U podnóża wzniesienia Koziel w Tarnawie Górnej w I połowie XIX wieku wydarzyła się tragedia. Mieszkanka wsi Józefa Lempart wyszła rankiem do lasu, aby nazbierać jagód. Oboje z mężem Antonim bardzo lubili z nimi pierogi i placek drożdżowy. Zbierała też dorodne grzyby. Józefa wzięła ze sobą trochę pieniędzy, gdyż w drodze powrotnej zamierzała kupić chleb, masło oraz ser od rodziny Dudziaków, która wypiekała bochenki, robiła smaczne masło w maśniczce oraz ser w serniku - przyrządzie służącym do wyciskana sera z serwatki, umieszczonej w woreczku z materiału przepuszczającego ciecz. Sama nie posiadała gospodarstwa. Wielu z tych, którzy je mieli też tam chodzili, aby nabyć bardzo dobre produkty.
Niewielka ilość jagód spowodowała, że trzeba było zapuścić się w głąb lasu, aby choć trochę ich uzbierać. Około południa kobieta dostrzegła dwóch mężczyzn idących prosto w jej kierunku. Trochę się wystraszyła. Pomyślała jednak, że zbierają oni grzyby albo, tak samo jak ona, jagody. Po chwili mężczyźni stanęli przy Józefie i zastąpili jej drogę.
- Co robisz sama w lesie? – zapytał jeden z nich wybałuszając oczy.
- Zbieram jagody – odpowiedziała przerażona Józefa.
- Czy masz przy sobie jakieś pieniądze? – badał drugi z mężczyzn.
- Nie, po co mi w lesie pieniądze – odparła kobieta bez zastanowienia, ale z lekkim zmieszaniem. - A w ogóle to co was to obchodzi. Przepraszam, puśćcie mnie, chcę iść dalej – dodała po chwili na wpół przytomna ze strachu Józefa. Mężczyźni patrzyli na kobietę podejrzliwie, nie wierząc ani w jedno jej słowo. Po pewnym czasie postanowili Józefę przeszukać. Pieniądze bardzo szybko znaleźli. Następnie pobili kobietę i powiesili na sośnie.
Wieczorem mąż Antoni zaniepokojony tak długą nieobecnością żony wyszedł z domu, aby jej szukać. Po kilkunastu godzinach znalazł zwłoki Józefy na drzewie. Odtąd był bardzo smutny, wybudował w miejscu tragicznego zdarzenia nieistniejącą już dzisiaj kapliczkę, odsunął się od ludzi, tęsknił za żoną. Po roku zmarł.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!