Wiosenna nuta
kołysze polaną
sypiąc z rękawa
przebiśniegi stokrotki
kaczeńce żabie oczka
urocze jasnozielone
trawy rozmarzone
zapachem rozprasza myśli
witalność z niej tryska
sprzyjając odnowie miłości
też oczy widokiem raduje
rozrastającego się serca przyrody
przechodząc gąszczem
skrzętnie łapię jej kolory
czując na duszy lekkość
jakieś przeistoczenie
w dziewiczej zieleni
malowanej codziennie
pieczołowicie i misternie
w wiosennym rytmie
Wiosna w Beskidach
Słońce przechadza się
drogami nieba
mocno promieniuje
zwiastując nam
śliczną pogodę
Ptaki świergocą
w leśnych ostępach
trawa zielenieje
i finezyjne gąszcze
Obserwuję taniec
czarnego chrabąszcza
ładną rzeżuchę
i zwinną małą
szarą jaszczurkę
W wiosennym
radosnym zawale
pędzę gdzieś
w zielone pole
Powietrzem świeżym
głęboko oddychając
kuszony pięknością
każdego zakątka Beskidów
serce swoje zachwycam
Natura
Dzisiaj wstałem bardzo wcześnie
kiedy skrzydlate śpiewały trele
aby razem ze srebrzystą rosą
chwalić Matkę Ziemię prześliczną
Patrzyłem z uznaniem na lasy dumne
oraz w boski czarujący szafir nieba
które odbite w zielonkawym stawie
zwiastowały radosny piękny dzień
Wnet słońce liryczną wiązką promieni
wschodząc żółcieniem obsypało liście
przydrożnych drzew i kwiatów w sadzie
by potem rozgrzać powietrze do czerwoności
Serce wciąż weseli się magicznością
porywając do krasnolicych spojrzeń oczy
piję czar soczysty z dzbana przyrody
i uśmiecham się do niej z miłością
Wiosenne odsłony
Poranek.
Przymrozek lekko wybielił drzewa.
Słońce powoli przebija chmury
malując je żółcieniem.
Las pokryty mgłą
jeszcze drzemie rozmarzeniem.
Gdzieniegdzie dobiega śpiew ptaków
które rozbudzają codzienność.
Południe.
Niebo rozlewa wszędzie błękit.
Przyjemne ciepło i wiatr
rozpieszczają nam ciała.
Cień konarów tańczy z promieniami
co pozłociły seledynowe krzewy.
Trawa rozbujała się zielenią
dając uspokojenie niwelujące stres.
Świeżość umysłu witalność
roztacza plany na dalsze życie.
W miłości nadziei wierze
wszystko jest możliwe.
Wieczór.
Gaśnie słońce na różanym płótnie.
Gwiazdy rozświetlają mrok.
Dom pachnie krokusami
zniewalającymi zmysły.
Wycałuję cię jeszcze na dobranoc
przytulę myślami poezją.
Jutro wstaniemy z nowym zapałem.
Magia bzów
W zapachu bzów
adoruję ciebie spojrzeniem
i trzymam serce w dłoniach
wyznaję kocham cię
i trwam w szczęściu
rozmarzonego maja
zaś całując
rozpływam się
w błękicie nieba
i w fiolecie kiści
Majowo
Leżymy na łące
ubrani w miłość
i patrząc w chmury
rozmyślamy uparcie
co jeszcze przed nami
bo maj umysł umaja
sprzyja czułości
żywotnością rozpieszcza
i kwitnie uśmiechem
wiosennych ogrodów
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!