bezpieczna spojrzeniami
ustami co pieszczą
palców opuszkami
snem zmorzona
w miłościwe serce
matki wtulona
a Ona patrzy zakochana
bezgranicznie oddana
Kiedy żyła dawałem
jej kwiaty wdzięczności
laury sercowe miłości
cieszyliśmy się sobą
Teraz nad grobem
płaczę w zaciszu
odmawiam różaniec
pocieszenia szukam
Jak dawniej przynoszę
piwonie czerwone
bukiety kolorowe
i rozmawiam czule
Mam w boleści serca
ciągle żywe ostatnie
nasze pożegnanie
na sali szpitalnej
kiedy umierała
na moich rękach
wtulona do piersi
z losem pogodzona
"synku nie płacz
ja wiem że sobie
w życiu poradzisz" -
cichutko wyszeptała
Dzięki twoim naukom
poświęceniu pokorze
radzę sobie dobrze
chociaż mamusiu tęsknię
Siadasz blisko mnie
patrzysz w oczy
pieszczotliwie gładzisz po głowie
bez słów rozumiesz wszystko
i kochasz największą miłością
Naręczem kwiatów dziękuję
za wspólne zachody słońca
w purpurze niebiańskich posągów
spacery po złotych plażach
obok perlistych uniesień fal
podziwianie chmur płynących w kałużach
kolorów tęczy na skrzydłach motyli
i seledynowych kapeluszy drzew
rozbujanej witalnością wiosny
setki przeczytanych książek do snu
i kołysanek wyśpiewanych słowiczym głosem
za tysiące rozmów o tym co ważne
życie najcenniejszy podarunek
otwarcie mi bram wiary
najsmaczniejsze obiady na świecie
słoneczny uśmiech serduszka
za nieustanną obecność
także tą po drugiej stronie telefonu
aby wsłuchać się kolejny raz
w melodię mojej duszy i serca
Kwitnie miłość
do Maryi
naszej Pani
Ukwieconej
w Loretańskiej Litanii
słodko wyśpiewana
Tobie Maryjo
polecamy Macierz
nasze familie
Kościół domostwa
pracy warsztaty
młoty i pióra
Dumo Narodu
Polski Królowo
Weź w dłonie
nasze życie
chcemy Królowania
Twego na wieki
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!