją, że jest człowiek, który potrzebuje miejsca do noclegu. Wstępnie ustaliliśmy, że można byłoby, go umieścić w noclegowni w Nowym Sączu, z którą mamy umowę. Pan ten jednak był bardziej zainteresowany, jakimś lokalem komunalnym, gdzie mógłby zamieszkać.
Jak się okazuje miasto nie ma ich jednak. I jak tłumaczy burmistrz Bilska mężczyzna nie był do końca zainteresowany pobytem w noclegowni. Zapewnił ostatecznie, że na razie ma się gdzie zatrzymać. Władze miasta, zachęciły go jednak, aby w każdym momencie skorzystał z pomocy MOPS, chociażby w ramach dopłaty do mieszkania. Jeśli takie znajdzie.
Pamiętajmy jednak, że w każdym przypadku, kiedy widzimy osobę bez dachu nad głową w zimie, już nie ze względu na policyjne apele, ale z czysto w z ludzkiego odruchu starajmy się o całej sytuacji poinformować policję lub straż miejską. Na terenie województwa działa też w Centrum Zarządzania Kryzysowego całodobowy bezpłatny nr tel. 987.
sj
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze