Ratownicy Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego podsumowali działania w 2015 roku. Niestety, nie obyło się bez tragicznych zdarzeń.
Rok 2015 był pracowity dla Grupy Beskidzkiej GOPR – przyznają ratownicy. Musieli oni interweniować w górach 327 razy pomagając 364 osobom. Przeprowadzono 92 wyprawy ratunkowe, z czego 54 były wyprawami poszukiwawczymi, 184 akcje ratunkowe i 54 interwencje.
Jak podaje serwis prasowy GB GOP,R w sumie 462 ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR przepracowało 114 732 godziny niosąc pomoc ludziom w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich.
A jak wyglądała praca goprowców na Babiej Górze? Jak mówi portalowi sucha24.pl Tomasz Lipka, kierownik Sekcji Babiogórskiej GB GOPR, na szlakach Królowej Beskidów przeprowadzono 22 wyprawy, 45 akcje oraz 12 interwencji.
- Podsumowując 2015 można stwierdzić że liczba turystów z roku na rok zwiększa się – zaznacza Lipka. - Jeżeli chodzi o sprzęt wykorzystywany przez turystów, jest na coraz wyższym poziomie.
Ciężko co prawda ocenić przygotowanie turystów do górskich wypraw, ale widać nieznaczny progres. Co prawda, jak przyznaje kierownik sekcji, wypadków z roku na rok jednak jest coraz więcej, lecz...
- Można stwierdzić, że ze wzrostem ilości turystów wzrasta liczba wypadków – wyjaśnia.
Niestety w roku 2015 roku nie obyło się bez tragicznych zdarzeń. Śmierć poniosły dwie osoby. Dlatego warto – co nieustannie przypominamy – przed wyjściem w góry zapoznać się z komunikatami dotyczącymi warunków na szlakach. A te nieodmiennie związane są z „kapryśnym charakterem” tego wyjątkowego wniesienia – innymi słowy warunki pogodowe na Babiej Górze mogą bardzo szybko ulegać zmianie, dlatego też zawsze trzeba być przygotowanym na znaczne pogorszenie się pogody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze