W Vikersund trwają właśnie mistrzostwa świata w lotach. Muzeum Miejskie Suchej Beskidzkiej z tej okazji zaprezentowało swego rodzaju kartkę z kalendarza, przypominając, że przed laty skoczkowie narciarscy z powodzeniem rywalizowali i w tym mieście, a jego związku z tą dyscypliną sportu było dużo większe.
Dziś w powiecie suskim skocznia narciarska istnieje jedynie w Skawicy, choć z powodu coraz cieplejszym zim już od kilku lat nie udało się na niej przeprowadzić żadnych zawodów. Po prostu brakowało śniegu. A szkoda, bo rywalizacja amatorów na tym niewielkim obiekcie o punkcie konstrukcyjnym znajdującym się na 20 metrze zawsze dostarczała ogromnych emocji.
Przed laty skocznie narciarskie znajdowały się również w Makowie Podhalańskim (w pobliżu boiska piłkarskiego nad Skawą) oraz w Suchej Beskidzkiej (pod Cholernym). Warto przy tym wspomnieć osobę suszanina Kazimierza Malczewskiego, zasłużonego działacza i organizatora sportu narciarskiego w Polsce. W latach 1951 – 1956 kierował sekcją narciarstwa przy Głównym Komitecie Kultury Fizycznej, a w 1956 roku został pierwszym prezesem reaktywowanego Polskiego Związku Narciarskiego, pełniąc tę funkcję do 1973 roku.

Fot. Skocznia narciarska pod „Cholernym” (Ze zbiorów cyfrowych MMSB)/Źródło: archiwum MMSB
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A o skoczni w Juszczynie to ani mru mru? Była największa z nich i skakał na niej Wiesiek Hakow. Miał dość krzywe , pałąkowate nogi i strasznie mu powietrze świszczało pomiędzy nogami jak skakał. Był ubaw, kto pamięta musi być po 60 tce
Heniek W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, była również skocznia w Tarnawie. Osiągano na niej skoki 30 metrowe a nawet dłuższe. Pamiętam, ze w zawodach na tej skoczni brali udział miejscowi skoczkowie, ale przyjeżdżali również z Juszczyna, Makowa a nawet zakopiańczycy. Prezesował wówczas temu klubowi LZS Tarnawa, Pan Wladziu Świątek.
A o skoczni w Juszczynie to ani mru mru? Była największa z nich i skakał na niej Wiesiek Hakow. Miał dość krzywe , pałąkowate nogi i strasznie mu powietrze świszczało pomiędzy nogami jak skakał. Był ubaw, kto pamięta musi być po 60 tce
Heniek W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, była również skocznia w Tarnawie. Osiągano na niej skoki 30 metrowe a nawet dłuższe. Pamiętam, ze w zawodach na tej skoczni brali udział miejscowi skoczkowie, ale przyjeżdżali również z Juszczyna, Makowa a nawet zakopiańczycy. Prezesował wówczas temu klubowi LZS Tarnawa, Pan Wladziu Świątek.